Od poniedziałku postanowiłam się odchudzać, gdyż moja waga zaczęła niepokojaco rosnąć
Jest to moje drugie poważne podejście do odchudzania. Pierwsze miało miejsce 2,5 roku temu. Wtedy odchudzając się najpierw dietą kopenhaska, a potem 1000 kcal przez prawie rok schudłam z 72 do 62 kg. Niestety ostatnio moja waga zaczeła oscylować w okolicach 65-66 kg. Chcę ją znowu zbić do 60-62 kg, co przy moim wzroście - 174 cm powinno być ok i wiem, że wtedy czuję się ok.
W marcu zrobiłam kopenhaską, zeszłam nawet do 59kg, ale tym razem waga wróciła do dwóch miesiącach do punktu wyjścia
Moje postanowienia nieprzekraczanie 1200 kcal dziennie, rezygnacja z białego pieczywa i przede wszystkim słodyczy, które mnie gubią....
Jest czwartek - przez trzy ostatnie dni pilnowałam 1200 kcal i dodatkowo ponad godzinę dziennie ćwiczyłam - rowerek stacjonarny + ćwiczenia na brzuch i pośladki.
I jak na razie - waga stoi w miejscu!!!
Tak czy inaczej postanowiłam się nie załamywać tym faktem i walczyć dalej i mam nadzieję, że ten dzienniczek mi w tym pomoże