Strona 12 z 30 PierwszyPierwszy ... 2 10 11 12 13 14 22 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 111 do 120 z 292

Wątek: Dieta !!!???!!!

  1. #111
    graziab jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    06-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Nie wierzę...Poza tym znowu lekko się podłamałam...
    Wczoraj zjadłam ok. 1500 kcal, spaliłam 1200 kcal na rowerze, zrobiłam 200 brzuszków...
    Efekt - ważę kilogram więcej niż tydzień temu i nie jestem przed okresem...
    Niestety coś takiego jest dla mnie bardzo deprymujące, dbam o dietę, dbam o ruch i w efekcie waga idzie do góry...czy Wy też tak czasami macie? Czy popełniam jakiś błąd???

    Dzisiejsze menu:
    śniadanie: grahamka z białym serkiem i pomidorem
    przegryzka - dwa herbatniki petitki
    lunch: słodka chwila - kaszka manna
    obiad: kotlet z piersi kurczaka z surówką

    dzisiejszy ruch: kręgle oraz brzuszki

    Pozdrawiam i życzę lepszych efektów niż moje...

  2. #112
    Celebrianna jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    26-07-2004
    Mieszka w
    Oleśnica
    Posty
    0

    Domyślnie

    Naprawdę Graziu, Twoje spalanie jest imponujące - 2 h na rowerze i jeszcze brzuszki. Jesteś na jak najlepszej drodze! Nie przzejmuj się wskazaniem wagi (ja zawsze ważyłam się ok 1-2 w miesiącu) Waż się najczęściej raz w tygodniu, np w sobotę z rana po odwiedzeniu kibelka, będziesz mieć pewność, że ważysz się zawsze w takich samych warunkach.Waga waha się dziennie nawet do 2 kg, więc nie ma się co przejmować. Takie zachowanie wagi jest normalne. Organizm przyzwyczaja się do zwiększonego wysiłku i ograniczonej dawki kalorii. Po prostu przestawia się na oszczędniejsze gospodarowanie zasobami energii i broni za wszelką cenę tłuszczyku (na czarną godzinę). Jeżeli w tym momencie się poddasz, organizm narobi zapasów
    Takie schodkowe wahania wagi będą się powtarzać (spada, stoi, spada, stoi... itd)
    Nie popełniasz błędu. Odchudzasz się racjonalnie, jeśli dalej tak będziesz - to osiągniesz wymażoną wagę i unikniesz jo-jo. Ja właśnie powoli przyzwyczajam organizm do zwiększania dawki kalorii (po schudnięciu)

    P.S. Ja zauważyłam efekt wagowy dopiero po miesiącu, natomiast ubrania były luźniejsze już po tygodniu!
    Buziaki - za jakiś czas zobaczysz na wadze 5 kg mniej!

  3. #113
    graziab jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    06-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Dzięki za pocieszenie
    Ale 5 kg mniej, to by było lekkie przegięcie...ja chcę jeszcze tylko 2 kg...i to utrzymać i będzie pełnia szczęścia...teraz waże 64 kg ( a już było 63 ), co przy wzroście 174 cm jest niby akuracik, ale ja najlepiej się czuję, gdy waże 62 z kawałeczkiem...

  4. #114
    Awatar Oskubana
    Oskubana jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    29-06-2004
    Posty
    1,363

    Domyślnie

    Witam!
    Graziu, uda Ci się już nie długo dojść do tego celu!Masz już dobrą wagę a te 2kg to lada dzień zniknął same , a i ruch masz dobry i dietę też.
    Ja niestety zero ćwiczeń tylko dieta ale jak się podleczę to dodam ćwiczenia.
    Pozdrawiam

  5. #115
    graziab jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    06-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Dzięki dziewczyny,na Was zawsze można liczyć. Wiem, że moje problemy nie są problemami, ale ja straszna maruda jestem i mam totalnego fioła na punkcie wagi, czego moja druga połowa nie za bardzo akceptuje, a mam na mnie krzyczy, że się wpędzę w anoreksję...to mi jednak nie grozi, bo uwielbiam jeść

    Dobre wieści - jutro jedziemy podpisać umowę i wpłacić zaliczkę na salę weselną
    To co podobno najtrudniejsze będzie już za nami

    Teraz zaczynam poszukiwania sukienki, są teraz takie cuda, że nic tylko napaść na bank i wybierać, przebierać

  6. #116
    graziab jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    06-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Jak pamiętnik, to pamiętnik i dosyć oszukiwania samej siebie!!!
    Zjadłam w pracy 700 kcal, takie miałam założenie...nie czułam się głodna, ale coś mnie podkusiło i zjadłam jeden po drugim cztery wafelki w czekoladzie...czyli jakieś 500 kcal.
    Potem poszłam do łazienki...na szczęście nie umiem na zawołanie wymiotować!
    Tak więc mam na koncie 1200 kcal, w tym sporą część z rzeczy w których stronę nawet nie powinnam patrzeć

    Jest mi wstyd
    Najgorsze, że w domu będę musiała jeszcze obiad zjeść - kotleta ze szpinakiem, czyli nastepne 500-600 kcal.
    I tak uzbiera się 1800 kcal

    Trudno, może jutro silna wola mnie nie opuści.
    Na razie czuję się, jakbym w przeciągu ostatniej godziny przytyła z 5 kg i mi przybyło 10 cm w pasie

    Chyba powinnam udać sie do psychologa/psychiatry

  7. #117
    Celebrianna jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    26-07-2004
    Mieszka w
    Oleśnica
    Posty
    0

    Domyślnie

    Graziu, możemy sobie przybić piątkę!
    Cały wczorajszy dzień był do bani, jakaś wściekła byłam, musiałam zostać dłużej w pracy, wracać pociągiem do domu, no i z tej wściekłości kupiłam sobie na dworcu 2 corny. Po powrocie do domu okazało się, że mąż chciał mi zrobić przyjemność i kupił świeże bułeczki, serek Almette, michałki, piwko... no i w sumie wyszło 1900 kcal.

    Nie wiem, ale coś musi byc w powietrzu, bo wszyscy chodzą jacyś podminowani.
    Odechciewa mi sie wszystkiego!
    Dziś zapowiada się kolejny wściekły dzień!

    Ehhh... zmykam, nie truję!

  8. #118
    Awatar zuza001
    zuza001 jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    20-08-2004
    Posty
    364

    Domyślnie

    Celebrianna )

    To chyba jesień idzie... Tak to chyba o to chodzi )) i to dlatego te wahania nastroju )
    Dzisiaj jest nowy dzień i musimy wierzyć, że będzie lepszy niż poprzedni

    Trzymajcie się cieplutko

  9. #119
    graziab jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    06-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Ja wychodzę z założenia, że dzisiaj musi być lepiej. Wczoraj dobiłam też gdzieś do 1900 kcal, ale opchana słodyczmi nawet wieczorem nie miałam na nie ochoty, nawet jakby ktoś przede mną postawił świeżutkie waniliowe ptasie mleczko bym nie drgnęła...

    Mam nadzieję, że obrzydziłam sobie słodycz na długo

    Wczoraj pojeździłam jeszcze na rowerku 20 km i byłam 2h na kręglach, więc bilans chyba nie był taki tragiczny...

    Dzisiaj z ruchu nici, bo po prcay jadę z moim narzeczonym podpisywać umowę na salę weselną, a potem jedziemy do moich rodziców...

    A oto, co dzisiaj zjem:
    śniadanie: kakao, pieczywo chrupkie z białym serkiem i ogórkiem
    przegryzka: jabłko i nektarynka
    lunch: tak jak śniadanie, ale bez kakao
    obiad: nie mam pojęcia, co mam ugotuje

    Pozdrawiam Was wszystkie, nosy do góry, słoneczko swieci

  10. #120
    Awatar Oskubana
    Oskubana jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    29-06-2004
    Posty
    1,363

    Domyślnie

    Cześć!
    Celebrannko, ja wczoraj też byłam zła jak osa na wszystko i wszystkich i przez to nie mogłam nic jeść.W pracy też byłam dłużej ale sama chciałam dla relaksu psychicznego.Wróciłam do domu o17:30i tata mnie zmusił do zjedzenia1gołąbka bo źle wyglądam i zjadłam tylko tyle.A dziś roche lepiej nastrój, już po śniadanku jestem ale nastrój mam dalej do banii.
    A co u Was?
    Pozdrawiam

Strona 12 z 30 PierwszyPierwszy ... 2 10 11 12 13 14 22 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •