-
Mój wygląda tragicznie Ale pracuję nad nim od początku kwietnia więc mam nadzieję że w przyszłe wakacje uda się jakieś krótsze bluzeczki ponosić
Zjadłam oprócz śniadanka:
- obiad: "winiary pomysł na... kurczaka w sosie śmietanowo-ziołowym" + 4 ziemniaczki + surówkę z młodej kapusty
- kolacja: miseczka kisielu (oczywiście bez cukru )
Z obiadem to mi się udało,bo tato poszedł umyć ręce a ja hop-siup na jego talerz gdzieś ok 1/3 mojej porcji przełożyłam Nawet się nie zorientował a ja się przynajmniej nie objadłam...
W sumie mi dziś towarzyszy uczucie głodu,ale trzeba skurczać żołądek...
Nastawienie mam pozytywne i to już chyba widać po jedzonku
A do tego rano ćwiczyłam ręce,brzuch i nogi, po południu byłam 45 min na spacerze po górach w tym 200 schodów a przed chwilą robiłam abs...
Misiu wrócił ale chyba jest zmęczony bo w sumie dużo mi nie napisał...I nawet chyba jeszcze nie przeczytał komentarza który mu rano zostawiłam na blogu...Bardzo ważnego komentarza...czekam niecierpliwie co powie... Jest strasznie zły że przegrali ten ćwierćfinał bo podobno przeciwnik nie był wcale dobry tylko kumple popełniali głupie błędy...Jeszcze go takiego złego chyba nie doświadczyłam jak jest teraz...
Oki pozdrowiaski!
-
Dziś dzień wzorowo dietetyczny,jedzonka ok 800 kcal....
Do tego wszystkie ćwiczonka i jazda na rowerze do babci i spowrotem po tych górach... I tam jeszcze z kuzynka i znajomymi straaaasznie duzo łaziłam
Wczoraj wieczorkiem Misiu rozwiał wszystkie moje wątpliwości No i doszło aż do tego że mu powiedziałam że się na serio zakochałam w nim i jesteśmy razem...!! Abstrakcja jak na razie...eh...
Pozdrawiam serdecznie :*
-
Gdzie sie podziewa moja kofana Ania? Smutno mi tak dietować bez Ciebie...
Dzis były urodziny mamy... z tej okazji zjadłam loda
Poza tym śniadanko: bułka wieloziarnista + plasterek hochland light + ogórek kiszony + papryczka,
obiad w restauracji ale takiej fajnej gdzie są raczej dietetyczne dania a jadłam pierś z kurczaka w sezamie + grillowane warzywka
i na kolacje taki półfrancuski trójkącik z serem i szpinakiem...
Ćwiczyłam cały zestaw ćwiczonek i łaziłam duużo po mieście i trochę tu u mnie... Teraz rozmawiam z moim Misiem a jak mi się uda o rozsądnej porze skończyć to zrobię jeszcze abs
Pozdrawiam cieplusio
-
no jestem , jestem
nawet nie zauważyłam jak szybko mijają dni i że mnie tak długo nie było
cieszę się że dietka jakoś Ci idzie i że z Misiem wszystko sobie wyjaśniłaś
to bardzo dobrze
my z Łukaszem też już doszliśmy do porozumienia i był w poniedziałek
jak narazie u mnie z dietką wzloty i upadki , ale o tym u mnie
BUŹAKI
-
Hihi ja nie wiem czy to z powodu upałów czy z miłości ale mi się w ogóle nie chce jeść... Wcale! Dziś jak do tej pory mam 600 na koncie i to na siłe... az sie martwie troche...
Ćwiczyłam wszystkie ćwiczonka a za jakas godzine pojde na spacerek z rodzicami...
Nie mam czasu wiecej pisac bo nie mam stalego neta a caly czas poswiecam na rozmowy z Misiem
Pozdrowiasy!
-
Dzisiaj cały czas chodzi za mną "cos dobrego"... Ale kcal jest w porządku i ćwiczyłam też...
Wiem że on mnie kocha i ja kocham jego,ale mimo że nic nie mówi na ten temat,to jako jego przyjaciółce wydaje mi się że on nadal czuje coś do swojej byłej... Fuck!
Sorry
Pozdrawiam!
-
Zmieniłam tickerka bo wreszcie doszlam do tych 71 Ostatnio miałam tyle w dzień zakonczenia roku szkolnego ale nie zmieniałam bo wiedziałam ze podskoczy... Teraz juz nie ma prawa podskoczyc
:*
-
witaj moja Kochana Korciu
przepraszam że teraz tak rzadko zaglądam na forum , ale brak mi czasu
myślę że przez wakacje to będzie raz n2-3 dni
ale zawsz
cieszę się że waga Ci spada, u mnie jak narazie stoi w miejscu........
ale dużo ćwiczę i czasami więcej jem
BUŹAKI
ps. cieszę się ze jesteś szczęśliwa :*
-
Uuuu... zaniedbałam trochę pamiętniczek ostatnio...
Przede wszystkim dlatego, że mam już wykorzystany prawie cały limit netu na ten miesiąc,a poza tym przez ostatnie 4 dni była u mnie kuzynka no i nie mogłam jej tak zostawiać samej I tak się wkurzała bardzo jak Misiu do mnie dzwonił i 3 godziny rozmawialiśmy sobie
Dietka w porządku, ćwiczenia troszkę zaniedbałam jak kuzynka była,ale za to bardzo dużo z nią chodziłam na spacerki także ruchu miałam sporo,nawet wczoraj byłyśmy z kolegami na Śnieżniku Mam tylko minimalne zakwasy a jak sobie przypominam to po pierwszej mojej wyprawie tam przez 2 dni miałam problemy z chodzeniem
Dziś kuzynka pojechała a ja sprzątałam swój pokoik i nieźle się namęczyłam,więc można to potraktować jako ruch Od jutra już twardo wracam do ćwiczeń,bo aż głupio się czułam nie ćwicząc...
Najważniejszy cel ciągle jeden: schudnąć jak najwięcej do końca sierpnia - wtedy mam pierwsze spotkanie real z moim Misiaczkiem... Widział już dużo fotek więc nie marwię się aż tak bardzo ale mimo wszystko trzeba wyglądać jak najlepiej
Oj ten mój Misiu... kurcze zakochałam się na serio... Szkoda że to taka odległość i mam takich rodziców a nie normalnych... Damy radę jakoś ten roczek a jak skończę 18nastkę może będzie lepiej
No to tyle...uciekam i pozdrawiam
-
Cześć Korciu
nie martw się ja też zaniedbałam pamiętniczek i gdyby tylko.....
dietka całokowicie poszła w odstawkę i dzisiaj rano waga pokazała 57
ale luzik dam radę od dzisiaj wprawdzie na diecie nie byłam ale zaczęłam ćwiczyć i robiłam to godzinkę
teraz codziennie będę zaglądać choć na chwilkę przed snem ,,,,,, bo brak forum powoduje że zapominam o diecie
BUŹAKI
a z tym Twoim Misiem to napewno będzie suuuper
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki