Kolejny dzien za mną. Dokładnie dziś jest trzeci dzień powrotu do starych dobrych zwyczajów z zeszłego roku. Ważenie, liczenie i poranne ćwiczenia. Trzymam się. I wiecie co robię jeszcze - zbieram słodycze na dzień słodyczowy (spokojnie nie gromadzę wielkich zapasów), po prostu jak ktoś mnie częstuje ciastkiem czy cukierkiem w pracy to nie jem tego ale wkładam do woreczka. Świdomość, że mam coś takiego powoduje, iż jest mi łatwiej odmówić zjedzenia tego teraz. Oczywiście obiad dobrym zwyczajem gotowany na parze... uwielbiam to jest pycha (doprawiam mięsko nie jem jego jałowego).
Waszka - pozdrawiam serdecznie wszystkich znajomych z "g... .pl"