-
Witaj chudzielcu!!!! No nareszcie jesteś!
Już nas tu mobilizować do odchudzania własnym przykładem!!!
A może wyślesz jakieś zdjątka dla zapoznania się naocznie ....Bo my ostatnio zasypujemy siebie wzajemnie podobiznami....
Jakby co to mój adresik: [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
POdasz swój to też coś podeślę....jeśli chcesz, przymusu nie ma... :P
P.S.Rozpakowuj się prędziutko i pisz.
pa,pa Asia
-
Yena dobrze, że się nie zadręczasz ewentualnym wzrostem wagi
Mnie to zawsze gubi, bo topię wyrzuty sumienia w słodyczach, a ostatnio coraz częściej jestem załamana swoją dietetyczną postawą Tak sobie myślę, że urplopy generalnie kiepskie na odchudzanie...moje wakacje to istna przeprawa dla osoby odchudzającej się...rodzice kupujący tony słodyczy i uwielbiający pizze, lody i hamburgery i teściowie, którzy myślą, że wieprzowina to najbardziej dietetyczne z mięs No cóś...zobaczymy!
-
Witajcie ,
jestem już rozpakowana, poprana, wymyta. I czuję się jakaś taka rozbita.
Stanęłam dzisiaj na wadze-DWA KG DO PRZODU. Cóż , trudno!!!!! Dobrze, że nie 5.
I brzuch się zrobił jakiś taki duży. Zołądek sobie totalnie rozepchałam , bo cały czas bym jadła i jadła.
Ale mam nadzieję, że jak tylko wróce do normalnego życia, pracy to dam radę wrócić do odżywiania sprzed urlopu. Mocno w to wierzę!!!!!
Nie bedę Wam opisyała co jadłam, ale było to pyszne i nie żałuję.
Haro wysyłam Ci zdjęcia na skrzynkę i proszę o Twoje. Najnowsze- z tego wyjazdu prześlę jak tylko wram z aparatu. Nie mam jednak żadnego w stroju kąpielowym, no chyba, że zrobiła mi bratowa ( okaże się we wtorek).
Mój adres to [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
Yagnah -nie przejmuj się teściową -one mają jakieś dziwne jazdy. Moja uważała, że na pokarm ( w piersiach oczywiście ) są mączne potrawy , głównie kluchy. Sama wygląda jak s lonica ( nie przesadzam ) i pewnie ja bym tak wyglądała gdybym korzystała z jej rad.
pozdrownia
Wskazówkę przestawiłam-może to mnie zmobilizuje
-
Dziękuję dostałam!!!!
Moje w drodze...Na zdjęciach wychodzę mało sympatycznie....(brak fotogeniczności)
W realu jestem towarzyska i zabawna...czasami (tak mniemam).
A teraz opinia....Normalnie szczupła laska jesteś i tyle!!!! Ale, dbaj dbaj o siebie i walcz o wymarzoną wagę !Podziwiam. Właśnie tak sobie Ciebie wyobrażałam. Tzn szczupłą, długowłosą laskę!!! A chłopaków masz świetnych...Prawie już Cię dogonili wzrostem....
A widzę , że zdjęcia już wyszły z mojej skrzynki do Ciebie....
pa,pa Asia
-
Yena witaj
Tak podejrzewałam,że przesadzasz trochę z tym odchudzaniem - co innego dbac o figurę,żeby potem nie katować się dietami. Asoia donosi,że Ty laska jesteś
Pozdroofka
Grażyna
-
Dzięki za fotki. I nie przesadzaj-nie wyglądasz na niesympatyczną osobę. Myślę, że znalazłyśmy wiele wspólnych tematów i wiele powodu do śmiechu. Ja lubię ludzi i stram się być optymistycznie nastawiona do świata. Chociaz niestety nie zawsze to wychodzi. Zwłaszcza ostatnio mam trochę problmów. Ale nie ma oczym mówić.
A co do mnie to ja też mam problemy z wychodzeniem na zdjęciach-zawsze coś znajde co jest nie tak. Moim największym problemem jest ,,druga broda''.
A chłopaków mam światnych , Kamil ma 13 lat i własnie idzie do gimnazjum. To typ samotnika i indywidualisty. Mładszy Wojtek to wulkan energii-cały czas coś robi, wymysla, i do tego wiecznie uśmiechnięty. To moje słońce i lek na kazdy smutek.
Yena
-
O dzięki, ze tak uważasz.... Ja jakoś, jak na siebie patrzę, to myśle, że wyglądam mało sympatycznie jak na mój, raczej wesoły charakter i podejście do ludzi....
Powinnam wyglądać mniej poważnie....
Gratuluję chłopaków!!!! To jest to dlaczego warto żyć....
Przykro mi z powodu Twoich problemów....Mam nadzieję, że szybko się rozwiążą!
Uśmiecham się do Ciebie i Twoich chłopaków!!!!
Asia
-
dzięki za uśmiech-każdy na wagę złota.
A co do problemów to jestem pełna nadzieji, ale może trzeba będzie przeprowadzić duże zmiany. Myślę, że wyjdą mi na dobre.
A moje chłopaki są mi największą osłodą, radością i wiarą.
Myślę, że już pownnam wrócić do pracy, wolny czas spędzany w domu nie nastraja mnie zbyt optymistycznie. Może zaczyman się stawać pacocholiczką , skoro po 2 tygodniach z chęcią wracam do takiej tyry??????
A Twoja Maleńka jest cudowna, zawsze żałowałam, że nie mam córki.
-
Hejo!!!!
I nie przesadzaj z odchudzaniem....
to na poprawę humorku...
pa,pa Asia
-
a ja niestety złapałam dzisiaj za czekoladę - wszystko te stresy!!!
mam trochę problemów z którymi nie mogę sobie za bardzo poradzić i stąd te podjadanie.
Ale zapewne to jest tylio wymówka.
nie będę Was zapewniała,że od jutra będę grzeczna, ale postaram się. Coś nie mogę się przestawić po tym urlopie. MOże praca mi pomoże....
życzę miłego poczatku tygodnia
Yena
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki