Hej Meteorku

Gratuluję męża , poczucie humoru rzeczywiście specyficzne

Co do roweru: ja dużo jeżdzę i na początku usiedzieć nie mogę, kręcę się i wierce, oczywiście nic nie pomaga, boli później tyłeczek, a po jakimś czasie przechodzi i jest oki, aż do końca sezonu; spodnie z pieluchą prawdopodobnie pomagają - znajomi mają i chwalą sobie, ja niestety się jeszcze nie dorobiłam;

wrednych bab nie słychaj; nas tutaj słuchaj, bo to my te fajne jesteśmy
i zawsze Cię wesprzemy

udanego grilla, trzyamm kciuki, żebyś za bardzo nieposzalała, bo naprawdę nie warto, chwila przyjemności, a później kac moralny i parę dni więcej odchudzania

papa