-

Psotulciu, możesz liczyć na codzienny motywujący kopniaczek w majtki ode mnie
pozdrawiam i trzymam za Ciebie kciuki
-
Jak ja cię mam zmobilizować...może ćwicz rano...będziesz miała to z głowy
-
[color=darkred][b]A ja dopiero dzis ale za to z całego serca składam życznenia
"W nowym roku , krok po kroku spełniaj marzenia.
Zarabiaj tysiące,niech Ci zawsze świeci słońce......
I nawet jeśli coś nie po myśli się dzieje...miej zawsze nadzieje......"
-
ULUŚ TU UWIERZYŁAŚ WE MNIE , A JA WIERZĘ ŻE TOBIE RÓWNIEŻ UDA SIĘ DOJŚĆ DO WYMARZONEJ WAGI.
ULUŚ KAŻDY ROBI TO CO LUBI , MIEJ OKO NA MNIE BY SIĘ UDAŁO.
BUZIACZKI.
-
Cześć Ula
.
Widzę,że dużo dziewczyn zachęca do ćwiczeń
. No to ja też
, ale trochę inaczej. Nie ma się co czarować, ja też nie przepadam za wielkim ruchem. Po prostu się zmuszam. Robię ćwiczenia wybiórczo tzn. robię te na które mam ochotę i siły ale zawsze w zestawiku mam ćwiczenia nóg i brzuszki
- to jest moja podstawa :P . Jak nie chce mi się w ciągu dnia poćwiczyć to mój zestaw robie późną nocą , przed snem ale staram się go zrobić
Pozdrawiam serdecznie
-
Uleńko no cóż.............. Jeżeli nigdy nie lubiłaś ćwiczeń, to niestety na początku będziesz się musiała zmuszać............ Jeżeli będziesz regularnie ćwiczyć ( mam na myśli co najmniej 3 ,4 razy w tygodniu) to gwarantuje Ci , że po jakimś czasie , wejdzi Ci to w krew...........
Ja też kiedyś bardzo nie lubiałam ćwiczeń a Wf w szkole był dla mnie męczarnią......... A teraz ..... Aerobik dwa razy w tygodniu, raz tańce, a jak mam dobry okres, to do tego ze 2,3 razy ćwiczenia w domu............. I jest to dla mnie ogromna przyjemność, bo wiem, że robię coś dobrego dla siebie.
Miłego popołudnia
Pozdrawiam
-
Ja to mam takie zrywy z cwiczeniami... a pozniej mi przechodzi
-
Mysle ze Asia0606 ma racje ,na poczatku trzeba sie troche zmusic ,ale pozniej bedzie szlo ok
-
ulenko pozdrawiam wieczorową porą...
dziewczyny mają racje trzeba ćwiczyć ja tą straszną prawde pojelam i bede się zmuszala moze z czasem polubie?? pozdrawiam
-
Ulenko pozdrawiam Cie serdecznie i zycze dobrego dietkowania i machaj kopytkami ile wlezie.Sobie zreszta tez tego samego zycze /do machania to ja jestem straszny leniwiec/a teraz dodatkowo wyskoczyl silny bol kregoslupa,to juz wogole nie chce sie zyc.Waga nadal stoi jak zaczarowana juz nie wiem co o tym wszystkim myslec.Przesylam caluski i do uslyszenia.
110/85
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki