-
Witajcie dziewczyny.
Faktycznie Agemo malo,malo..Juz chcialam na ciebie nakrzyczec za drozdzowke ale sobie porzypomnialam co to jest.Trzymaj sie tak dalej i nie przesadzaj z "niejedzeniem",nie bedzie wieczorkiem strachu ze cie dopadnie taki maly glod {widzialas go pewnie w reklamie DANIO]
Spokojnej nocy.
-
Witaj agemo...
Ja tez nie mam apetytu i czuje sie oslabiona....Zastanawiam sie nawet co dzis zrobic na obiadek zebym pobudzila troszke moj zolodek....Moze ugotuje bigosik wg przepisu Anikas
Zycze Ci milego dnia...pogaoda troszke sie poprawila wiec moze i sennosc minie

-
dzionek plażowania.
Witajcie miłe plazowiczki.....i wszyscy, którzy odwiedzają mój wątek.
Juz jestem po sniadanku. Stello masz rację słoneczko świeci, ale ja nie za dobre mam samopoczucie, jakieś takie chandrowate. Senność mnie dopada pomimo spacerku z psem, może brakuje mi kawy.
colacaro.....drożdżówka jed mniodzio
i nie jest tucząca.
Stella gdzie jest przepis na ten bigosik?
Pozdrawiam
i wracam pózniej
-
U mnie nie ma sloneczka a samopoczucie jako tako.Maly wypad na zakupy i do sprzatania.Jak sie troche poruszam to moze zapomne o jedzeniu,choc nie jestem glodna.Ale ciagle sie natykam to na jakas paczke czipsow ,to jakas zaczeta czekoladka u syna w pokoju.Kusi mnie ale ja jestem przeciez twarda!
-

dzionek się kończy
Cieszę się, że dobiega końca. Taki jakiś ........narobiłam się przy sprzątaniu tak porządnie, chciałam się zmęczyć, bo nie lubię się gimnastykować.
Zjadłam dzisiaj...
śniadanie: dzrozdżówka, omlet z 2 jaj na 1 plasterku szynki.
5 orzeszków.włoskich bo takie lubię
Filet z kurczaka w ziołach+brokuły
Kolacja: Seler gotowany z serkiem śmieszką
colacaro....jak mnie dzisiaj nęciło na coś słodkiego......myślałam, ze nie wytrzymam lupiłam w sklepie pierniczki, ale nie ruszyłam.tez jestem twarda
przynajmniej staram się być.
Stella i co gotowałaś na obiadek?
Pozdrawiam
lecę do innych plażowiczek.
Jak wam minęła sobota? Może nie wszystkim tak jak mnie na sprzątaniu.
A obejrzałam filmik "Efekt motyla" ciężki filmik.
-
Zapomniałam się pochwalić moją rocznicą.
Wczoraj minęło rok i 1 miesiąc jak rzuciłam palenie. :P
Namawiam wszystkie palaczki do uwolnienia się od tego nałogu.
Uwierzcie mi ....można....naprawdę. Tylko trzeba chcieć.
Pozdrawiam
I życzę dobrej nocki.
-
Witaj agemo....
Ciesze sie ze jestes taka twarda....nigdy w to nie watpilam
Gotowalam bigosik i ugotowal sie dopiero na kolacje....
Oj syta bylam taka ze hoho...myslalam ze przesadzilam z lekka bo ,,brzysio,,zrobil sie duzzzzzzzzzziiiiiiii ale dzis rano znow czuje sie lekka
Jednak to nie jedzienie poznym wieczorem dzialaaaaaaaaaaa...Kiedys jak jadlam o 21 a nwet o 22 wstawalam taka ociezala a teraz jest inaczej.....
Musze obejrzec ten film bo ja uwielbiam takie....psychologiczne...na faktach i ciezkie...hihihi
Ja na szczescie mialam juz posprzatane wiec odpoczelam sobie....
Dzis chce zalozyc moje spodnie ktore kupilam latem i w ktore od poczatku nie wchodzilam
ciekawa jestem...No musze wreszcie zzucic te obecne bo wisza na mnie...
Wiec trzymaj za mnie kciuki
Nwet na ,,wdechu,,a zaloze je
colacaro dokladnie to samo mam w domu...corka wciaz cos podjada wczoraj zjadla prawie kg mandarynek
no ale ona sobie moze pozwolic...Mnie jakos nie kusi z czego jestem zadowolona...Nieraz pomysle tylko o jednej rzeczy za ktora tesknie i chetnie bym kawaleczek zjadla...
Gratuleje Ci agemo rzucenia palenia..Jesli pokonalas taki nalog to nadwaga to dla ciebie pestka....
Pozdrawiam Was kobietki i zycze milej i pogodnej niedzieli.....
-
Brawo Agemo!
Zazdroszcze ci ze pozbylas sie tego okropnego nalogu .Ja niestety pale .Bardzo chciala bym zucic to cholerstwo ale jestem cienka.Tym bardziej ze wiele osob w moim otoczeniu pali.
Ja tez nie lubie sie gimnastykowac, jestem typem kanapowym,mysle ze to przez te kilogramy ciezko sie ruszac.
Sobota minela na sprzataniu i praniu.Dzis pospalam dluzej,zjadlam male sniadanko i poleniu****e troche.
pozdrawiam wszystkie plazowiczki.
-
dzień na diecie south beach
Witam wszystkich, którzy odwiedzają mój wątek i tych, a raczej TE które wspomagają mnie dobrym słowem
i miłym uśmiechem.
Szósty dzień powoli mija. Samopoczucie całkiem przyzwoite. Wczoraj wieczorem, jakoś mnie nie ssało w brzuszku.
Dzisiaj zjadłam::
Śniadanie: Moja ulubiona drożdówka, sspacer z psem, mała szklaneczka soku warzywnego, jajecznica z 2 jaj na łyżce chudego mleka, około 150g. surówki z czerwonej kapusty.
Obiad: !50g. pieczonej chudej szynki, 200g. brulselki.
orzeszki ziemne 10 szt.
Kolacja: szklanka maślanki, (odtłuszczonej) i deser z serka ricotta.
to tyle......
Jutro o 7 rano mam spotkanie w sprawie pracy. Jestem ciekawa jaki będzie efekt tego spotkania. Już się nie napalam jak kiedyś, że dostanę pracę. Wiele razy już byłam na rozmowach. I nic z tego nien wyszło. Mam jednak nadzieję, że nie usłyszę, że jestem za gruba i za stara.
No cóż, takie czasy nastały. Polska to nie Ameryka tu nie ma tolerancji, dla nikogo. Trzymajcie za mnie kciuki.
Pozdrawiam
-
Bede za ciebie trzymala kciuki.Napisz jak ci poszlo.Bardzo ladnie sie trzymasz w dietce.Co to za deser?Zjadla bym cos slodkiego.
Pozdrawiam i trzymam kciuki.Do jutra.
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki