Witajcie
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
wot eta maja koszka - Staśka![]()
Biedactwo było dzisiaj na wycieczce u weterynarzaOdrobaczyli mi ją i od-pchlili
Za tydzień na szczepienie...
Brzuszkowanie [od wczoraj] uważam za rozpoczęte!Wieczorem 100, rano też jakoś wyszło, że 100
Do tego 20 skrętów na talię
Coraz mniej czasu do obozu, a przecież trzeba wyglądać jak człowiek...
I bieganie było... no, godzinę się jednak nie udało, ale wyszło jakieś 45 minut, odliczając łażenie w międzyczasie. I tak jestem z siebie dumna, bo jakiś czas temu bym nie podołała...
Na aerobie babka dała nam wyciskAlbo może to przez to bieganie poranne: straszne zakwasy mam na udach, tam, na dole. Oj, ciężko będzie jutro, cos mi się zdaje
Jedzeniowo dzisiaj tak:
3 brzoskwinie
kefir (400ml)
2x chrupkie z jakimś tam smarowidłem serkowym (bodajże "Pyszny Duet")
gołąbek z surówką z kapusty
banan
kapustka z gołąbka
pół kromki ciemnego z masłem
jogurt naturalny (100ml) z otrębami
Nie wygląda to tak źle, ale dzisiaj w nocy znowu miałam napad :S Tak jak wtedy z nutellą, tak dzisiaj wszamałam bułkę z ketchupem :S jeeeja, ja nie wiem, w nocy kompletnie nie mam nad sobą kontroli... ach, ach, ach![]()
![]()
Julcyk, CzarnaWampirzyca, Dolinka, Alex, Cauchy - dziękuję za odwiedzinyto bardzo wiele daje, zresztą sami wiecie...
:*
A na "do napisania" podzielę się z Wami moją tapetą pulpitową:
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
kiedyś będę miała taki brzuch. Mam nadzieję.
Trzymajcie się ciepło;*
Zakładki