-
Odp: Ciotka zjadła Jolkę, Jolkę trzeba oddać
mam 2. jedna elektryczna, ale baterie w niej zdechły i druga mechaniczna, mało wiarygodna ale się jej trzymam, bo przynajmniej działa
-
Odp: Ciotka zjadła Jolkę, Jolkę trzeba oddać
Ja jestem generalnie gadzeciara i nawet raz rozwazalam taka wage co sie z tel komorkowym laczy... na szczescie przyszlam po rozum do glowy i nie kupilam jej
miesiac temu kupilam sobie b opieta kurteczke z 4F (dla mnie to nowa marka), piekna byla i nie moglam sie oprzec. Niebieska... piekna no. I ledwo co dopinalam na sam podkoszulek (kto nosi kurtke na podkoszulek!), a dzis pacze ja i mam lekkiego luza. Takze radosc. Moze niedlugo i bluze jakas tam upchne? I w ogole siedze i pacze w dol i jakby mniejszy ten brzuchol...
chwilo trwaj!
-
Odp: Ciotka zjadła Jolkę, Jolkę trzeba oddać
Ja właśnie gotuje zupę, warzywną- marchewki, por, selera, pietruszka korzeń i natka, fasolka szparagowa, ziemniak. Na wywarze z udka kury.
A tak poza tym, waga stoi jak zaczarowana, ale pacze na suwak Ciotki i chyba ruszę z nią w szranki bo u mnie też 104.
Zabija mnie brak czasu, non stop gdzieś w pędzie, a gdzie tu znaleźć czas na zdrowe jedzenie, czy sport. Moze za 4 lata, jak młody pójdzie do szkoły
-
Odp: Ciotka zjadła Jolkę, Jolkę trzeba oddać
Się nie łam, Maggi, najpierw pójdzie do przedszkola! Ciotka uwielbia przedszkole i żałuje, że tak szybko minęło!
U ciotki dzisiaj królowało jesienne danie sezonu, znane pod malowniczą i romantyczną nazwą 'Blacha Warzyw'. Warzywa w dużych kawałkach, oprószone solą i czosnkiem, umajone łyżką oliwy, poukładane skórkami do dołu i upieczone. Coś fantastycznego! Dzisiejsza blacha to nieduży kawałek dyńki, marchewka, pół bakłażana, cukinia. Ale można wrzucać różne warzywa, ciotka podejrzewa, że nawet brukselka będzie dobra, nie mówiąc o obgotowanym wcześniej buraku, czy selerze. I plastry pomidora na wierzch. I papryka. Jesień jest wporzo.
Białka w tym daniu mało, ale ciotka uzupełniła wcześniejszym serkiem wiejskim na śniadanie i późniejszą jajecznicą (na suchej patelni, jedzona z pomidorami, bez chleba) na kolację. Woda bdb, na pewno ponad 2l. Gorąco było.
-
Odp: Ciotka zjadła Jolkę, Jolkę trzeba oddać
No to poszalałam z obiadem na jutro- naleśnik, na nim plaster żółtego sera, łyżka duszonych pieczarek i na górę parówka. Na szczęście ja tego jeść nie będę. Ale slinka cieknie. Zrobie sobie łososia z puszki z pomidorami i cebulą. I może fasolkę szparagową.
-
Odp: Ciotka zjadła Jolkę, Jolkę trzeba oddać
Taaa, ja wczoraj robiłam parówki w cieście drożdżowym, ziołowym. Też tylko popatrzyłam 
Śniadanie dzisiaj - awokado zmiękło wreszcie! Kanapki 2 z połówką awokada i papryką. Obiad - kawałek piersi z indyka na parze z selerem z piekarnika, pewnie do tego jeszcze jakieś inne rzeczy tzn warzywa albo z pary albo z pieca, zobaczymy. Kolacja - łosoś na parze, mały kawałek, i surówka (sałata, pomidory, oliwa). Taki plan.
Aaa woda, ma być dużo wody znowu. Wczoraj bardzo się pilnowałam i dziś zmieniłam suwaczek o kilogram, a mogłam nawet o półtora, ale nie wpisuję połówek
-
-
Odp: Ciotka zjadła Jolkę, Jolkę trzeba oddać
Fuck, fuck, fuck....
Zjadłam u koleżanki dwie mini muffiny oblane czekoladą
-
Odp: Ciotka zjadła Jolkę, Jolkę trzeba oddać
trzeba było zamiast zjeść koleżankę
ale teraz nie ma co się łamać, pomidora na kolację, popić wodą i jutro będzie lepiej
-
Odp: Ciotka zjadła Jolkę, Jolkę trzeba oddać
oj, nie dałabym rady zjeść koleżanki (a tak na marginesie też Jolka)
w domu, zjadłam 3/4 kalarepy, dwa kikuty od marchewki (tłumacze- nie kroje marchewki tylko obieraczką robię takie wstążki i zostają mi takie kikuty) i woda z cytryną.
Dzisiaj już grzecznie, rano jajecznica z dwóch jajek z łyżeczką parmezanu+ kawa z mlekiem. Teraz przegryzam sobie słonecznik.
a tak na marginesie jestem mega zmęczona, młody codziennie marudzi z tym przedszkolem (co jest dziwne, bo 2 lata chodził do żłobka, ale niestety ani jedno dziecko z jego grupy nie poszło do tego samego przedszkola), w nocy przeżywa, budzi się co chwilę, marudzi przez sen, ja śpię jak mysz pod miotłą. Małż chodzi na nocki, na 12h i mijamy się w drzwiach, młody po przedszkolu jeszcze ma sporo energii i trzeba z nim szaleć. eh.... ciężki żywot matek Polek.
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki