Strona 5 z 10 PierwszyPierwszy ... 3 4 5 6 7 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 50 z 96

Wątek: Czy mi się uda????

  1. #41
    kasika86 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    13-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    eh ja mysle ze na sniadanie to ta maslaka w sam raz tym bardziej ze sniadanko powinno byc naj bogatsze....
    no i tez uwazam jak ty ze powinno sie jesc wszystko w mniejszych ilosciach...
    mozna jedynie zamienic niektore produkty na zdrowsze . bo w diecie nie tylko chodzi o to zeby schudnac ale takze o to by przyzwyczic organizm do penych nawykow...
    Z reszta ja bym na zadnej diecie nie wytrzymala bo zawsze jest tak ze mam ochote na cos czego w tej diecie akurat nie ma, po za tym potem naprawde mam ochote na wszystko i dieta nic nie daje...
    Mysle ze najlepsza jest dieta gdzie sie liczy kalorie i nawet jak nie raz zjesz tego batonika , czekolde czy cos tam to cos innego zjesz w mniejszej ilosci tak by zmiescic sie w limicie...
    Bo takie odmawianie wszystkiego moze sie skonczyc potem przybraniem wiecej kilogramow niz sie ich pozbylismy...
    ja jestem z okolic wrocławia....
    Trzymam kciuki za nas.... ja dzis nawet cwiczyłam ale kondycja nie najlepsza ..... trzeba nadrobic
    pozdrawiam

  2. #42
    sasetka23 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    15-03-2006
    Mieszka w
    Białystok
    Posty
    0

    Domyślnie

    Witajcie!
    Dawno nie pisalam ale juz jestem i teraz bede czesciej zagladac.
    Kasika rzeczywiscie jak sie troche mniej je to zoladek sie zaciska i organizm nie potrzebuje juz tylu kalori co wczesniej.Mozna dzieki temu troche schudnac,liczenie kalori tez jest dobrym pomyslam ale nie zawsze sie chce.
    Piszecie ze chcecie miec dzieci je tez ale troche sie boje bo teraz waze sporo a mam tylko 150cm wzrostu a co by bylo jesli bym teraz zaszla w ciaze i przytyla np.10 kg wygladala bym strasznie.Dla tego postanowilam sie odchudzac mozliwe ze w przyszlym roku bede brac slub wiec chce ladnie wygladac w sukni slubnej.Chce schudnac do wymarzonej wagi zebym potem w ciagu ciazy mogla spokojnie tyc i mie obawiac sie ze bede strasznie wygladac.Nawet jesli bym przytyla 20 kg to bede warzyc mniej wiecej tyle co teraz a potem znowu sie zacznie walka z nadwaga.Trzymam kciuki za wasze odchudzanie wiem ze uda sie nam wszystkim.
    Pozdrawiam i zycze milego popoludnia.

  3. #43
    anulka2505 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    21-02-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Hej sasetka
    No na swój ślub trzeba schudnąć Ja schudłam (ślub był rok temu) ipowiem ci że odchudzałam się specjalnie, tylko z dwa miesiące przed zaczęłam uważać na to co jem a resztę zrobił stres
    Ale wiadomo każda kobieta chce jak najlepiej wyglądać na swoim ślubie. Ja zawsze marzyłam o tym, że jak np po roku (od ślubu) spojrzę na zdjęcie to nie będę się siebie wstydziła. I udało się
    Jak będziemy się razem trzymać, pocieszać, to napewno nam się uda. Z dwa dni temu już bym zrezygnowała ale to dzięki temu forum wytrzymała i nie żaluję
    PA

  4. #44
    anulka2505 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    21-02-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Hej dziwczyny!
    Dzisiaj mam trochę doła, bo wczoraj za dużo zjadłam i w dodatku o godz. 21.30 zachciało mi się jeść Nie byłam jakaś specjalnie głodna ale porpstu chęć, której nie można niczym innym zabić jak jedzeniem
    Więc postanowiłam że coś zjem bo znam siebie że ten "głód" trzymałby mnie do pólnocy. Fakt faktem że zjadłam jogurt z płatkami (mniejsze zło) ale ja się czułam i teraz jeszcze rano czuję się jakbym zjadłam conamniej kilową golonkę i wypiła z 5 piw - taka objedzona. Ale wydaje mi się że to poprostu sa moje wyrzuty sumienia. Jak ja nienawidże ich mieć
    Dzisiaj rano ubrałam spodnie których nie miałam na sobie 3 dni, i wiecie co są chyba troszkę luźniejsze (ale tylko troszkę) , to mi poprawiło troszkę humor ale nie na długo.
    Wczoraj oczywiście też nie ćwiczyłam, było mi wczoraj tak gorąco i duszno, że nie chcialo mi się ćwiczyć. Wiem wiem jestem leniuch Ale na brzuch musze koniecznie poćwiczyć, bo jak widze te oponki to mi słabo. Na szczęście nie mam oponek jak stoję tylkojak siedzę Ale ja w ogóle nie chcę ich mieć, żebym miała kogoś u siebie do ćwiczenia razem ze mną. Na aerobic chodzić nie będę, kiedyś byłam kilka razy, ale mi się nie podobało, wolę sama w domu - tylko że w domu trudniej się zabrać. Nie wiem może jutro z mężem pójdziemy biegać Ale tego też nie wiem, bo mąż ma jutro pomagać mojemu tacie przy remoncie i napewno będzie zmęczony, ale jak się wkurzę (sama na siebie) to pójdę sama biegać.
    Kurcze ale się dzisiaj rozpisałam
    Teraz wy laski piszcie jak wam minął dzień bez pokus lub z pokusami
    PA

  5. #45
    kasika86 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    13-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    eh nie pisalam wczoraj cały dzien bo mnie nie było. wybrałam sie na zakupy do wrocka z moim facetem.... eh z zakupów jestem strasznie zadowolona, no moze oprocz tego jak mialam sobie kupic spodnice , wszystkie jakies falbaniaste i wygladałam jak baletnica, albo krotkie a ja mam bardzo wypiety tyłek i jak taka krociutka jest z przodu super to za to z tyłu mi odstaje i gacie mi widac poprostu taka figura i tylek raczej mi sie nie zmniejszy....
    No bluzeczki fajniutkie sa bo rozmiar taki jak chcialam a nie jakies uniwersalne szmatki w ktore probuja wcisnac te 40 kilowe i te 60 ... smieszni sa....
    eh ale najlepszy byl spacer jaki mi moj facet niechcacy zafundowal.... no wiec wyszlismy z galeri potem przez rynek i nie wiem jak on to zrobil ( on prowadził) ale znaleźliśmy sie koło kina helios a to przeciez taki kawała drogi od galerii, juz nie mowiac o tymm jaki kawał pozniej musielismy zejsc od haliosa do dworca głównego... jak ktos zna wroclaw to moze sobie wyobrazic..
    a wczoraj moja dieta wygladala tak ze na snaidanie zjadlam dwie kromki chleba a potem juz we wrcoku to zjadłam longera z kfc.... bo potem nie mialam juz nawet czasu myslec o jedzeniu , bo szlismy i szlismy... eh
    pozdrawiam

  6. #46
    anulka2505 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    21-02-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Hej!
    Na weekend mnie nie było i nie będzie zawsdze w weekendy. W weekend w sumie nie było aż tak źle z moją dietą bo jadłam mało ale za to zbyt kaloryczne potrawy, np. sałatkę - z majonezem, więc sama widzisz ale tak mi się chciało tej sałatki. Ale dzisiaj za to mam zamiar odpokutować Na śniadanie jem jogurt z "fitneskami" a na drugie sniadanie banana A później na obiad to nie wiem bo dzisiaj akurat idziemy na obiad do mojej mamy. Kurcze tylko sama na siebie jestem zła bo w ogóle nie uprawiam żadnego sportu, wczoraj jak się kładliśmy spać to mój mąż oznajmił mi że dzisiaj idziemy biegać No ciekawa jestem co wyjdzie z tego naszego biegania, znając życie to mąż będzie bardzo zmęczony
    Kasika to fajnie że że miałaś taki długi i miły spacer aż cżłowiek lepiej się czujenie?? A powiedz mico na to twój facet, że się odchudzasz?? Podtrzymuje cię naduchuczy wręcz przeciwnie??
    Wiecie co, fajnie się czuję na "diecie", mi już tak bardzo nie zależy na tym żeby bóg wie ile schudnąć, ale ja bardzo dobrze sie czuję jak mniej jem. Nie chodze objedzona, ociężała, więcej rzeczy mi sie chce robić (mam więcej energii) jestem częściej uśmiechnięta Więc teraz już nie myślę o kg tylko o swoim samopoczuciu
    Piszcie jak wam minał weekend

  7. #47
    kasika86 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    13-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    eh mi weekend minał nie najlepiej z reszta jak zawsze.... w sobote nie pamietam moze nie było tego duzo ale jak to sobote jakas imprezka n i raczyłam sie alkoholem. A w niedziele to juz całkiem rano 2 kanapki potem na obiad porzadny obiad i na kolacje pite.... ( kupili ostatnio w super markecie takie bulki ) .Dzis na sniadanie zjadłam pol takiej pity z sałatka warzywna wlasnej roboty i czuje sie strasznie ociezała , wogóle przez to mam wyrzuty sumienia.....niech mnie ktos poczieszy..... eh a tak było fajnie nie cierpie niedzieli!!!

  8. #48
    kasika86 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    13-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    a co do mojego faceta to on wie ze sie odchudzam ale ani mi nie przeszkadza ani nie pomaga... uwaza ze jak mam ochote to dla własnego samopoczucia moge sie odhcudzac ale on mowi ze nie widzi potrzeby... Czasami mnie to denerwuje ale lepsza taa\ka obojetnosc niz jesli by mi miał przeszkadzac.
    A co do samopoczucia to wlasnie z dniem dzisiejszym mi zniknął bo moje wyrzuty sumienia przez te weekend sa takie wielkie ze jestem poprostu wsciekła...

  9. #49
    anulka2505 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    21-02-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Hej Kasika!
    Wiem co to są wyrzuty sumienia po weekendzie
    Ja mam je bardzo często, można powiedzieć ze 90% moich poniedziałków to wyrzuty sumienia. Tym razem mi się udało bez wyrzutów. Jak mam cię pocieszyc.... hm..... poprostu, nie myśl już o tym, zjedz bardzo lekki obiad, po obiedzie idz na spacer a jak wieczorem poczujesz ssanie w żoładku to zobaczysz że wszystko mienie To mój patent. Ale jak bedziesz siedziała i myślała o tym że dużo zjadłaś i jaka to jesteś ociężała, to jeszcze więcej będziesz jadła. Nie martw się od jednej pity nikt nie przytył nie wiadomo ile. Spal dzisiaj to i będzie ok.
    A ja na śniadanko zjadłam banana i za pół godzinki jogurt z "fitneskami" i otrebami i też jestem ociężała.
    Acha kasika a jak wygląda u ciebie sprawa ze słodyczami??
    Ograniczasz czy w ogóle nie jesz??
    PA

  10. #50
    kasika86 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    13-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    eh juz lepiej sie czuje bo ociezałosc znikneła
    a co do słodyczy to pozwoliłam soie w sobote na monte , staram sie ich wogóle nie jesc ale jak juz naprawde mam ocvhote to skusze sie na cos oczywiscie licze po tym kalorie zeby nei przekroczyc dziennej dawki. wiem ze jakbym sobie ich cąłkiem odmawiała to bym ktoregos razu rzuciła sie na nie bez opamietania... organizm sie domaga od czasu do czasu
    Masz racje zapominam o weekendzie i biore sie za siebie , z reszta teraz nie mam czasu nawet na myslenie o diecie bo za trezy dni ustna matura i musze sie nauczyc na pamiec z 7 kartek a4 wiec ide wkuwac....
    powodzonka

Strona 5 z 10 PierwszyPierwszy ... 3 4 5 6 7 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •