-
no wyjście z domu lub zabranie się za jakąś konkretną pracę na pewno pomaga
Inezza trzymaj się dzielnie! to już 4 dzień, potem kryzys minie i zobaczyć jak dietka będzie się ładnie układać
trzymam za Ciebie kciuki i wierzę, że Ci się uda!
-
właśnie wróciłam z rowerka
dzis miałam tylko siostrzenicę na bagażniku, nikt się nie wlókł za mną na drugim rowerze
więc jechałam szybciej i wydłużyłam troszke trasę, w sumie nie było mnie w domu o 65 minut więc nie jest źle
dobrze ze słońce akurat było za chmurami więc nie grzało strasznie
teraz piję kawkę, wiem że to niezdrowo, ale był wysiłek jest teraz nagroda
zresztą dziś jeszcze nie piłam, wiec jedna jest dozwolona
trochę mam obawy o moją dietę, bo ostatnio szło mi nieźle ok 5-6 dni a potem kicha
zawaliłam, teraz mam nadzieję że będzie lepiej
-
Pewnie, że będzie lepiej, świetnie się trzymasz
jesteśmy z Ciebie dumne.
Ja niestety rowerek mam na działce... zresztą, w centrum Wawy to i tak byłaby wątpliwa przyjemność.
Kawa m,oże niezdrowa, ale bez przesady... nie można się tak zupełnie wszystkiego pozbawiać. Zresztą - trzeba sobie dodać energii, prawda? lepiej tak niż czekoladą!
-
no właśnie Inezza, dzielnie się trzymasz, więc musisz być dobrej mysli, że na pewno się uda! my w Ciebie wierzymy, a przy okazji kontrolujemy
super, że pojeździłaś więcej na rowerku
ja niestety po Warszawie się nie ruszam rowerem... a co do kawki to na pewno w małych ilościach nie szkodzi, więc bez przesady - im więcej będziesz sobie odmawiać, tym większą będziesz miała ochotę na przerwanie diety
pozdrawiam!
-
a czy rower działa wogóle na ujędrnianie ciała, czy nie mam co liczyć na taki efekt??
na razie czekolada mnie nie ciągnie ale przyjdą "te" dni i dam się pociąć za kawałek czekolady
-
same warszawianki
ja mieszkam w małej wiosce na podkarpaciu, wiec łatwo mi wyjechać rowerem gdzieś na puste przestrzenie, tylko że do tej pory mi się nie chciało
ale moze teraz jak już pojeździłam 2 razy to może będzie mi sie coraz łatwiej mobilizować
dietka idzie fajnie, tylko zaczynam sie martwić pracą, nie mogę nic znaleźć i są dni ze jakoś się trzymam a są dni ze się łamię całkowicie i wiadomo co przynosi ukojenie
teraz znów mnie zaczyna to martwić i coraz częściej o tym myślę i boję się o moją dietę
-
grrr napisałam przed chwilą posta i akurat trafiłam na 1-sekundową przerwę w internecie
więc nic się nie napisało
zaczynam jeszcze raz:
po pierwsze - w warszawie tylko studiuję, bo tam gdzie mieszkam (świętokrzyskie, więc całkiem niedaleko
) nie ma studiów państwowych... ale chętnie bym się już stąd wyniosła, bo miasto to jakoś nie przypada mi do gustu...
po drugie - jzda na rowerze na pewno wpływa na ogólną poprawę sylwetki, więc jeździj jak najwięcej 
po trzecie - pracą się nie przejmuj, na pewno uda Ci się coś znaleźć! lepiej się tak nie zamartwiać, żeby nie miało to złego wpływu na Twoją dietkę
tak pięknie się starałaś, że szkoda by było zaprzepaścić te dni odchudzania, które już masz za sobą! wierzę, że na pewno Ci się uda
-
chciałabym się nie martwić pracą, ale w lutym skończyłam studia i siedzę w domu bo pracy nie ma, a ja w zimie planuję dziecko wiec potem siłą rzeczy pracy szukać nie bedę, potem jak dziecko odchowam to będę 26-27 lat i zero doświadczenia a wiesz jakie czasy, bedzie jeszcze gorzej
dobra kopnijcie mnie w tyłek za smęcenie
bo się rozkleję i wyląduję w lodówce, i nie będzie ani pracy ani fajnej sylwetki
-
A ja w Wawie mieszkam, pracuję i stuidiuję
I jakoś to lubię. Chociaż teraz to już tylko czekam na sierpień i w góóóóryyyy!
Rowerek na pewno pomoże, na ujędrnienie też. I może jakieś kremy? Ja mam problem z celulitem, więc walczę ostro kremami też.
No dobra, do roboty, bo znów tylko siedzę i piszę głupoty
-
Hej Inezza
ja tez jestem z podkarpacia, i tez konczylam w lutym szkole!! akurat wrocilam z Belgii. Napisz mi jeszcze ze w Jaroslawiu to padne - bo ja tam wlasnie konczylam
mamy ten sam problem drazniacy i nieprzyjemny problem
najlepiej zamknac lodowke na klodke albo zamknac w 4 scianach. No ja bez nmapadu glodu wytrzymalam miesiac schudlam wtedy 5 kilo ludzie na studiach byli pelni podziwu a ja sie czulam swietnie w swojej skorze spodnie ktore byly na mnie luzne dzis sa obcisle!!! to byl super miesiac jadlam malo codziennie jezdzilam na rowerku i cwoiczylam,no ale ................................pozniej przestalam sie odchudzac przytylam nie uwazalam na siebie jadlam wszystko i poprostu chce mi sie ryczec.
teraz po raz kolejny dieta, 0 slodyczy,cwiczenia i bieganie. Piwa tez sobie odmowilam do wyjazdu nad morze bo po przyjezdzie troche sobie na nie pozwalalam.
ZROBIŁAM SOBIE KILOGRAMOWĄ KRZYWDĘ MAM ZA SWOJE TERAZ MUSZE TO NAPRAWIĆ
mam jeszcze pytanko nie czytalam wszystkiego takze wybacz Inezza, ale dlaczego nie pijesz kawy
ja pije gora 2 na dzien rozpuszczalne z odrobiną mleka bez cukru.
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki