Dzięki wielkie dziewczyny!
Do klubu fanów serka wiejskiego zapisuję się z miejsca!

Muszę się przyznać do pierwszego grzeszku - nie zaczęłam dzisiaj A6W Dopiero teraz wróciłam do domu (wyszłam o 7:00rano) i jestem wykończona, ani w głowie mi ćwiczenia Zaraz wskakuję do łózka... mam nadzieję, że jutro już zacznę.

A co do diety: dzisiaj kupiłam batony Diety Cambridge.. O smaku żurawinowym. I mleczka w kartoniku na zimno. Oczywiście już dziś jako jeden z posiłków spróbowałam tego batonika - PYCHA! Przynajmniej jedna rzecz, która jest naprawdę smaczniutka (choć troszkę za słodka )

A jeśli chodzi o negatywną stronę diety... Na ten plan, który opisałam w pierwszych postach (plan na dietę i bezpieczne wyjście z niej) wydałam dokładnie 347,50zł...
Mam nadzieję, że było warto