5 dzień męki ...
Jak narazie zero podjadania..
1/3 za mną. Mam nadzieję, że w poniedziałek wieczorem waga pokaże 77kg..

dzisiaj wypiłam gorzką zieloną herbatę... bo ile można przelewać przez siebie wodę A do tej pory naprawdę nigdy nie piłam całkowicie gorzkiej herbaty.. a teraz tylko taka mi wolno... Okazało się, że jest nprawde smaczna

A teraz moje słonko gotuje spaghetii.. Zaraz język ucieknie mi w tyłek

A z dobrych wiadomości: Mama dała mi 300zł i powiedziała, że skoro tak się męczę, żeby zrzucić kg i zainwestowałam w to tyle kasy, to ona przynajmniej z tym drugim mnie wesprze


p.s. mam jeszcze do was, moje drogie, pytanko natury technicznej... Jak zmienia się wage w "strażniku wagi?" Wydaje mi się, że zrobiłam to dobrze (80_79_65).. 2 dni temu.. i nic
help?