dziekuje i pilnuj mnie, ja bede siedziala u Ciebie by b rac przyklad i nie wpadac w paranoje.. jedyne co mnie pociesza ze chyba dosc szybko zorientowalam sie co sie moze stac jak tak dalej pociagne.. wiec ok bede stopniowo zwiekszala ilosc jedzenia i bron Boze nie bede zawyzala wartosci kalorycznej zjadanych dan..

śniadanie: kasza manna
2śn: serek wiejski
obiad: warzywa z patelni<nie wiem ile tego bylo, zmiescilo mi sie na polowie talerza> kawalek bialek kielbaski
podwieczorek: 3 lyzki pestek z dyni
kolacja: jedno jajko i chleb razowy- 1 kromka

dziennik pokazuje 1050