-
3 sandwiche z bialego chlebka z szynka jakas tam + z 5 pierogow ruskich.
Ahh jak ja uwielbiam kaca ;)
-
dzis jakies 1300 więc nie jest az tak źle, ale wczoraj o matko chyba ponad 3000 kcal az sie boje to wszystko policzyc
... byłam na siebie taka zła ze przez pół nocy spac nie mogłam
i po cholere ja to jadłam
sama siebie nie rozumiem.... czasami mam poprostu cos takiego ze wydaje mi sie ze juz tak zawaliłam ze sie bardziej nie da i koło sie zamyka, problem tkwi w głowie niestety;-( i dzis znów mnie naszło ze to wszystko bez sensu ale sie opanowałam w ostatniej chwili, naszczescie weekend sie konczy bo to siedzenie w domu na mnie źle wpływa. A najdziwniejsze w tym jest to ze mnie naprawde dobrze jest na diecie, dobrze sie czuje i dlatego nie rozumiem tych moich załamek ...
-
dzis 1540 a mialo byc 1200
-
100 g tortu wczoraj mi się zmieściło w limicie, a dzisiejsza ryba po grecku już nie
200 nad normę znowu
-
a ja hm... grzesze od 3 dni...
wczoraj, godzina 23... zjadlam 800kcal. jestem z siebie dumna, ze po obzarstwie u babci (dzien wczesniej, w sobote) liczonym pewnie w tysiacach kalorii (obstawiam 3000kcal) udalo mi sie przyhamowac. zeszlam na dol do kuchni i sie zaczelo. zjadlam chyba z 1500kcal na noc, dwa banany, jablko, chleb, rogal z maslem i dzemem
dzis musi mi sie udac.
-
A ja po 1,5 dnia obzarstwa wróciłam do diety - i o bosh jak bosko, jak lzej, nic ja sie na obzarstwa nie nadaje. Pizza, szarlotka i żelki mi nie służa, ogólnie chyba jak Xixatushka69 puchne po takich weglowodanach. Nic dzis juz jem w końcu norlanie
i zaraz mi lepiej
Waga cos kilogram więcej pokazała, ale to zapewne zasługa zatrzymania wody ;0 więc tego nie uwzględaniam. Nawet wczoraj poćwiczyłam, nic moj facet jutro niestety jedzie, bo ma pogrzeb babci
- eh i zapaluj sobie urlop, a ja za tydzień znów szpital i zabieg.
Pozdrawiam i nie ma jak dieta
wtedy zjedzony kawałek czekolady czy ciasteczko smakuje magicznie, w czasie obżarstwa to nie to samo
-
Wczoraj ok 22 kubek goracej czekolady z mlekiem 3,2
PYCHOTA
-
a ja dzis wieeeeeeeeelki kawal drozdzowego ciasta. pocieszam sie, ze nie jest tak kaloryczne jak domowe, bo nie ma tluszczu ani jajek
w cukierniach oszczedzaja
-
wczoraj drink 80 ml advocata i 200 mleka (3,2% żeby nie było), bosze po co ten brat na Słowacji był...
i skąd, no skąd miałam wiedzieć, że 30 ml = 75 kcal jak prawie wcale nie piję i nie przyszła mi do głowy sprawdzić?
-
weekend sucks :/
no wiec po prawie 7 tyg dietkowania w weekend dopadl mnie kryzyz
w sobote mialam urodziny wiec w ramach tego pozowilam sobie nadprogramowo zjesc batonika corn flakes w kinie hehe i wszystko bylo by ok ale pozniej pod wieczor zlapalam dola bo czesc osob mi glupich zyczen nie zlozyla normalnie olewka ja wiem ze to glupie ale bylo mi przykro bo jedna to obiecywala ze sie spotkamy i w ogole nic no naszlo mnie podsumowanie roku :/ facetow zero tylko kg na plusie byly
i tak serek wanilowy, jogurt, no nutella hehe zeralam 150 gram :/ bulka, ser zolty, ser camebret nieduzo ale jednak :// parówka jednym slowem masakra o i plus batonik musli :/ i jeszcze jeden corn flakes
(. na w niedziele mialam zly humor i wieczorem znowu sie nazarlam ale od pon dzielnie sie trzymam
) znowu dietkuje ale bylo mi niedobrze chora bylam
ohyda never again !!!!
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki