BEWICZKU NIE ZAPOMNĘ JAK TY PIERWSZA POMOGŁAŚ MI Z SUWACZKIEM JAK ROZPOCZYNAŁAM MOJE WEJŚCIE NA FORUM.
RÓWNIEŻ BYŁO BY MI MIŁO POZNAĆ CIĘ W REALU.
OD POCZĄTKU JAKOS SOBIE CIEBIE POLUBIŁAM.
SPOKOJNEJ NOCY ŻYCZĘ.![]()
BEWICZKU NIE ZAPOMNĘ JAK TY PIERWSZA POMOGŁAŚ MI Z SUWACZKIEM JAK ROZPOCZYNAŁAM MOJE WEJŚCIE NA FORUM.
RÓWNIEŻ BYŁO BY MI MIŁO POZNAĆ CIĘ W REALU.
OD POCZĄTKU JAKOS SOBIE CIEBIE POLUBIŁAM.
SPOKOJNEJ NOCY ŻYCZĘ.![]()
dziękuję bewiczku,staram się jak mogę-ciężko jest nieraz ,ale tym razem bardzo się zawzięłam.Straszą mnie też niektórzy ,że jak skończę dietę to zaraz przytyję.Ale ja nie mam zamiaru kończyc czegoś czego jeszcze dobrze nie zaczęłam.A pozatym mam już te swoje latka i nie bardzo chciałabym stracic to co tak ciężko osiągnęłam.Myślę ,że przy odrobinie zdrowego rozsądku -osiągnę to co chcę.A jeżeli czasem no powiedzmy -wyłamię się to też będę wiedziała jak dalej postępowac.Pozdrawiam Cię serdecznie i do miłego usłyszenia.
![]()
![]()
![]()
Dziewczynki tyle sie napisalam i zjadlo![]()
Dziekuje za odwiedzinki
Postanowilam , ze teraz przez tydzien nie dietkuje, musze moj organizm jakos oswoic z normalnym jedzeniem![]()
Chce zapisywac wszystko co zjadam i zobaczyc jakie ilosci pochlaniam, a po tygodniu dokladnie przeanalizowac i ustawic jadlospis na 1200-1300 kcal, moze powoli i systematycznie zaczne gubic to co nadrobilam
![]()
Dzisiaj zjadlam
sniadanie mleko i platki kukurydziane
2 sniadanie rogal
obiad mialo byc-miesko gotowane i salatka z pekinskiej, a byly placki ziemniaczane (maz utarl ziemniaki a ja ro9bilam placki i cieple zajadalam![]()
pozniej poszlam do syna i wypilam kieliszek likieru, i nic wiecej nie jadlam , bo jeszcze te placki czuje![]()
Pozdrawiam![]()
pantanal masz racje, ale juz tak dawno nie bylo plackow, a jak smazylam
niby dla meza, ten zapach mnie zmusil do skosztowania, a pozniej
![]()
![]()
No wlasnie ten nieszczesny zapach, gdyby jedzienie nie mialo zapachu, wszystkie bylybysmy chude , bo jadlybysmy tylko aby przezyc. Dlatego ludzie, ktorzy maja mocny katar i zatkane nosy, zazwyczaj nie maja apetytu. I to jest bardzo ciezka sprawa, kiedy gotuje sie obiady dla rodziny a potem trzeba sobie odmowic . Nie dziwie ci sie Bewiku , sama nie wiem, czy nie oparlabym sie takiemu zapachowi, chociaz wiem, ze potem cierpialabym podwojnie, po pierwsze sumienie a po drugie watroba![]()
Pozdrawiam serdecznie !!
NALEZA SIE NAM KLAPSY ZA TE NASZE SLABOSCI
![]()
![]()
oj, zapachy moga człowieka wykończyć. U mnie na razie dobrze, tylko coś mi się zrobiło na tekturki (żytnie, wasa) z domowym dżemem ( narobiłysmy rożności z Teściową i mnie teraz ciągnie)
coś okropnego![]()
![]()
Etap I start 2-01-2014 koniec......- odchudzanie SEZON NA ODCHUDZANIE ......
Etap II ..... wychodzenie z diety
Etap III ..... stabilizacja wagi i pilnowanie się do końca życia
Na mnie zapach raczej nie działa.Jak robię jedzenie rodzince to wołam kogoś do kosztowania , bo ja nie spróbuję
. Ale jak piekę mięso to podjadam z garnka cebulkę :P - ten zapach na mnie działa i mogę sobie pozwolić zjeść :P .
Placki pachną to racja ale tez długo się je czuje w żołądku.
Pozdrawiam![]()
Zakładki