Strona 116 z 663 PierwszyPierwszy ... 16 66 106 114 115 116 117 118 126 166 216 616 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1,151 do 1,160 z 6624

Wątek: odgrubianie to w Nowym Roku wezwanie

  1. #1151
    Aganna jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    14-10-2004
    Posty
    9

    Domyślnie

    Czarna nam tu nawrzucała ( i słusznie!) więc muszę oderwać się od zajęć i skrobnąć choć słowko.
    Tym bardziej ,że pojawiła nam się nowa chętna do oddawania kg ( witam serdecznie ) i pomyśli sobie, że na ten topic to tylko Czarna zagląda.

    W ciągu dnia ,w pracy nie bardzo mam kiedy pisać, a wieczorkiem zabieram się za szycie, żeby jakoś ukryć nadmiary i przypominać kształtem kobitkę. Kończę szycie gdzieś tak koło północy i nie mam już siły na kompik.

    Przestałam nałogowo myśleć o diecie i poczułam się od razu lżejsza. To nie znaczy oczywiście, że znowu przejęłam funkcje domowego odkurzacza. Jem zdecydowanie mniej za to z mniejszym poczuciem winy.

    Z przyjemnością oddaję się planowaniu potraw świątecznych. Dzisiaj z chłopcami zagniatamy kilka rodzajów ciasta na ciasteczka a jutro wielkie pieczenie. Bo ciasteczka muszą poleżeć. ( o ile zdążą dojrzeć .Co roku muszę ich pilnować. A i tak przynajmniej 1/3 jakoś wyparowyje.

    Dzisiejszego wieczoru jeszcze jedna atrakcja. Nowa cyfrówka. Teraz już muszę się nauczyć wklejać obrazki.

    Co do kotków, to mam już kicie czarną, prawie perską dachówkę i to mi w zupełności wystarczy, bo inaczej będziemy mieli w domu bagno behawioralne.

    Oddaję się teraz atmosferze Świąt - zapraszam do zagniatania ciasta.

  2. #1152
    Awatar Aia
    Aia
    Aia jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Olsztyn
    Posty
    3,056

    Domyślnie

    Witajcie dziewczyny!
    U mnie same doły: dieta, samopoczucie fizyczne i psychiczne, syn choruje, wczoraj awantura w chacie, dziwne fluidy między mną a moimi bliskimi koleżankami....Do tego czuję przymus przedświątecznych porządków, z których nie zrobiłam jeszcze nic....Co jeszcze? Pieniadze się kończą, a prezenty i zakupy spożywcze nie kupione....Nie będę więc przynudzać, muszę chyba porządnie poryczeć, tylko nie wiem jak budować domową atmosferę świąteczną, skoro najchętniej wlazłabym z książką pod koc i poryczała co jakiś czas.....Nic mi się nie chce, czuję straszną ociężałość fizyczną.....
    Wykres wagi wyrzuciłam, bo wskazówka idzie nie w tę stronę, w którą powinna...
    Ciężkie to życie....A święta zawsze działają na mnie rozklejająco, mimo, że jestem zwykle aktywna, to teraz chce mi się cały czas spać.....

  3. #1153
    Awatar ajka3
    ajka3 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    22-05-2004
    Mieszka w
    Nowy Sącz
    Posty
    8

    Domyślnie

    Ale numer!!! Wczoraj napisałam, wysłałam, patrzę, a tu ni śladu mojego posta!!!!! Wrrrrrrrrr!!! moze cenbzura ciachnęła, chociaż nic niecenzuralnego nie pamiętam Dziś już nie mam czasu pisać, nadrobię jutro.

    To jak Czarna - umawiamy się na kawę w Smreku?

    pzodrówka

  4. #1154
    jado jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    26-07-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Hej, dziewczynki, hej....

    No nareszcie udało mi się dostać do kompa ....

    Witam w naszym gronie nową dzieweczkę. Oooooo krajanka z Trójmiasta

    AJECZKO,
    dzięki za linka do rękawicznika. Jeszcze nie przeglądałam go, bo czasu brakło ostatnio, ale skorzystam, napewno!!!
    AIU,
    co się dzieje, skarbie? Czemu taki smutek? Może za dużo od siebie wymagasz? Czasami trzeba przystopować trochę zluzować, bo można zwariować.
    Ślę Ci fluidy dobrego humoru, który mnie ostatnio, mimo wszystko nie opuszcza.
    3maj się maleństwo
    CZARNA,
    jakbym mogła to co dzień bym tu siedziala i pisała, ale nie da się. Koniec roku jest zwariowany i żeby pójść na urlop na półtorej tygodnia ostatnio pracowałam na okrągło od rana do późnego wieczora. Chałupa od tego brudem zarosła, ale na szczęście mój chłop się postarał i jakoś ją do porządku doprowadził. W przyszłym tygodniu poniedziałek i wtorek jeszcze pracuję, a potem hurrrrrrrrrra!!!! urlop i do pracy w nowym 2005 roku :P , a i tak zostanie mi jeszcze całe 3 tygodnie do wybrania....tak to jest, jak są działy jednoosobowe Ale jakoś daję radę, bo lubie to co robię, więc jakoś przeżyję.

    Na po świętach planuję wybrać się do Muzeum Narodowego na wystawę "Transalpinarium". Nie znam się na sztuce, ale myślę, że powinnam zobaczyć te dzieła malarstwa z okresu XV-XVII wieku. Poza tym doszlam do wniosku, że na okrągło pracuję i parę ciekawych spraw, które były w Trójmieście przeszły mi koło nosa No, poprostu robię się analfabetą i ograniczonym człowiekiem.... okropność

    AGANKO,
    jak Ci zazdrozczę, że potrafisz szyć i gotować
    Dla mnie jest to niepojęte, jak można w kawałku materii widzieć , jak należy ją wykroić w odpowiedni fason, a potem to zszyć i mamy gotowe ubranko, no
    Ech , Ty ciasteczka, inne dziewczyny na forum pierniczki szykują.... same zdolne ludzie, a ja takie dwie lewe ręce

    No to 3majcie się ciepło.....

  5. #1155
    Awatar ajka3
    ajka3 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    22-05-2004
    Mieszka w
    Nowy Sącz
    Posty
    8

    Domyślnie

    Witajcie!

    No, teraz mogę spokojnie coś napisać, chociaż mąż już mnie pogania
    Kończy mi się wolne (jednak jutro idę do pracy), a dietetycznie nie zrobiłam ni kroku. Może ciut udało mi się ograniczyć jedzenie, dzięki temu aplefitowi, ale jeśli to minimalnie - nawet nie wiem, bo już od dawna nie liczę kalorii... A właściwie to dlaczego nie liczę! Właśnie, że zacznę livczyć od już. 4 sucharki na śniadanie = 280kcal!
    Raz tylko popedałowałam na rowerku pół godziny, basenem to się właśnie załatwiłam, a na cwiczenia nie mam siły, bo (szukam wymówek ) cieknie mi z nosa. A 9.01 mam bal, na którym chcę wyglądać. Ech.
    Za to kupiłam sobie wysokie kozaki na 8cm obcasie (no to w nich mam 182- co otoczenie uważa za bezczelnosć z mojej strony )) A mi obcasy dodają skrzydeł :P

    ava11 - witaj w naszym domku Mam nadzieję, że zadomowisz się tu na dobre, a zobaczysz, ze FORUM, a zwłaszcza TEN WĄTEK pomaga. A TY masz już wspaniałe sukcesy Gratuluję A swoją drogą to już nadmorska frakcja jakaś się tworzy. Prrzynajmniej jest nadzieja, że tak jak Czarna będziecie przyjeżdżać na wakacje w góry. Czyli do mnie

    Aganna - ja tez zauwazyłam, ze jak się nie myśli obsesyjnie o odchudzaniu, to jest lżej - psychicznie i fizyvcznie. Paradoks jakiś, ale działa Ja też szyję! Ty;lko bardzo rzadko mam na to czas. I marzę o maszynie z overlockiem. No, może kiedyś sobie kupię. To jest świetna trzecz, bo można chodzić w niepowtarzalnych, a nie drogich ciuchach
    Za to gotować nie znoszę, i unikam tego jak tylko mogę. Na święta zrobiliśmy z Maleństwem pierniczki na choinkę - teraz miękną i czekają na polukrowanie .

    Aia - Święta są jednym z najtrudniejszych okresów w roku. Wbrew propagamdzie. Jest nawet skala pokazująca ile stresu dostarcza jakie wydarzenie. Boże Narodzenie jest dosyć wysoko punktowane. Co mozesz - odpuść sobie. Zrób program minimum! Ja taki właśnie mam plan, finansowo też mam cieniutko, ale to w sumie tylko 2 dni. A potem już liczymy dni do wiosny

    jado - ale masz wspaniałą perspektywę - urlop po takiej harówce Masz jakieś plany wyjazdowe, czy słodkie lenistwo w domu?

    czarna40 - jak długo będziesz w Piwnicznej? Znam i lubię Smrek, chętnie tam zajrzę, zwłaszcza, że mogłabym spotkać się tam z Tobą W samej PIwnicznej nie ma przytulnego lokalu na takie spotkania, no chyba, że gdzieś na szlaku... Tylko, że zimowe wycieczki jakoś szczególnoie mnie nie pociagają

    serdeczności

  6. #1156
    czarna40 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Witajcie Dziewczynki!!!!
    Sluchajcie ,u nas pada śnieg ,pada śnieg...... Tak swiatecznie sie robi....

    Najpierw witam nasza nowa klubowiczke i swoja ziomalke... AVA.Zostan z nami,zobaczysz,ze nie bedziesz mogla dnia jednego wytrzymac,zeby tu nie zajrzec....
    To,ze coraz wiecej nas z trojmiasta to prawda,ale czy to znaczy,ze tu u nas jakich klimat sprzyjajacy nadmiarowi kilogramow...?
    A ja tu zauwazylam,ze tu jest jakas inwazja dziewczyn na "A"....

    Ajka bede w Smreku do 29 stycznia,jasne ,ze musimy umowic sie na kawe.
    No i co sie dziwisz,ze spoleczność sie buntuje o te obcasy.Nie dość ,że Bozia Ci wzrostu i tak nie poskapila(a nie jak ja np-skrzatek taki),to na ludzi jeszcze z gory. ..... ze wspomaganiem...?Ale spoko,ja mam zadarty nos i tez wysoko sie nosze.....
    Aganna,tez Ci zazdroszcze,ze sama sobie szyjesz,ja tez czasem probuje,jakis wykroj z burdy skopiuje,ale srednia wychodzi tak raz na dwa lata no i nie jest to takie piekne jak na obrazku,bo ja po prostu nie umiem.....Choc raz uszylam sobie piekny golfik bez rekawow na sylwestra.ale to tylko raz mi sie udalo zablysnac.....A moze po prostu powinnam czesciej probowac?

    Wow!Ale sypie,chyba pojde obudzic moja Mala,zeby zobaczyla,bo marudzila,ze nastroju nie ma.Starsza juz poleciala gdzies,tzn. na kurs jazdy...hi,hi ,ale ma szkole w zimowych warunkach...dobrze,dobrze,niech sie uczy...
    Kupilam wczoraj choinke-taka cudna wielka jodle,juz chce ja ubierac...ale musze poczekac do srody..
    We mnie siedzi takie wielkie dziecko,jezeli chodzi o Swieta-moze dlatego,ze mam takie cudowne wspomnienia z dziecinstwa.Ja uwielbiam ten czas i te przygotowania.Dzis zrobie uszka do barszczu i zamroze,dzieciaki mi pomagaja i to taki czas wspolnego urzedowania w domu,zawsze im wtedy opowiadam o swietach mojego dziecinstwa,a one od lat sluchaja tego samego i im sie nudzi.Bardzo sobie cenie ten czas i mam nadzieje ,ze w dziewczynach zaszczepie to ,co sama wynioslam z domu.

    Ale jednoczesnie zdaje sobie sprawe,ze Swiateczny czas moze wplywac stresujaco nie kazdy ma wtedy dobry nastroj.Mam wokol wielu znajomych,ktorzy tak to odbieraja.Aia,sproboj nie poddawac sie temu nastrojowi,o wielu rzeczach staraj sie po prostu nie myslec,jak dieta ,czy waga na przyklad,dobrze tez wiesz,ze wszystkie gorsze chwile w domowym ognisku przemijaja,a potem jest tak milo,moze twoj stres przenosi sie na wszystkich domownikow...?Aieczko!Usmiech na buziulke raz!Nie marszczyc nosa i czola....Pojde za rada Ajki,odpusc sobie ,ile mozesz.Zobaczysz,ze to szybko minie....

    Bomba Jado,ze wypracowalas sobie ten urlop ,wprawdzie ciezko na to zapracowalas i bezwzglednie ci sie nalezy.Wypoczywaj dziewczyno,relaksuj sie ,nadrabiaj zaleglosci duchowe.Ja mam takie,ze o Matko! Starsza cora juz chyba z pol roku mnie prosi wyjscie do Opery.Ja na muzyce nic a nic sie nie znam,ale bywac wypada.Wlasciwie robie to dla dziewczyn-ta Opera-,bo wiele rzeczy lubie i z przyjemnoscia bywam...Ale jak pisalam,zaleglosci mam,ze....Nadrabiam tez przewaznie w czasie urlopowych wypadow.Zycze Ci zatem milego spedzania czasu. .Swoja droga zaintrygowalas mnie ta wystawa...
    POzdrawiam serdecznie,swiatecznie i zimowo...buuuuuu...przestalo padac

  7. #1157
    jado jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    26-07-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Hejka

    Nooo też się cieszę, że bęe miała ten urlop, ale i tak jeszcze całe 3 tygodnie mi zostaie zaległe za ten rok. Wiecie tak to jest, że szewc bez butów chodzi a kadrowiec ma zaległe urlopy
    Chętnie bym wyjechała np. do Piwnicznej , ale finansów brak, więc lenistwo domowe, wystawa w muzeum, czytanie zaległej prasy fachowej , łazikowanie, no i ....przygotowanie strategicznego, rozsądnego planu do wdrożenia, bo dzisiaj na zakupach przeżyłam straszne chwile.

    Teściowa doszła do wniosku, że zafunduje mi spodnie na gwiazdkę. No to ja , jak zwykle za rozmiar 44 się złapałam, do przymierzalni i.....
    NIE WCHODZĘ 46 wchodzę
    Jestem wściekła sama na siebie za to co się stało....a mialo być tak fantastycznie. Najpierw 44 potem 42 później 40.... ech guła ze mnie i okropny leń , łasuch, a właściwie obżartus , wrrrr Spodnie mam, ale ich, a właściwie MÓJ rozmiar mnie dobija....

    Wynika z tego, że czeka mnie typowe na nowy rok ułożenie planu-postanowień i ich konsekwentne realizowanie, co wiąże się także z pracą , bo jak widać tak duża jej ilość źle na mnie działa. Latem było luźniej i ja chudłam, a teraz tyję

    Ech, wybaczcie za to marudzenie, ale musiałam komuś o tym opowiedzieć, a mój ślubny tego nie zrozumie, więc zostaje tylko WY DZIEWCZYNY.

    Pozdrawiam cieplutko z białego Gdańska

  8. #1158
    Awatar Aia
    Aia
    Aia jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Olsztyn
    Posty
    3,056

    Domyślnie

    Witajcie kochane,
    Przepraszam za takie straszne moje marudzenie w sobotę... I dziękuję pięknie za słowa otuchy....To naprawdę pomaga..... Już mi lepiej....Dalej jestem jakaś rozlazła i sama nie wiem czego chcę....Chyba porządnego kopniaka w d..... Zawsze tak mam w czasie świąt i czasami w weekendy....Z jednej strony kocham rodzinną atmosferę, siedzenie w chacie, po urlopie zwykle nie chce mi się wracać do roboty, a z drugiej strony jakoś nie umiem tak do końca realizować się w domu, bo porządków nikt nie zauważa, a gotować umiem tylko w pewnym zakresie, a do tego każdemu domownikowi smakuje co innego....I bądź tu mądry i pisz wiersze....

    Jado, zobaczysz, kupując nowe szałowe spodnie na wiosnę będziesz miała rozmiar co najwyżej 40! Czego i sobie życzę...... Jestem guła, leń i łasucho-obżartus do kwadratu!!!! Ale coś czuję, że zaskoczymy wszystkich po Świętach....Ja zaczynam od poniedziałku 27.12! I niech pierzem porosnę, jak mi się nie uda.....
    Jado, napisz koniecznie jak było na wystawie malarskiej.....Ja się kompletnie nie znam na obrazach, ale kocham uczucie poznawania czegoś nowego, wzbogacającego....Miałam kiedyś koleżankę z którą łaziłyśmy do teatru, na wystawy i potem pijąc kawkę prowadziłyśmy filozoficzne rozmowy, ale niestety sprawy osobiste tak ją pochłaniają, że nie ma teraz na nic czasu.....A mój najdrozszy ślubny jak wyciągnęłam go ostatnio na spektakl, to usiłował kupić po drodze pestki słonecznika do dłubania, bo co on będzie tak dlugo siedział bezczynnie....

    Czarna, pewnie, ze musisz trenować sprawy z maszyną..... Do szycia oczywiście.... Ja mam dreszcze na samą myśl o czynnościach typu: szycie na maszynie, wyszywanie, cerowanie....no szlag mnie trafia.... I zazdroszczę tym, którzy to lubią! Ja lubię jedynie robić na drutach (talent mój w tej dziedzinie jest porażający....jedną kamizelkę robiłam przez 2 lata (robiłam i prułam, robiłam i prułam i tak razy 3...), teraz jest już gotowa i nawet w niej chodziłam....Moi kulturalni znajomi twierdzą, że wyglądam w niej "hmmmm.....oryginalnie", a ja wiem, że przypominam rycerza w zbroi..... A moje super podstawowe hobby to czytanie, nie umiem żyć bez książek....Ale jakoś to zainteresowanie nie sprzyja przygotowaniom przedświątecznym.....Świetnie Czarna, że wpajasz swoim dziewczynom tradycję Świąteczną....Ja niestety nie bardzo mam co, u nas w domu święta były zwykle wypełnione awanturami i zmianami nastrojów mojej Mamy (ja niestety robię to samo..... )...A zazdroszczę tym, którzy mają co wspominać i o czym opowiadać dzieciom....

    Ajka, uuuuuuuuuuuuuuuuu 8 cm obcas, no no no........ Dobrze zrobiłaś! Musisz być oszałamiającą babką! Zwłaszcza w tych cudach!
    Ajeczko, obiecałam Ci zrzucić 5 kg do Sylwestra, a zamiast tego poszłam 2 kg w górę.... Już nie będę obrzucać samej siebie inwektywami,tylko powiem, że obiecuję już Noworocznie, że będę prowadzić zdrowy styl życia (max 2000 kcal na początek pluis codzienne ćwiczenia) już od 27.12.....I że do wiosny pożegnam co najmniej 10 kg.....Słowo daję....!!!!
    Dzięki za pocieszenie, że nie tylko ja tak mam z tymi Świętami....Ja chyba chcę sprostać czemuś, co za bardzo mi nie wychodzi, stąd takie doły.....Postaram się panować nad sobą i nie dręczyć swoimi wariackimi humorami najbliższych.....

    Dobra, wracam do pracy....A właściwie zaczynam...(o matko....)....
    Aha, babeczki, dajcie mi przepis na pierniczki....Ja nie bardzo umiem piec ciasta i nie mam piekarnika, tylko kombiwar, a w nim w ogóle nie wychodzą ciasta, które mają dużo rosnąć (np. babki piaskowe wychodzą zawsze z zakalcem). Ale pierniczki to chyba niekoniecznie muszą rosnąć, co?....

    Pozdrawiam gorąco!

  9. #1159
    Awatar ajka3
    ajka3 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    22-05-2004
    Mieszka w
    Nowy Sącz
    Posty
    8

    Domyślnie

    Cześć Dziewczynki!

    U mnie też biało :P Nie tylko nad tym WASZYM morzem ALe i tak bym wolała zielono...
    Jednak nie liczę kalorii. Nie chce mi się. Nic mi się nie chce A nie - chce mi się spać i jeść. Okropieństwo.
    O Świętach to myślę tylko w kontekście ich szybkiego minięcia i powrotu do normalnego rytmu. Jak ja nie lubię super-atrakcji w życiu - monotonnia to jest to Mierzi mnie nadprogramowe jedzenie, koniecznosć sprzątania, ubieranie choinki, żeby ją potem rozebrać. Na szczęście wywalczyłam, ze od 3 lat mamy sztuczną, bo zupełnie nie do zniesienia była dla mnie agonia drzewka w otoczeniu błyskotek (to chyba echa jakże traumatycznej baśni Andersena, nad którą zawsze płakałam: "Choinka"). Ale z drugiej strony mam te błyski radości, jak już jest moment Wigilii, i pierwszy dzień spokoju, ciepełka itp. Ech, tyle sprzeczności...
    Chciałabym najbardziej, żeby Święta wróciły do jakiejś skromniejszej wersji - najbardziej irytuje mnie wrzawa medialno-sklepowa. Zresztą w tym roku zbojkotowałam sklepy (oprócz spożywczych) - wszystko kupowałam przed ekranem komputera :P

    Aia - te nasze postanowienia były chyba jakieś nierealne - ja tez deklarowałam ubytek 2-3kg - i co? I pstro! Status quo Na NOwy Rok chudniemy na barani skok

    Jado - takie spokojne urlopy mają swój urok - przynajmniej jest szansa, że naprawdę odpoczniesz A wypadu do muzem to zazdroszczę - w moim grajdołku znam na pamięć przybytki kultury, i żeby zobaczyć coś nowego muszę robić całą wyprawę do Krakowa...
    A te Twoje spodnie niech będą motywację na NOwy Rok - na wiosnę będą musiały iść do przeróbki. Zwężania. Co TY na to?

    czarna40 - mam wrażenie, że jesteś bardzo dobrze zorganizowaną kobitką - tez bym tak chciała - praca, gotowanie, spokojne rozmowy z dziećmi - cudnie Zazdroszę Ci umiejtności dziecięcego odczuwania Świąt. Ja już nie umiem. Nie wiem, co zgubiłam gdzieś po drodze...
    A moimi obcasami to najbardziej przejmuje się społeczność męska, nieco niewyrośnięta Dawniej mój wzrost był dla mnie kompleksem, teraz to poszło w drugą stronę - lubię być wysoka do przesady :P

    pozdrawiaki

  10. #1160
    Awatar ajka3
    ajka3 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    22-05-2004
    Mieszka w
    Nowy Sącz
    Posty
    8

    Domyślnie

    Pierniczki dla Aii

    Przepis od zakonnic - tani, wydajny i smaczny - pierniczki wychodzą mało słodkie, więc można dodać więcej cukru. Początkowo są twarde - muszą się odleżeć parę dni. Z tych proporcji wychodzi ok. 400 drobnych pierniczków:

    Do garnka:
    -0,5 kg cukru
    -0,5 kg miodu
    -25 dkg margaryny
    -1 szklanka wody
    -1,5 dkg kakao

    To wszytko zagotować i ostudzić, a potem dodać:

    -2 kg mąki
    -3 żółtka
    -1,5 dkg amoniaku (rozpuszczone w 0,75 szklanki ciepłej wody)
    -2 dkg sody
    -2 opakowania przypraw do pierników

    Zagnieść ciasto, rozwałkować, piec ciastka ok. 10-15 min.

    słodkości

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •