dolinalotosu, dziekicyli obwod wiekszy, a miseczka mniejsza, dobrze zrozumialam
![]()
![]()
![]()
pozdrawiam dziewczynyoczywiscie ze basen dla nas
jak mowi Toshi i Puma tez ma dobre podejscie
![]()
![]()
Pozdrawiam Bozenko i ruszaj na ten basen, na pewno będziesz się lepiej czuła zdrowotnie no i waga pewnie drgnie!!! A gapiom sie nie daj, pamiętaj, że nikt nie jest doskonały, nawet jak są szczupli, to do modelek im daleko
Choc dla mnie osobiście modelki w większości są zbyt anorektyczne, jak mawia mój mąż kobieta musi miec na czym siedziec i czym oddychac!![]()
![]()
![]()
![]()
Pozdrawiam...
![]()
Witaj!!!!
Przynajmniej na basenie nie musimy błyszczeć opalenizna![]()
![]()
![]()
Pozdrawiam
Bozenko- basen to jest cos dla ciebie- odciąża kręgosłup!!! Pomyśl o tym. A karnet??? Może po prostu idz na żywioł- kiedy masz czas szoruj na basen i tyle.....
A ludzmi się nie przejmuj !!!
NO BODY’S PERFECT
Cześć dziewczyny jak minął weekend ? Udany ? Bo dla mnie całkiem ,całkiem również dietkowo.Przeprowadziłam ze sobą męską rozmowę i doszłam do wniosku że oszukuję sama siebie.Obiecuję sobie potem nie dotrzymuję - robię odstępstwa od diety,ćwiczę albo nie itp.Podobnie było jak rzucałam palenie.Cudowałam z gumami , fajkami ,kupowałam coraz to nowe wynalazki które miały mi pomóc przestać palić.Niby nie paliłam ale jak tylko nadarzyła się okazja podpalałam cudzesy.W końcu powiedziałam sobie koniec - i dotrzymałam słowa - nie palę ok.15 lat.
Dlatego po rozmowie ze sobą dodzłam do następujących wniosków :
1.odchudzam się dla siebie i chcę tego ,tak właśnie -chcę a nie muszę
2.jestem na diecie - czyli trzymam się limitu kalorii cały czas a nie wtedy kiedy mam ochotę
( również na imprezach)
3.ćwiczę - rano zestaw ćwiczeń na kręgosłup, wieczór - minimum 30 min orbitreka
4. chodzę - śmigam na piechotę gdzie się da ( 10 000 kroków)
5.nie będę sobie niczego odmawiać,znam siebie nie znoszę zakazów,jem wszystko aby tylko zmieściło się w moim limicie
6.wdrażam to w życie od razu- nie jutro,od poniedziałku tylko od teraz
Okazało się że można.Sobota - jadłam to co wszyscy domownicy w odpowiednich ilościach,waga stoi na blacie kuchni .Wszystko co trafia do buzi dokładnie ważę i zapisuję.
Niedziela - limit również zachowany mimo odkrycia wspaniałej knajpki.Inni jedli smakołyki -ja zamówiłam zapiekane brokuły i sałatkę.I dokonałam rzeczy niemożliwej( tak mi się zdawało) krokomierz pokazał 11 000 kroków![]()
![]()
![]()
Sumując - dopiero teraz zabrałam si ę za siebie świadomie i chcę tego .Zrobię to raz a dobrze.Inaczej to będzie ciągneło sie latami.
dziewczyny macie rację basen super sprawa, lubię pływać, robię to dobrze - czemu mam z tego rezygnować ? tylko temu że ktoś na mnie krzywo spojrzał - bez sensu.
![]()
![]()
![]()
![]()
Gratuluję rachunku sumienia!!!!!
Oszukiwanie samej siebie bez sensu!!!!!,chyba kazda z nas ma na sumieniu takie kłamstewka![]()
![]()
DAŁAS MI SIŁE NA KOLEJNY TYDZIEN-DZIĘKI
Pozdrawiam
Urszulko nie ma za co.Buziaczki.![]()
![]()
![]()
Bozenko -swięte słowa i podziw mnie bierze od Twoich postanowień.Zamieszczone przez urszulka
Fakt, czasami sami siebie oszukujemy, a po co![]()
![]()
![]()
Żeby się lepiej poczuc- tylko na jak długo![]()
![]()
![]()
Trzymaj tak dalej.......Mnie zostało 35 dni do urlopu...... Chcę ważyc przed wyjazdem równe 50 kg. Dałaś mi siłę...Zrobię to.....
Dziewczyny - a co ja takiego zrobiłam że Was zmotywowałam![]()
![]()
Pisząc to nawet nie przepuszczałam że odniesie to taki skutek.Co mogę powiedzieć - ciesze się z tego bardzo.
![]()
![]()
![]()
Bożenko super postanowieniaja też tak bym chciała ,ale ważyć jedzenie i
zapisywać to już nie dla mnie
brak czasu
wolę mniej jeść i ruch
![]()
Zakładki