-
Mam nadzieje, że kiedyś mi się przydarzy taka przygoda, ale póki co to się nie zapowiada. Nie mam wśród znajomych żadnego entuzjatyka spływów kajakowych tyle jeszcze rzeczy w tym życiu trzeba zrobić, dobrze, żem młoda a priorytetowo to chyba zrzucić 7 kg
-
agassi -> uu, ale zazdroszczę spływu!!! marzyłam o tym od dawna i pewnie kiedyś w końcu się wybiorę. Na razie planuję już Bieszczady - dopiero we wrześniu jadę, ale już myślę o trasach, schronisku... Ach, góry i woda - to dopiero wspaniałe miejsca
Ktosiula -> ech, rozumiem to błędne koło jedzeniowe. Kurde, jak sobie odpuszczam raz na jakiś czas, to właśnie w takie dziwne koło wpadam, jem jakieś niezdrowe rzeczy, które wcale mi nie smakują, ale "mogę, więc jem" - co za debilizm Na szcęście teraz jakoś sobie radzę, choć, psia mać, okres mi się zbliża i będzie źle Ach, te nasze kobiece przypadłości Kurde, nie lubie używać emotikon, a zawsze ich tyle naładuję, że szok!
Przepraszam, że takie bzdury piszę Pozdrawiam mocno i ściskam!
-
Jakie bzdury! Sil każde Twoje słowo jest na wagę złota
Ułożyłam sobie boską diete. Naczytałam się dzisiaj bardzo dużo jak powinny wygladać diety redukcyjne (na sportowym forum dyskusyjnym, tam naprawde sa specjaliści i posty tworzą boskie) z wyliczeniem zapotrzebowania kalorycznego i póżniej wszystkich składników - białka, tłuszczę, węglowodany. Nasiedziałam się przy tym liczeniu ze 2 h ale mam nadzieje, że było warto. Teraz wrzuciłam ułożoną dietę na tamto forum i czekam na ocene, pewnie po uwagach doświadczonych ludzi cos zmienie. Mam nadzieję, że od poniedziałku zacznę tą diete ( w weekend nie da rady bo praca, pózniej będę musiała obmyslić jak to zrobić, żeby w weekend też się jej trzymać). Oby mi się nie odechciało...
Wkleje tutaj ta dietke, może Wam się bedzie chciało poczytać :P A tak szczerze to przeczytałam tam dobry artykuł o 1000 kcal - okazuje się, że to chyba za duze cięcie kalorii jednak, moja dieta wychodzi na 1600 (chyba nigdy nie bede głodna )
Zapotrzebowanie – 2200 kcal
Dieta – 1600 kcal
Przerwy między posiłkami 3-4h.
B-104/T-62/W-156 (mniej więcej)
Posiłek I
Mleko 1,5% - 200ml
Płatki owsiane + słonecznik + rodzynki / muesli – 40g
Posiłek II
Żytni, razowy chleb – 80g / grahamka – 70g
Masło – łyżeczka 7g
Jajko – 60g / polędwica – 30g
Posiłek III
Makaron – 60g / kasza gryczana –70g / brązowy ryż – 70g
Maślanka + truskawki / jogurt owocowy
2 kapsułki Omega-3
Posiłek IV
Pierś z kurczaka – 200g
Brokuły / fasolka szparagowa/ kalafior – 200g
Oliwa z oliwek – 2 łyżki (ile to gram?)
Posiłek V
Tuńczyk w sosie własnym - 150g ŕ co ewentualnie?
Jeśli produkty podane są w kolejności bez znaków + to oczywiście są ewentualności do wyboru, ale chyba co do tego nikt by nie miał zastrzeżeń
długi post wyszedł gratuluje i jestem zaszczycona jeśli ktoraś z Was przeczytała to do końca :*
-
zdublowany post, przepraszam
-
ktosiula: bardzo fajnie ja jestem za tym, żeby tysiaka nie ciągnąć w nieskończoność
na 16oo powinnaś chudnąć jakieś pół kilo na tydzień a to naprawdę bardzo ładnie i zdrowo tylko ćwicz do tego i będzie super duper
a mi się nie chce dodatkowo myśleć o węglach, tłuszczach i białku
wiem, że bym tak długo nie pociągnęła. muszę jeść czasem ( ) słodycze, wypić piwko
ale trzymam kciuki i życzę powodzenia!
-
Cholercia Agassi ja sama nie wiem czy dam rade, ale bardzo bym chciała. Mój facet, ciągle na diecie (tyle, że na mase) i z 1,5 roku alkoholu nie tknął, chipsów i innych takich świnstw. Tylko zawsze ja przy nim jadłam/piłam może mi jego postawa pomoże, ważne, że jest ktoś taki "na żywo", kto daje oparcie. Chociaż wy tutaj też bardzo pomagacie, ale wiesz jak to jest
A ruch będzie - 3 razy w tyg trening siłowy, 3-4 cardio.
Dobrze, że mam teraz tyle czasu, może się nie będą obijać W ogóle to kij tam z wagą, chce przede wszystkim stracić tłuszczyk na rzecz mięsni, i kondyche poprawić bo kuuuleje...
MIłego dnia życzę i jeśli byśmy się już tu nie spotkały to Agassi- udanego spływu i kupy dobrej zabawy
-
ciągle mi sie dwa razy posty wysyłają. grrr.
-
Ktosiula, ło matko, u Ciebie też widzę zwątpienia dietowe... Ja dopiero wróciłam, napisałam u siebie pierwszego posta i ... zjadłam ostatnią paczkę chipsów, którą miałam w domu Więc reszta dnia będzie dietkowa, bo już nie mam nic kalorycznego w domu :P A siedzę dzisiaj w domu przed kompem.
1600 jest ok, tym bardziej że wszystko tak ładnie wyliczone. Ja też miałam założenie jeść więcej niż 1000, ale jakoś kurka wczoraj wyszło mi duuużżżoooo więcej Fajnie, że masz tak zmobilizowanego teżeta, bo to jednak spore wsparcie. Mój by się w życiu nie chciał jakiejkolwiek diety trzymać, ale on to w ogóle worek na jedzenie jest :P
Ktosiula, teraz musi się udać!!!
-
No i po coś te chipsy jadła :P żebyś teraz nie miała "poczucia straconego dnia" i reszty nie zawaliła, do dzieła!
Ja bym chciała mieć taką silną wolę jak mój TŻ, on jest poprostu przerąbany nie to co ja, niczego sobie nie odpuści, żadnego treningu. To co on zrobił ze swoim ciałem przez ostatnie 2 lata to jest mistrzostwo a ja ciągle jakaś taka nalana i niefajna :P w postanowieniach max wytrzymałam 2 miesiące z hakiem,ale co z tego skoro wszystko wrócilo
Trzymać kciuki, żeby teraz było inaczej
-
Trzymamy, trzymamy Ktosiulka, teraz musi się udać! Pogadaj z teżetem, żeby Cię w ryzach trzymał :P Dietka jest świetna, jesli nie będziesz podjadać to efekt murowany Będzie dobrze, tylko nam się tu spowiadaj, żebyśmy Cię tez mogły w pupsko kopnąć jak "pomaszkecisz"
Buziol i udanego dietkowego dzionka! :*
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki