Jedzenie w biegu to jeszcze chyba gorsze od jedzenia przed tv.... w ogóle nie ma się tego poczucia, że się coś zjadło..![]()
Mam nadzieję, że Twój nowy plan uda się jednak wcielić w życie i że odchudzanie będzie dalej szło już po Twojej myśli
![]()
Jedzenie w biegu to jeszcze chyba gorsze od jedzenia przed tv.... w ogóle nie ma się tego poczucia, że się coś zjadło..![]()
Mam nadzieję, że Twój nowy plan uda się jednak wcielić w życie i że odchudzanie będzie dalej szło już po Twojej myśli
![]()
Hashimoto, insulinooporność, depresja no i nadwaga - czyli walka każdego dnia
>>>> zapraszam do mnie<<<<
aniu, nie wiem, jak to ując... ogarnij się kobieto. To nie jest ani sposób zycia dobry, ani tym bardziej dieta. Jesteś pewna, ze taki tryb życia wyjdzie ci na zdrowie?? Jestem pewna, ze swoim harcerzom mówiłabyś, jak to źle żyją, a wiesz... najważniejszy jest przykład własny
A co, ja tez moge u ciebie pomoralizowac![]()
no to mi pojechałyście
szczególnie Atshe
ja jem zawsze w biegu
zdarza mi sie to bardzo często
ale dzisiaj:
rano-grahamka w autobusie (no, na przystanku)
potem kawa i czekoladka (bo nie mialam czasu na tę sałatkę) i kawa
potem znów grahamka na przystanku, bo musialam biec na spotkanie
i po powrocie obiad (kurczak po chinsku z ryzem i surówką)
a potem to już nic tylko 2 herbatniki i herbata
i biegne na zajęcia kursowe i chciałabym coś zjeść w międzyczasie
ale tez w biegu
pozdraiwiam
Ania
To może miej przygotowane takie pakunki snackowe, owoc, batonik, jogurt etc etc - zapakowane i gotowe pod ręką?Zamieszczone przez aniakuleczka
Mniej jest więcej? http://www.dieta.pl/grupy_wsparcia/showthread.php?t=49
Zapisz zgubione letnie kalorie! ćwicz i licz!!!
Inspiruj się: Klub Tytanów: spadek min. 15 kg utrzymany przez rok?
Aniu, ale ty wiesz, ze to nie złośliwie, a w dobrej wierze prawda?
To było streszczenie, jak chcesz, to ci mogę gawędę walnąć![]()
kupuje sobie rózne rzeczy do przegryzienia
dzisiaj to udało mi sie kupić coś sensownego
wiec pomiędzy obiadem a teraz zjadlam jeszcze:
banana
kefir
minibułeczkę
a po powrocie do domu 3 jajka i 3 wasy i 3 liście sałaty
jajka wyszły na miekko
i juz jestem najedzona tymi jajkami
jedno mi zostało na sniadanie
cholesterolowo
trudno, mam cholesterol w normie
biorę się do pracy, za to dzisiaj juz nie pobiegam chyba
wcale ci się nie dziwię. Ja tez ryczałam, za pierwszym razem i za drugim... więcej nie oglądałam.
A przekąski juz lepsze - tak trzymaj. Co do jajek - własnie ugotowałam trzy na sniadanie, mam nadzieję, że Emka zje choć pół.
Brawo, jestem z Ciebie dumna
I jak tam słodycze od szefa? Nie tknęłaś? ;>
Hashimoto, insulinooporność, depresja no i nadwaga - czyli walka każdego dnia
>>>> zapraszam do mnie<<<<
Zakładki