Biegać po lesie. I tego oczywiście nie wliczasz do ćwiczeń![]()
Ja się męczę czytaniem o tym co Ty wyprawiasz![]()
Biegać po lesie. I tego oczywiście nie wliczasz do ćwiczeń![]()
Ja się męczę czytaniem o tym co Ty wyprawiasz![]()
ale masz super tricker
wymeczyly mnei te dzieci, troche porzadkow przedremontowych
i brrrr do wanny
wlasnie farbuje wlosy ...... nie wiem,c o z tego wyjdzie
ale zdjecia z lasu wam pokaze jak dostane
aaa i moja waga dzisaij zrobila kilka fików i pokazała kilka wyników
i jeden był tak niski, ze az mnie zatkało
a wiec wpisalam najwyzszy - 76.4![]()
ojejej, obejrzałam te zdjęcia w galerii i najbardziej poruszyły mnie te dzieciaczki, boshhh, czy ich rodzice zdają sobie sprawę, jaką krzywdę wyrządzają swoim dzieciom?? Rozumiem zmiany chorobowe, takie na które nie mamy wpływu, ale jest tez niestety tak, że rodzinka - szczególnie żeńska część - cieszy się, jak dziecko jest grube. Bo zdrowe (nie wiem czy nadwaga = zdrowie), bo silne (taaaa rozlazłe brzuszysko), bo ma apetety. Przynajmniej w mojej rodzinie tak jest... Może nie ekstremalnie, ale ja szału dostaję, jak babcie wpychają młodej coś na siłę.. na szczęście ona twarda jest hehehehe, rzadko si daje... no i znią jest tak, że to w ogóle niejadek, więc ja na początku tez się martwiłam, bo zawsze byłła gdzieś na końcu centyla, ale lekarki zrobiły badania i orzekły, że zdrowa jak ryba i niezwykle sprawna ta moja córa
Nie podobałty mi się też komentarze do zdjęć, mnie tak nie porusza akurat estetyka tych osób, ale tak myślę sobie, że na pewno mają problemy ze zdrowiem, no i komfort zycia niższy...
Obyśmy nigdy do takiej galerii nie trafiły![]()
![]()
ani nasze dzieicaczki
![]()
![]()
![]()
pozdrawiam
Tak nadwaga jest rodzinna niewątpliwieAle nie w sensie genetycznym, a zwyczajów żywieniowych.
I tak dzieci już się koglem-moglem raczej nie karmi (są za to chipsy) .
Fakt dzieci szkoda...
Aniu moja waga szaleje od wczoraj, ale najwyższego wyniku bym w życiu nie wpisała, bo był 71,5 kgPrzyjęłam najbliższy prawdopodobny. 56,4 kg też nie uznałam za możliwe
![]()
Ania! latasz latasz, to nie dziwota, ze chudniesz![]()
![]()
CIESZE SIE, ze sie waga ruszyla!!!!!
moja waga niestety zawsze pierwszy wynik pokazuje najnizszy, a potem jak omdlala z radosci chce sie upewnic i wlaze na nia 50 razy, to pokazuje juz tylko coraz wyzej![]()
![]()
wniosek: emocje (radosc) maja SWOJA WAGE
![]()
![]()
![]()
![]()
Pokazuj wlosy!!!!
dzisiejszy dzien niezbyt udany zywieniowow, ale bez grzechow glownych
nie do konca zaplanowany po prostu
za to oprocz 5 godzin z dziecmi (6 wlasciwie plus dojazdy)
bylam jeszcze przez 2.5 godziny na zakupach (spodnie, sweter, 2 pary butów!!!)
i przez kolejne 2.5 u przyjaciolki - gotowane warzywa do ryby po grecku i martini
cudowny dzien![]()
no dobra, sprobuje:
sobota szybka pobudka, na sniadanie kroma z serkiem i po dzieci na grochów,
potem z dziecmi do lasu, 6 godzin w lesie, na grochów znów,
potem jeszcze troche sprzatania i do domu
potem szybki prysznic i na zakupy
2.5 godziny chodzenia i do domu
do kolezanki i spac
po drodze zjedzone:
kroma z serkiem
2 bułeczki grahamki
serek truskawkowy
ćwierć kiełbaski z ogniska
potem troche czipsów, gotowane żeberko i surówka z selera
2 gałki lodów i trochę gotowanych warzyw na rybe po grecku
za to niedziela.........
pobudka i kroma z serkiem i dzemem
wyjazd na wycieczke a tam:
70g bakalii, banan, serek wiejski 3%
batonik crunchy 1.5 sztuki
jedna krówkajogurt pitny 200ml
miałam ze sobą, ale nie zjadłam: czekolada biała, pieczywo churpkie, zozole
a ptoem do kosciola, do kolezanki i tam........
tort - minikawałek
kawa
ryba po grecku - kawalątek ale mniaami
sałatka krabowa - 1.5 łyzki
booooczuś pieczony-3 plasterki
kilka pasztecików i 2 kubki barszczyku
no i tyle.........
troche sporo wiem.....ale przszlam w niedziele 10-15km
a w sobote nei wiem ile, ale tez sporo![]()
aniaaaa :d zostalo Ci tylko niecale 6 i pol kilo do celu !!!!!!!![]()
Zakładki