Swietnie,z e tak dobrze idzie Ci dietaTrzymam kciuki za weekend
![]()
Swietnie,z e tak dobrze idzie Ci dietaTrzymam kciuki za weekend
![]()
Czołem Anczoksiku!
No to biore sie w garsc.Od dzis rzucam pierogi,nalesniki i wszystko co jest z mąki...ciasto tez(moje pyszne ciasteczka,batoniki).No ale jak mus,to mus.Chce byc przeciez piekna.Miałam jutro wazyc 80 kg,ale sie cholerka nie udało
no trudno.)ale trzeba dalej działac.
Jesli chodzi o moje samopoczucie to juz jest o niebo lepiej.Jak tak dalej pojdzie to niebawem zapomne ze cos mi było.....oczywiscie do pierwszej zmiany pogody bo wtedy znowu zacznie mnie wszytsko bolec jak przystało na 30-latke.ktora czuje sie ostatnio jak 70-tka
pozdrawaim i zycze miłego dzionka
![]()
Rolini, jak to mialas jutro wazyc 80 kilogramow? Moze tak ze ja mam w grudniu miec 62 wadze?Ciasteczka bardzo prosze odstawic, piergi i nalesniki tez. Batoniki... tez niedobrze. Dziewczyny, ja to bym dla Waszego dobra cos tak zrobila zeby Wam te slodkosci obrzydly na amen.
Anczoks, tak trzymaj! Cos tutaj czuje, ze odchudzanie i klimaty z nim zwiazane zapanowaly w tym Pamietniku nie na zarty.
Kochane,
Zaraz jadę na uczelnię, czeka mnie wyjątkowo długi zjazd, więc odezwę się pewnie dopiero w poniedziałek.
Ściskam Was serdecznie i przepraszam, że nie poodwiedzam.
:*
anczoks dzisiaj dopiero zajzalam tu na to forum i znalazlam Ciebie.
Piszesz ze jest Ci ciezko i ze starasz sie byc dzielna.
Doskonale Cie rozumiem ja w pazdzierniku tracilam swoje malenstwo a jak widzisz znowu jestem w ciazy wiem ze i Tobie sie uda. Mi tez nie jest latwo zachodzic w ciaze a wiem ze Ty tez masz jakies z tym problemy.
Zycze Ci duzo sil i wytrwalosci.
Hej Kochana![]()
Dziękuję Ci serdecznie za link do stronki. Jest na prawdę fajna i wierzę, że się wreszcie podszkole w języku angielskim.
Jutro zaczynam "nowe życie" a to za sprawą rozpoczęcia pracy. 1 wszy dzień- wielka sprawa. Trochę się denerwuje.
Jutro też przełożona pierwsza wizyta w siłowni
Zmiany trochę wymuszone odgórnie, ale bardzo porządane i oczekiwane . Bardzo się cieszę, że taką jakąś "normalność" wprowadzę.
Pozdrawiam Cie ciepło i przesyłam pozytywne fluidy.
Buźki
Witajcie!
Dziękuję, że mnie odwiedziłyście w ten pracowity weekend
Alexmis, wiesz ,że cieszę się Twoim szczęściem i trzymam mocno kciukiDziękuję, że zajrzałaś i za to, co napisałaś.
Nottuś - myślę o Tobie i Twoim nowym etapie życia
Ziutko i Anise, dzięki, że mogę na Was zawsze liczyć!
Wczoraj się zważyłam i było 84 kg, ale dziś 85 jest, więc nie zmieniam suwaczka. Zresztą to nie takie ważne, mój cel to 79 na początek wakacji, a fluktuacje dzienne mniej mnie obchodzą.
W sobotę koleżanki z grupy zaczęły się roztkliwiać, jak ślicznie chudnę... Ale dumna się poczułam, że zauważyły
Weekend był niedietowy. Nie to, żebym się objadała, jadłam bardzo przyzwoicie... jak na kogoś, kto się nie odchudza - ale jak na dietkę, to jednak za dużo. Ale taki urok zjazdów i muszę to wkalkulować w swoją dietę. Zwłaszcza to, że nie mam wtedy ani czasu, ani siły ćwiczyć.
Do lipca wszystkie weekendy będę mieć zajęte najpierw studiami, a potem egzaminami. Ale w tygodniu o diecie nie będę zapominać
Dziś w Krakowie zapowiada się straszny upał, nie znoszę takiej pogody, ale mam nadzieję wykrzesać z siebie ochotę na ruch
A wieczorem idę na koncert!Miłego dzionka wszystkim!
Wpadam z pozdrowionkami, objedzona jak prosiaczek
Etap I start 2-01-2014 koniec......- odchudzanie SEZON NA ODCHUDZANIE ......
Etap II ..... wychodzenie z diety
Etap III ..... stabilizacja wagi i pilnowanie się do końca życia
Zakładki