Heheheh, niezłe stwierdzenieale to tak miło byc rozpieszczaną
![]()
Mam jednak nadzieję, ze dochodzisz już do siebie![]()
Heheheh, niezłe stwierdzenieale to tak miło byc rozpieszczaną
![]()
Mam jednak nadzieję, ze dochodzisz już do siebie![]()
Witaj Selvuś. Chłop niesamowity, tylko pozazdrościć.Korzystaj póki możesz, ale jednak zdrowiej, bo tak na dłuższą metę byłby Ci nudno.
Pozdrawiam i życze przyjemnego weekendu.
![]()
Kasia - na dłuższą metę to nie, ale czasem fajnie jest móc nie myśleć o niczym stwierdziłam
Asq - dzięki za życzenia zdrowia
Ziutka - no żeby tak na zapas się dało...
Tagosia - wiesz, właściwie to mam fajny przykład na to, jak stereotypy czasem mącą w głowach. Kiedyś po prostu chłop oznajmił mi, że nie lubi kotów. Ja to - również 'po prostu' przyjęłam do wiadomości. Z biegiem czasu okazuje się, że on nigdy nie miał kota i nie zna żadnych innych, a to nielubienie wzięło się z powszechnych opinii, że koty śmierdzą, są złośliwe, niszczą meble itp. I z niedowierzaniem odkrywał, że kot chodzi na 5 km spacer przy nodze, tęskni, nie śmierdzi, i inne takie. Stąd moje zdziwienie, jak swoją chałupę wypsażył w kocie legowiska, sralnik, myszki - bo kiedyś twierdził, że nie lubi kotów. A ja stwierdziłam, że nie będę go przekonywać. Wczoraj sam oznajmił, że koty lubi. I wylewnego Gacka, co dla każdego jest 'do kochania', i Brombę kuternogę, która gatunek ludzki darzy dużo mniejszym zaufaniem po swoich niedawnych przejściach.
Anise - samolot fajny, ale ja w domu to bieli nie lubię. Ani ścian, ani mebli. Przynajmniej u siebie. U kogoś nawet mi się podoba. Ale ja mam niewystarczające zamiłowanie do sprzątania, aby ta biel nieskazitelnie na dłużej wyglądała.
Anikas - wielkie dzięki
Meeeg - oj tak, miło, ale już mnie ciągnie do normalności
Ninka - dzięki. Na szczęście już się zbieram 'ku zdrowiu'
Wczoraj się przeliczyłam z siłami, po krótkim wyjściu na zakupy padłam jak mucha. Ale dziś już sporo lepiej (tak mi się przynajmniej wydaje, jak w domu siedzę) i robie zakusy na dłuższy spacer. Powoli wszystko mnie boleć od tego leżenia/siedzenia zaczyna.
Gosia, jak bym o sobie czytałaZamieszczone przez selva19
![]()
![]()
też mam niewystarczające
![]()
![]()
Miłej soboty![]()
![]()
Poleżeć trochę jest fajnie, ale nie za długomam nadzieje, ze szybko odzyskasz siły
![]()
Co do zwierzaków w domu, moi rodzice nigdy nie chcieli mieć psa (mieszkaliśmy na wsi, pies był na podwórku), a siostra dostała psa, nie pamiętam rasy, ale takiego, ze nie nadawał sie na dwór. No i piesek z nami zamieszkał, potem zachorowałam na nosówkę, to cała rodzina jak lew walczyła, zeby wyzdrowiał i dalej z nami mieszkał![]()
Mogę już z radością oznajmić, że wracam do żywych. Dziś cały dzień na nogach, zaliczony spacer i zakupy. Styrana jestem, jakbym pole zaorała, ale juz mnie zaczyna ciągnąć do lasu. Może jutro? Choć troszkę...
A w ogóle to jakoś wcześnie ta grypa zaczęła grasować. Nawet się zaszczepić nie zdążyłam... Ale przynajmniej mam z głowy.
Ja się kiedyś szczepiłam a teraz tego nie robię, bo jak się zaszczepiłam, to zachorowałam i wcale tak lekko grypy nie przeszłam a jak się nie szczepię, to nie choruję![]()
![]()
Pewnie zbieg okoliczności![]()
![]()
Dobrze Gosiu, że już lepiej się czujesz :P :P :P
Zamieszczone przez selva19
Życzę ekspresowego powrotu do zdrowia bo leniuchowanie każdemu może się znudzić a Tobie szczególnie by wyglądasz na super aktywną osobę, takie małe (?!) tornado aktywnośći
A korzystanie z bycia "wątłego" zdrowia pewnie rzadko Ci się zdarza i dlatego tak Twój chłop był skający - boi się o Ciebie ...
Mniej jest więcej? http://www.dieta.pl/grupy_wsparcia/showthread.php?t=49
Zapisz zgubione letnie kalorie! ćwicz i licz!!!
Inspiruj się: Klub Tytanów: spadek min. 15 kg utrzymany przez rok?
kurcze,a ja przed chwilą byłam w nowootwartym gorzowskich centrum handlowym i też jakaś taka zdechla jestem:/
Poza tym wczoraj miałam stycznośc z osobą nieco chorą i obawiam się,ze tez mnie coś chwyta:/
A z tym kotem,mój P ma identycznie- "nienawidzi kotów"choc w zyciu żadnego nie miał:/ Co za dziwna filozofia... To samo się tyczy chomików, rybek itd . WIęc póki co nie mamy zadnego ziwerzaka,choc ja czasem mam wrażenie ,ze mieszkam z ...oslem. Bo mój chłop jest mniej więcej tak samo uparty jak to zwierzę....:/
Ciesze sie, ze sily i zdrowie wracajaA z lasem to poczekaj co? Na pelnie sil...
Zakładki