-
dobry wieczor plazowiczki
moj dzien byl rewelacyjny...dieta posza mi jak po masle...ani jesc sie nie chcialo ani nic..tylko troche bol glowy i ciut checi na zakazane..
zjadlam wsyzstko jak wczoraj napisalam...ja licze dodatkowo kalorie i ilosc zjedzonego bialka...wiec 90 g bialka i 900 kcal(juz dawno tak malo kcal nie zjadlam) dzien pierwszy mija..pije zielona herbatke wlasnie..i sport dzis byl-step i przed cwila ciut strechingu, jogi i pilatesa
CZUJE ZE ZYJE...UCIEKAJCIE KILOGRAmy...
tylko za nauke sie wziac nie moge..ale wezme sie wezme...
spijcie dobrze..
-
cześć kobietki..
kupiłam jaieś 3 dni temu fajny żel-emulsje do ciała (wyszczuplająca z kompleksem antycellulit) z firmy Miraculum.. świetnie się rozprowadza, ładnie pachnie, szybko wsiąka i ciało się nie klei.. a przede wszystkim mój brzuszek jeszcze bardziej zmalał..
kilogramyy co? frytki, czipsy, chleb.. oh Ty mała łobuziaro.. Koniecznie startuj od nowa.. koniecznie dąż do celu.. Ja jestem 8 dzień na plaży.. czuje się genialnie.. pokusy mnie nie ruszają.. Baaardzo wygładziła mi się cera.. czuję się znacznie lepiej i mam więcej energii, no i przez to, że przychódłam nie boli mnie tak często kręgosłup..
Jestem naprawde zadowolona..
Ty też to poczuj.. wystarczy troche zaparcia.. a my jesteśmy tu po to by się wzajemnie wspierać..
Jestem niesamowicie dumna z ASIONTKI.. mimo bardzo złego dnia trzyma się dzielnie.. Wiesz? Jesteś niesamowita.. ja chyba bym zajadła złe uczucia (zawsze tak robie-robiłam
)
Droga tricomi
no waga faktycznie spadła.. i to przy mojej małej aktywności fizycznej..
spadek wagi zeleżny jest od organizmu.. mój, dietę zaakceptował genialnie..
ale gdzieś wyczytałam, że w pierwszym tygodniu chudnie się około 1-1,5kg, dopiero reszta spada w następnym tygodniu.. Więc nic się nie martw..
Dla pewności możesz podsyłać swój jadłospis i będziemy sprawdzały czy wszystko ok..
pris
jak dla mnie ta dieta to przyjemność..
choć powiem szczerze, że miałam problem kolo 3-4 dnia..
chiało mi się chleba.. cukierków itd..
naszczęscie owocowa guma bez cukru pomogla..
teraz czasami nie chce mi się jeść.. ale jem bo jest pora posiłku..
po wielkości zjadanych porcji widzę, że żołądek skurczył się..
ale skoro czuję sie dobrze i lepiej wyglądam to chyba wszystko ok..
Trymam kciuki za Twoj start.. POWODZENIA!!
milas .. groszkowy? hmm.... dobry wybór.. mam nadzieje, że efekt będzie fantastyczny.. do groszku dobrze pasuje kolor stonowanej żółci.. ale to tylko taka dygresja 
madyiara zaczęłaś z grubej rury 
no i żeby tak dalej..grunt to dobre nastawienie.. jakbyś wymyśliła cos fajnego do jedzenie (z warzywek rzecz jasna) to napisz.. chęnie wykożystam twój pomysł..
Teraz już ide trochę poczytać.. (książka filozoficzna)
PAMIĘTAJCIE DZIEWCZYNY
W GRUPIE SIŁA
-
Ja już po śniadanku... standardowo danie z jajek 
zaraz uciekam na uczelnie..
tak więc do zobaczenia kolo 17
paaaaaaaaaaaa...
POZDRAWIAM WSZYSTKIE PLAŻOWICZKI
-
Hej Jurewiczko i wszystkie Plażowiczki
wpadam z pozdrowionkami i życzę Wam dużo sił na nowy tydzień!
widze, ze I efekty już są - gratulacje - jakie to super uczucie mniejszy brzuszek, mniejsza waga... super!
A u mnie.. nie zaczynam typowej SB, po prostu będę jadła zgodnie z SB... zmęczona jestem troche tym wszystkim... ale jestem z Wami bardzo!!
i też zaraz sobie zrobię śniadanko z jajek
buziaczki
pozdrawim Was gorąco
-
czesc czesc!!!
ja sniadanko jogurt nat..i lece na aerobic
ja bardzije kreatywna co do gotowania to moze jakos pod koniec tygodnia sie zrobie...soczewica fasola-lubicie??
a dzis na obiad znow kalafiorowa(ale bez brukselki-juz nie lubie brukselki
)
potem znow serek z kakao-uwielbiam i pewnie surowka z feta....MILEGO DNIA::::wiecie z WAmi lepiej wytrwac..piszcie jak najwiecej!!!
-
Cześć Plażowiczki!
Rozpoczął się mój drugi tydzień... w sumie to nawet nie za bardzo czuję, że jestem na diecie. Czuję tylko podczas biegania, bo mam mniej siły.
Eh teraz czeka mnie dużo nauki - w czwartek zaliczenie, a ja troszkę jednak odpuściłam sobie naukę w ten weekend. No i pewnie znów będę "jechać" na serkach wiejskich, jogurtach, kakao, a jak znajdę troszkę czasu to może ugotuję jakieś warzywka...
Pris trzymam kciuki za Twój pierwszy dzień - oby był udany i nastroił Cię dobrze do całej diety!
Jurewiczka oj jak ładnie schudłaś! Super! Ja chyba też troszkę schudłam - myślę, że z 1-2 kg bo mam jakby mniej wystający brzuszek...
Jestem mocno z siebie dumna, że nie złamałam się w sobotę. NAprawdę cały wieczór był dość nieciekawy... Normalnie pewnie rzuciłabym sie na jakąś czekoladę, ciacha i zapiła to butelką czerwonego wina(które uwielbiam!czasem się ze mnie śmieją, że ja to chyba w krwioobiegu mam czerwone wino a nie krew). Ale zdałam sobie sprawę, że koniec końców doprowadziłoby mnie to do jeszcze gorszego samopoczucia. Mam nadzieję, że wyrobię w sobie nawyk niereagowania jedzeniem na problemy emocjonalne...
Pozdrawiam i wracam do mikrobiologii-akurat uczę się o czymś tak apetycznym jak Salmonella typhi
-
Hej 
Mój pierwszy dzień... jak na razie do połowy udany, tzn wcięłam leczo (papryka, pomidory, cukinia i mięso) z herbatką i tyle. Dość tłuste to to przyznam, głodna nie jestem, ale jakoś kwestia tłuszczów jest dla mnie w tej diecie dość niejasna.
Czeka mnie dziś 7h w pociągu i już myślę co ja będę wtedy jadła
Hmm. Na razie obstawiam camemberta light i chyba tyle mi przychodzi na myśl..?
pozdrawiam!
P.S. właśnie pomyślałam że camembert to przecie ser dość tłusty... nawet light
w 100g ma 260kal. PIĘKNIE! I co ja będę jeść
Na diecie od zawsze
na portalu - od 2005.
Wzrost: 177, wiek: 29. [MÓJ WĄTEK]

-
no wlasnie pytanie czy ser zolty 20% i camembert light(ma 13 g tluszczu na 100) mozna??bo ja z tymi seremi nie kapuje...jest napisane nie wolno brie,edamskiego i pelnotlustych...ale jesli znalazlam brie 13%tluszczu i edamski tez light...no jka to jest??
pris jestem na drugim dniu...trzymam kciuki...
asintonek no wlasnie niby bialko super na cwiczenia a jednak eneria z wegli lepsza co??
i ja mam dzis duzo sportu-trzy godziny( step, aerobic i wzmocnienie)
na kolacje surowka-feta light, fasola czerwona, papryka zolta,czerwona,pomidor ogore i bazylia-pycha!!!
co zabieracie ze soba na uczelnie??
-
O właśnie właśnie - sprawa zabierania jedzenia ze sobą na uczelnie - dla mnie też sprawa ważna. Jurewiczka pisała o rulonikach z sałaty, wędliny, sera light, brzmi nie tak źle, choć myślę że zaprzestanę na serkach wiejskich zagryzanych pomidorem, ew. będę sobie robić sałatki do pojemniczka. Kanapki jednak wygodniejsze i szybsze, czyli nie ma już opcji wstawania pół godziny przed zajęciami, skoczenie do Żabki czy innego sklepu i szybkie zakupy kanapka-kubuś
Okej, przeżyjemy, twardym trzeba być nie miętkim! 
pozdrawiam
Na diecie od zawsze
na portalu - od 2005.
Wzrost: 177, wiek: 29. [MÓJ WĄTEK]

-
Dziewczyny..
myślę, że z tymi serami to jest tak:
książka o diecie była pisana przez amerykanina i w menu są podane nie nasze produkty..
Takich serów nie można dostać w Polsce.
musimy szukać zamienników..
ja jem ser.. codziennie (jednak nie bez zwracania uwagi na ilość)
znalazłam ser żółty z Mlekowity "Prymus" ma 20% tłuszczu..
jem do około 1-2 plasterki dziennie..
sery z Krówki śmieszki też jem.. są chudzsze ale też zjadam okolo 1-2 plastry (bądz trójkąciki)
Tłuszcz też jest nam potrzebny to rozkładu witamin i ich lepszego wchłaniania..
a ser zółty 20% nie jest aż tak "zły" jak 45%
camembert uzywałam jako dodatek..
Wiem, że w opisie jest napisane że można jeść do sytości ale wszystko z głową.. nie opychajmy się samym serem.. traktujmy go jako dodatek a nie zaszkodzi..
Polecma już wszystki znany serek wiejski oraz bardzo smaczny serek Figura 3% z firmy TUREK (serek twarogowy naturalny) ma on konsystencję serka homogenizowanego i lekki maślany smak.. czasem dodaję do niego kakao, słodzik i cynamon i otrzymuję pyszny kremik..
pris
"wcięłam leczo (papryka, pomidory, cukinia i mięso) z herbatką i tyle. Dość tłuste to to przyznam"
tłuste? a dlaczego? dozwolone tylko chude mięsko.. ja robię wszystko na piersiach kurczaka i praktycznie nie ma grama tłuszczu.
Na uczelnie prócz wspomnianych ruloników zabieram serek wiejski, pomidora, kilka orzeszków w kieszeń, butle wody, czasem kroje papryke na grube pasy i smaruję ją serkiem topionym na to cos wedle upodobań cebulka, miesko, szczypiorek.. zabieram też gumy owocowe, które w cieżkich chwilach bardzo pomagają.
Dziś jest mój 9 dzień.. wydolność organizmu wzrosła..
już niegługo będę wcinała kanapkę z pumperniklem, serem i pomidorkiem..
będę tą chwilę celebrowała jak najdłużej.. ale to dobiero w niedziele..
Co do kalorycznego dziennego spożycia to wedle moich opliczen w tutejszym dzienniczku zjadam przeciętnie od 550 do 800 kalorii
pozdrawiam i ide trochę odpocząć bo dzisiejszy dzień był męczący..
a jutrzejszy zapowiada się podobnie..
wpadne tu jeszcze kolo 22:00
paaaaaaa
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki