-
Czesc
dziewczyny juz Cie slicznie przywitaly! Kochane sa nie? Czytanie forum przyspiesza spalanie kalorii a obcowanie z forumowiczkami zastepuje ochote na slodycze - one sa wystarczajace slodkie i wszystko oslodza
I miej takie nastawienie jak teraz ! Dasz rade !
I z mojego niedoswiadczonego niestety jeszcze punktu widzenia polecam zmiane myslenia. Nie jestes na diecie. Teraz jesz zdrowo, zmieniasz nawyki zywieniowe zeby na poczatku schudnac a potem utrzymac wage idealna i byc zdrowa, sliczna i promienna. no bo jak inaczej to zniesc ?Ja zeby schudnac 36 kilo ( teraz juz tylko 28 ) musialabym byc na diecie przez pare miesiecy! A na sama mysl o kilku miesiecznej diecie mozna dostac kota! Wiec nie dieta tylko nowy sposob odzywiania. Jemy jak ludzie!
Trzymam mocno kciuki i do boju!
aaaa... i nawet jak cos zjesz niekoniecznie niskokalorycznego to nic to. Nie poddawaj sie! Idz naprzod. Ja sobie pozwalam czasem na jedzenie wszystkiego ( w ograniczonych ilosciach oczywiscie ) , jak sa goscie ale potem wracam konsekwentnie do mojego jedzenia.
-
grubasek pozdrawia grubaska w TLUSTY CZWARTEK i zyczy wytrwałosci
-
Czesc Truskaweczko!
W grupie siła. Uwierz, da się i z Ciebie zrobić super laseczkę!
Doskonale pamiętam uczucia, które opisujesz, choć przyznaję, że powyżej 75 kg nigdy nie ważyłam. Natomiast, gdy byłam jeszcze w szkole podstawowej to wyglądałam jak kulka i wierz mi, że czułam szydercze spojrzenia. Potem troche się wysmukliłam, ale przytyki ze strony innych utwierdzały mnie w przekonaniu, że nie jestem stworzona do zabawy, dyskotek, tym bardziej chłopaków. I nawet jak ktoś czasem próbował mi mówić, że to bzdury co o sobie myślę, nie było w stanie mnie przywrócić do żywych. Kilka lat temu udało mi się schudnąć do 65kg, było fajnie, ale za szybko osiadłam na laurach. W ciągu ostatnich trzech lat moich kilogramów przybywało i przybywało i gdy pewnego razu wsiadłam u znajomych na ich wagę i zobaczyłam 76 to powiedziałam sobie DOŚĆ. Od początku stycznia schudłam już prawie 7kg, a zamierzam schudnąć jeszcze 13, najlepiej do maja, bo będą mi wtedy naprawiać kolano i przydałoby się, żebym była lekka jak piórko
Moja aktywność fizyczna jest delikatnie mówiąc nieregularna. Ćwiczę raczej mięśnie brzucha, nie mam hula hop, ale czytałam wypowiedzi dziewcząt i napewno nabędę w najbliższym czasie, to będziemy sobie razem hula-hopować. W przyszłości planuję zakup orbitreka, to jest dopiero maszyna, wyciska siódme poty, aż człowiek czuje, że chudnie.
Powedz mi, skąd dokładnie jesteś? Ja z Dąbrowy Górniczej.
Pozdrawiam gorąco!!
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
-
Hej hej Truskawko.
Jak mija kolejny dzień diety?
Mam nadzieję, że żadnych wpadek nie było i że się nie poddajesz.
Trzymaj się dzielnie,
pozdrawiam ciepło, C.
A do mnie
TĘDY - walczę od nowa.
-
No no... to ja się przyłączę i z całego serducha pożyczę POWODZENIA i mocnej niezachwianej woli
-
Takie docinki zna chyba każda z nas.
I tylko my rozumiemy jak to bardzo rani.
No , ale najważniejsze , że tu jesteś
Teraz będzie już tylko lepiej
Chcieć to móc
Pozdrawiam i zycze wytrwałości
-
ale nie mysl juz o docinkach!!
nie warto zadręczać się tym cały czas...
zmobilizuj się do odchudzania a już niedługo zabaczysz pierwsze efekty!
-
Witam wszystkich bardzo gorąco.Moj dzisiejszy dzień przebiegł nawet udanie zmobilizowałam sie do poćwiczenia , troszke brzuszków ,skłonów ,ćwiczenia rozciągające a do tego nauka krecenia hula-hop .Wieczorem porobie jeszcze troszke brzuszków i pojezdze na rowerku.Jeżeli chodzi o kaloryczność to zmieściłam sie w 12000 kcl i co nawazniejsze czuje sie najedzona jak nigdy.
CiciaBella- tak to prawda dziewczyny juz mnie ślicznie powitały , i zgadzam sie z Tobą są kochane ty oczywiscie tez do nich sie zaliczasz.Narazie moje nastawienie jest optymistyczne , wierzę że Dam Rade, Wspólnie Damy Rade!!!.
"Nie jestes na diecie. Teraz jesz zdrowo, zmieniasz nawyki zywieniowe zeby na poczatku schudnac a potem utrzymac wage idealna i byc zdrowa, sliczna i promienna. no bo jak inaczej to zniesc ?"-obawiam się , że tak szybciutko sie do tego nieprzwyczyczaje chociaż bardzo bym chciała myśleć o tym w ten sposób i mam nadzieje , że w końcu sie przestawie .Dziekuje ci za miłe słowa otuchy i również trzymam za ciebie kciuki
Gosiu-fajnie , że we mnie wierzysz miło jest kolejny raz usłyszeć od którejs z dziewczyn "wierze w ciebie" to bardzo podbudowuje na duchu , człowiek sie potem bardziej stara bo nie chce zawieść innych .Co do aktywności fizycznej , również zastanawiam się nad zakupem orbitreka,ale czy go zdobede to sie okaże poniewaz mam zamiar kupić również stepper .Pozdrawiam cieplutko.Aha jestem z Piekar to jest 30min od katowic.
Chybaty,asiulkavip - macie racje nie ma sie juz czym zamartwiać , teraz muszę skupić sie jedynie na diecie.Mam nadziej , że teraz bedzie już tylko lepiej i wkrótce pojawia sie pierwsze efekty .Sciskam was i przesyłam całuski:*:*
-
Jak będzie tak dalej jak dzisiaj to napewno się pojawią... Ja od początku jestem na diecie 1200- 1400 kcal i jak jutro mam nadzieję że będzie już 7 kg mniej
-
Troskaweczko
Znam Piekary, a najlepiej to znam Szpital Urazowy Pewnie, że wierzę, w nas wszystkie. Dział poświęcony sukcesom w odchudzaniu nie pozostawia wątpliwości niedowiarkom
Z tego co się się orientuję to orbitrek ćwiczy te same partie mięśni co steper także myślę, że nie warto powielać. No chyba, że z innych względów masz chęć na oba te urządzenia.
Pozdrawiam serdecznie.
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki