Muszę się pochwalić kolejnym udanym dzionkiemDzisiaj będzie też około 950kcal. A będzie, bo zaraz kolację sobie zrobię
Tradycyjnie jak to bywa z obiadami na stołówce nie wiem ile dokładnie to coś miało kaloriiTo coś miało kształt okrągły, miało na sobie panierkę z płatków kukurydzianych a w środku składało się z kalafiora i czegoś jeszcze, pewnie jakieś mąki itp :P W każdym razie za nic poszacować tego nie mogę, więc daję sobie 230kcal za COŚ
Wieczorkiem, za jakąś godzinkę pójdę sobie na rolki. Znowu jest piękna pogoda i upał
Ale wieczorkiem już nie będzie się źle rolkowało, tak jak wczoraj biegało
Dzisiaj przedietkowałam na:
Ś: 140g twarożku półtłistego, 4łyżeczki miodu, 1 WASA
O: COŚ i miseczka brukselek
P: banan
K: (zaraz będzie) 3WASA, 3 plasterki szynki drobiowej i pomidorek
A po rolkach zjem kilka płatków suszonego banana.
Hip- no to faktycznie wolno troszkę ta waga leci. Ale to dlatego, że też tak dużo nie masz do zrzucenia. Ale naprawdę widać, że schudłaś!
Aniu- dziękujęMam nadzieję, że 7 już wkrótce będzie. Ja sobie chyba jeszcze pójdę się zważyć jakoś między tym 30.06 żeby móc sobie np zmienić suwaczek na II etap (wierzę, że jak się w coś wierzy to się tak dzieje
), Berlin sprzyja. Ufff
Psotka- powodzeniaJa za arbuzami nie przepadam. Za to mogłabym pochłaniać sam nabiał
Bes- no dobra, niech Ci będzieA rektor faktycznie nam się fajny trafił
Gayga- do poniedziałkuMiłego wypoczynku!
Nic, lece zjeść kolacyjkę
Buziaki!
Zakładki