Strona 17 z 43 PierwszyPierwszy ... 7 15 16 17 18 19 27 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 161 do 170 z 423

Wątek: Jestem tu nowa i szukam wsparcia.

  1. #161
    Guest

    Domyślnie

    Dobra,uczę sie wklejać zdjęcia.

    No i nie wiem,ale jakos mi nie wychodzi

    Wrrrrrr...

  2. #162
    Guest

    Domyślnie

    Nikt się do mnie nie odzywa,to napisze tylko,że u mnie wszystko dobrze.
    Dieta bez wpadek,30min. pilates i 30min.strechingu.50min marszu.
    Wszystko jest tak jak powinno być.

  3. #163
    Guest

    Domyślnie

    Wygrzebałam w sieci ciekawy artykuł,wklejam,bo może kogos zainteresuje.

    Apetyt w samoobronie
    Tygodnik "Wprost", Nr 833 (15 listopada 199


    Dlaczego obżarstwo dopada nas w sytuacjach stresowych?


    Naukowcy donoszą, że prawie trzy czwarte społeczeństwa cierpi z powodu nadwagi. Niewielu wie jednak, że oprócz złych nawyków żywieniowych przyczyniają się do tego brak ruchu, defekty genetyczne i stres. Ofiarą nadmiernego łaknienia stała się również najsłynniejsza kochanka Ameryki - Monika Lewinsky. Agencje donoszą, że ostatnio utyła ok. 25 kg. Zwiększoną masą ciała zapłaciła prawdopodobnie za stres związany z niedawnymi przeżyciami.

    Apetyt fizjologicznie regulowany jest przez dwa ośrodki nerwowe - głodu i sytości - znajdujące się w podwzgórzu. Na ich funkcjonowanie wpływa wiele neuroprzekaźników. Jednym z nich jest serotonina pobudzająca uczucie sytości. Im więcej pojawia się jej w ośrodku sytości, tym człowiek czuje się bardziej objedzony. Według podobnej zasady działa neuropeptyd Y, mediator wpływający na ośrodek głodu. Jego intensywne wydzielanie powoduje wzrost łaknienia. Dopóki oba ośrodki znajdują się w stanie równowagi, dopóty człowiek nie odczuwa głodu.
    - Niestety, żadna z reakcji zachodzących w organizmie nie pozostaje bez wpływu na funkcjonowanie całego ustroju. Taką reakcję zwrotną obserwuje się na przykład między tymi dwoma ośrodkami a ośrodkowym układem nerwowym - tłumaczy prof. Lech Hryniewiecki, kierownik Kliniki Gastroenterologii AM w Poznaniu. W czasie reakcji stresowej, która jest formą obrony organizmu, wydzielany jest między innymi hormon nadnerczy - kortyzol. Substancja ta zabezpiecza metabolizm ustrojowy przed szkodliwym działaniem stresu, zwiększa mobilizację mięśni, produkcję substancji energetycznych niezbędnych do dobrego odżywienia wszystkich narządów. W związku z tym, że organizm musi się jak najlepiej przygotować do walki, stres powoduje również wydzielanie neuropeptydu Y. Zwiększenie stężenia tego neuroprzekaźnika wywołuje uczucie głodu, co zmusza człowieka do dostarczenia organizmowi większej ilości kalorii. Tendencje do przejadania się w okresach depresji, smutku czy stresu związane są również z funkcjonowaniem serotoniny, która nie tylko kontroluje ośrodek sytości, lecz jednocześnie wpływa na samopoczucie i samoocenę.
    - Mechanizm objadania się w czasie sytuacji stresowej jest jak najbardziej uzasadniony z punktu widzenia obronności naszego organizmu. Konsekwencje tego procesu mogą być jednak tragiczne. Jeśli stres trwa zbyt długo, nadmiar zgromadzonej przez człowieka energii zaczyna się odkładać w postaci tkanki tłuszczowej - wyjaśnia prof. Hryniewiecki. Należy pamiętać, że w dzisiejszych czasach, gdy wysiłek fizyczny został ograniczony do minimum, bardzo łatwo można przybrać na wadze. Z nadmiaru 90 kilokalorii w dziennej racji żywieniowej przybywa w organizmie 10 g tłuszczu. Osoba, która codzienne spożywa tylko o tyle kalorii więcej, w ciągu roku przytyje ponad 3 kg. Ludzie mający skłonność do nadwagi potrafią w takim czasie zwiększyć masę ciała nawet o 20-25 kg. Do grupy tej prawdopodobnie należy Monika Lewinsky, znana z tego, że ustawicznie się odchudza. Ostatnie problemy osobiste nie oszczędziły jej. Najsłynniejsza kochanka Ameryki wskutek zjadania monstrualnych porcji słodyczy przytyła ponad 20 kg, których łatwo się nie pozbędzie.


    Spożywając codziennie tylko 90 kilokalorii ponad zapotrzebowanie, w ciągu roku można
    przytyć przeszło 3 kg

    Ile trzeba wysiłku, by zlikwidować zbędne kilogramy, wiedzą najlepiej osoby borykające się z tym problemem. Energię z tkanki tłuszczowej organizm wykorzystuje bowiem na samym końcu. - Najlepsze efekty daje tzw. dieta zero kalorii. Organizmowi dostarcza się wówczas tylko wodę, sole mineralne i witaminy; białko i tłuszcze pobiera on ze zgromadzonych zapasów - twierdzi prof. Hryniewiecki. W wyniku takiej głodówki dochodzi do nieprawidłowego - zbyt szybkiego - spalania tłuszczu. Wydzielają się wtedy tzw. ciała ketonowe, które hamują uczucie głodu. Stosując taką dietę, można w ciągu miesiąca stracić nawet 10 kg. Można ją jednak stosować przez krótki czas i tylko pod opieką lekarską. Powoduje ona bowiem między innymi znaczne osłabienie organizmu. Podczas głodówki zużywany jest nie tylko tłuszcz, lecz także znajdujące się w mięśniach białko. - Istnieje jednak tendencja do rezygnowania z tak drastycznych form odchudzania. Ze względu na metabolizm organizmu i przemiany hormonalne znacznie lepsza jest powolna redukcja masy ciała, dająca większe szanse na uzyskanie trwałego efektu odchudzenia i zabezpieczająca przed nawrotem tuszy (efekt jojo) - tłumaczy prof. Jacek Sieradzki, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Metabolicznych CMUJ w Krakowie. Dlatego przy stosowaniu diety oprócz soli mineralnych i witamin należy dostarczać organizmowi białko. Wówczas wykorzystuje on wyłącznie zapas tłuszczu zgromadzony w tkance tłuszczowej. Przy takiej diecie chudnie się w ciągu tygodnia przeciętnie około kilograma. O szybkim odzyskaniu powabnych kształtów Monika Lewinsky może więc tylko pomarzyć. Podobnego zdania są również jej instruktorzy gimnastyczni i lekarze.

    Marzena Sygut-Nowak

  4. #164
    MissCone jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    14-05-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Nie wiem jak inni, ale ja nie mam ostatnio nic ciekawego do napisania... Tak mi się przynajmniej zdaje Z drugiej strony wolny czas też mi ciężko znaleźć, ale pocieszam się, że odbiję sobie w wakacje. Cieszę się, że u Ciebie wszystko w porządku. Ja też nie będę gorsza i pochwalę się tym samym! Wiesz Fraksi, znowu należą Ci się podziękowania. Tym razem za to, co do mnie wczoraj napisałaś. A konkretnie za zdanie:
    CHYBA NIE CHCESZ W KAŻDY PONIEDZIAŁEK ZACZYNAĆ OD NOWA?
    Po przeczytaniu tego, stanęły mi przed oczyma te setki prób kiedy to rozpoczynałam walkę z kilogramami i nie muszę chyba dodawać, że zazwyczaj działo się to w poniedziałek (a kończyło w piątek... ) Ja naprawdę nie chcę, aby tym razem wszystko skończyło się tak jak dawniej! Ja chcę zmienić swoje życie i to, że wspomniałaś o tych poniedziałkach niesamowicie podziałało na moją wyobraźnię! Tak więc Fraksi kochana, masz wielki powód do dumy, bo dziś było mi ciężko, ale ja się nie dawałam, bo ciągle myślałam o tych poniedziałkach No i waga też była rana jakaś łaskawsza, bo znowu pokazała 88,5. Jednym słowem, jest dobrze, ale wiem, że będzie jeszcze lepiej Pozdrawiam!!!

    Ooooo, właśnie kończyłam pisać tego posta, kiedy zauważyłam, że wkleiłaś jakiś artykuł. Za chwilę zabieram się do czytania!

  5. #165
    Golcia jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    27-04-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Fraksi, ja nie pisze bo wiesz sama mam urwanie głowy-dosłownie! Z racji studiowania na 2 kierunkach mam podwójną sesję i to mnie wykańcza bądź dla mnie wyrozumiała, szepnij zawsze i skrobnij słówko do mnie, ja zaglądam codziennie, ale z napisaniem czegos nie mam czasu, a i czesto jest tak ze nie mam co pisać jak cały czas w ksiazkach siedze, przeciez nie moge Ci przepsiac "uczty" Platona, bo oni się tam nieziemsko obżerali i opijali

    pozdrawiam Kochana

  6. #166
    MissCone jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    14-05-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Wpadam tylko na chwilę, aby się pochwalić, że dziś na wadze pojawiły się dwie piękne pełniutkie okrąglutkie ósemki
    Golciu, co studiujesz? Ja jestem na anglistyce i w ubiegłym roku też musiałam czytać Platona i Arystotelesa na wprowadzenie do literaturoznawstwa. W dodatku po anglikańsku, co było jeszcze bardziej dobijające W każdym bądź razie życzę Ci powodzenia

  7. #167
    justimario jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    16-05-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Witaj Fraksi,

    nie mogłam się wczoraj odezwać, bo byłam z moją Miesią u lekarza. Jakaś durna pani doktor usłyszała jakieś szmery w sercu i wysłała nas na echo.
    Na szczęście wszystko ok.
    I z powodu stresu zjadłam pączka
    Lecę dalej do pracy
    pa pa
    Jak tam odchudzanko??

  8. #168
    Sissi76 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    31-05-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Fraksi!Swietnie ,ze masz juz wage!! ja sie tak czesto waze,ze nie moglabym wytrzymac bez wagi! To nie moj kocurek o ktorego pytalas,ja mam w domu papuszki,wiec to by kolidowalo ze soba a szkoda....
    ...
    Missko ! Serdecznie gratuluje tych dwoch osemek!!!Zobaczysz juz jakos bedzie szlo i zanim sie nie obrocisz bedziesz witac dwie 7mki!!!
    Wazne -odzywiac sie jak krecik
    [img][link widoczny dla zalogowanych Użytkowników][/img]


    Ja dzisiaj mam duuzo ruchu,cwiczylam brzuszki,nozyce,mylam okna (uuff!),mam nadzieje,ze troche spalilo sie kalorii

    Pozdrawiam! Siska76

  9. #169
    Guest

    Domyślnie

    Buuuu...Wcale dzisiaj nie ćwiczyłam,cały dzień miałam w biegu,a do tego strasznie boli mnie głowa.
    Sciągnęłam dzisiaj sobie program dr.dietman,wpisałam wszystkie swoje dane,to co jadłam cały dzień i okazało się,że mam SAME NIEDOBORY!!! W wystarczającej ilości dostarczam jedynie białko.Nie wiem,jak i ile musiałabym jeść,żeby dostarczać wszystkie witaminy i minerały.Podziałało to na moja wyobraźnie tak,że mimo tego iż lekarz odradzał mi witaminy w tabletkach,to łyknęłam "zestaw w pigułce" i od razu poczułam się bezpieczniej.

    Miss,bardzo sie cieszę,żę u ciebie wszystko wróciło na właściwe tory i przesuniecia suwaczka serdecznie gratuluję.

    Golciu,rozumiem nawał pracy.Ale juz niedługo na bank sie pochwalisz świetnymi wynikami.Mam nadzieję,że dieta nie szwankuje w tym nawale nauki?

    Justimario,cieszę się,że z twoją malutką wszystko ok.
    Ale ten pączek... Pomógł ci ukoić nerwy?Oj,żeby to się nie stało regułą.

    Sissi,chyba jednak schowam tą wagę i będę ją wyciągać tylko raz w tygodniu.Włażę na nia codziennie i jakoś nie widze rezultatów.
    Dlaczego rano ważę średnio o cały kg. mniej niz po poludniu?I która waga jest "moją właściwą"?
    Sissi,nie wiem,czemu nie mogę wkleić zdjęć?Robię wszystko tak jak pisałaś i wyłażą mi tylko adresy.ńie wiem o co pytać,bo wszystko robię chyba dobrze,ale może jadnak coś przegapiłam...

  10. #170
    Triskell jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    12-08-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    No jak to dlaczego rano ważysz mniej? Przecież przez sen nie jesz (taką przynajmniej mam nadzieję ), a organizm spala kalorie chociażby na takie funkcje jak oddychanie. Oczywiście to wszystko przy założeniu, że nocą nie wstajesz do kibelka, bo wtedy powodów jest jeszcze więcej. Zazwyczaj za reprezentatywną uważa się tę wagę poranną, bo to bliżej samej Ciebie, a nie Ciebie + zjedzonych w ciągu dnia produktów

    Uściski

Strona 17 z 43 PierwszyPierwszy ... 7 15 16 17 18 19 27 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •