Hej dziewczynki ;* dzięki za wsparcie... dziś chyba będzie lepiej (czyt. mam taką nadzieję... :P). Niedawno wróciłam z biegania, ale chyba przeliczyłam moje możliwości tak to jest jak się człowiek porywa z motyką na słońce =P ja chyba już ze 3 lata nie biegałam w ogóle, bo się wymigiwałam najzwyklej w świecie i już chce biegać na niewiadomo jak długie dystanse. Ledwo żyję:P a przebiegłam zaledwie 0,5 km o_O z małą przerwą na sklep po drodze bo musiałam sobie śniadanie kupić :P także jest tak sobie...

Jak tylko wróciłam to sobie zszamałam śniadanko :P aczkolwiek niekoniecznie mi posmakowało (;P bleh), ale trudno się mówi Przynajmniej w 200 kcal się zmieściłam.

==[ŚnIaDaNkO]==

1/2 kajzerki - 74 kcal
1/2 truskawkowego jogurtu Bakoma - 77,96 kcal
9 g płatków - 40,5 kcal

-*-* łącznie: 192,46 kcal *-*-

i jakoś tak mi ewidentnie ten jogurt z tymi płatkami nie posmakował, że mi się jeść odechciało jak na razie:P hehe byle tak dalej... :> a o 9 jakieś drugie śniadanko... :> może 200 g czereśni?

~~~~~~

Oluś - na mnie takie teksty "Chyba już trochę schudłam" nie działają raczej pozytywnie:P Bo jak sobie coś takiego zaczynam mówić, to od razu mam ochotę się zmierzyć :P zważyć, a potem... DÓŁ :P ale cóż takto jest jak się jest tak niecierpliwym jak ja ='P Ja już taka jestem, że wszystko muszę mieć TERAZ albo ZARAZ... chyba najgorsza wada jaką można mieć :P

Kochlik - pozazdrościć "umiejętności biegania":P bo z moim bieganiem to ciężko:P heh. A poza tym cieszę się, że wczorajszy dzień był ok :* Oby tak dalej