-
dzisiaj pewnie tez nie bedzie ćwiczeń bo mój nos nie rozstaje sie z chusteczką, ale spróbuje roszke na rowerku. Zjadłam juz dzisiaj ponad 420 kalori i jeszcze obiadu nie było. Mówi sie trudno, jutro nowy tydzien i nadrobie zaległosci.
Najchetniej poszłabym na spacer tak ładnie śnieg pada, prawdziwa zima.
Bede musiała popatrzec na allegro moze rzeczywiście zamówie tam wage.
-
wiem ze jak zamawialam wage, to sprzedawala to jakas kobieta z poznania, wiec nawet pewnie bys sama mogla odebrac...jak ktos w Twoim miesice mieszka, to mozesz omnac koszty wysylki.
a co glodowki...to nie bylo tak zle, duzo pilam, wiec jakos zaspokojalo to organizm.
ale mylse ze jak jest sie teraz na tej diecie 1000kcal to organizm sie po 2 tygodniach juz przestawil, ze nie dostanie zbyt wiele, i stopuje. a nawet na takiej glodowce dostaczylam organizmowi ponad 420kcal,przez soki , wiec cos tam dostal
mysle ze od czasu do czasu bede taki dzien wprowadzac
-
No to zaszalałam 1600 kalori. Porażka ale uświadomiłam sobie jedną rzecz. Ile kalori jadłam przed dieta, to dzisiejsze to mała namiastka tego co było normalnie jedzone. Człowiek uczy sie na błedach.
Oglądałam dzisiaj gazetke reklamową jednego z marketów i w przyszłym tygodniu bedzie promocja wag za ok.70 zł, bede musiała pojechać.
Mam nadzieję, ze jutro bede lepiej sie czuła bo inaczej nie wytrzymam 8 godz. w pracy.
-
hmmm a ja mysle ze to 1600 kcal to moze nie tak tragicznie... no bo ja mysle ze wszystko zalezy ile sie spala... ja nie szaleje na bardzo malo kalorycznych dietach... staram sie jesc 1300-1800 kcal bo dojrzewam i potrzebuje tego... ale wszystko spalam i bilans zawsze mi wychodzi ujemny no i chudne 
zapraszam do mnie bo tesknie za odwiedzinkami...
buziam :*
-
Powrót do normalności czyli 1000 kalori dzienie. Poszalałam w weekend.
Na dwa sniadania w pracy przeznaczyłam ok.300 kalori.
Niestety ćwiczeń raczej nie bedzie ze wzgledu na katar, ledwo oddycham. Wszystko okaże sie popołudniu.
Jutro powinno byc ważenie ale ze wzgledu na trudne dni kobiece i złą wagę odpuszcze sobie.
-
Aisha, widze ze masz nieciekawy okres w tej chwili... Zobaczysz, jak wyzdrowiejesz od razu poczujesz dietkowa moc! Ja bym sie nie upierala tak przy tym 1000 kcal, jesli jest 1200 - 1300 to jak najbardziej OK, duzo ponizej Twojego zapotrzebowania wiec waga powinna ladnie spadac.
Trzymaj sie i zdrowiej szybko!
-
no wlasnie jak na tym tysiacu jest.... w pierwszym tgodniu spadly mi 2 kg, a w drugim tygodniu tylko 1 kg. oznacza to ze organizm sie przestawil i malo korzysta z tego co mu daje, a tluszczu jak nie spalal tak nie spala. ale moze 1kg tygodniowo to tak rozsadnie???? i jojo nie bedzie??? spodnie sie fajnie luzne zrobily, brzuch jest mniejszy, a waga taka sobie....
-
tez się juz nad tym zastanawiałam. 1000 kalori + duzo ruchu to teoretycznie powinnam więcej chudnąc niz 1 kg. w tygodniu. Kiedyś duzo mniej ćwiczyłam, a jadłam o wiele więcej i duzo słodyczy i wage miałam na tym samym poziomie. A teraz człowiek sie katuje i prawie wogóle waga nie spada.
brzuszek juz tak nie wystaje ze spodni.
-
trzeba chyba po prostu byc cierpliwym...te nasze kilogramy tez nie pojawily sie tak z dnia na dzien, wiec rtzeba odczekac i tyle
-
Po pracy odwiedziłam kolezanke i weszłam u niej na wage.
UWAGA!!!
91 kg. piękny wynik, jeszcze troche i bedzie 8 z przodu.
Tylko teraz nie jestem pewna czy moja waga wyjsciowa jest prawidłowa.
Odrazu poczułam sie lżej.
Juz po obiadku - pomidorówka z makaronem.
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki