Strona 205 z 243 PierwszyPierwszy ... 105 155 195 203 204 205 206 207 215 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 2,041 do 2,050 z 2422

Wątek: Zwalczyć jojo

  1. #2041
    Awatar Stella9
    Stella9 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    15-12-2004
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    71

    Domyślnie

    Agemciu ja też wierze ,że niedługo waga ruszy i to ostro.i.naczej nie może być...pieknie dietkujesz i wytrwale...Moja skóra też po zzuceniu kilosów zrobiła sie lejąca chyba to przez to ,że jednak dośc szybko je zzrzuciłam Wierze jednak ,że z czasem bedzie lepiej...Buziaczki

  2. #2042
    Awatar Rewolucja
    Rewolucja jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    13-07-2005
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    321

    Domyślnie

    Wpadłam poodkurzać u Ciebie. Pewnie nie bardzo masz czas, żeby tu zajrzeć, ale proszę napisz coś w wolnej chwili

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Tu byłam Tu jestem
    PODZIEL SIE Z NAMI SWOIMI PRZEPISAMI
    Pamiętaj że ciacho to tylko minuta w ustach, godzina w żołądku, a całe życie w biodrach...

  3. #2043
    Awatar bella115
    bella115 jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    04-07-2005
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    2,251

  4. #2044
    Awatar agema4
    agema4 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    09-04-2004
    Mieszka w
    Twardogóra
    Posty
    23

    Domyślnie

    Witajcie!!!

    Rewolucjo dzięki za odkurzanie na moim wątku.
    Dietkuję bardzo dzielnie tak jak pisałam staram się ważyć całe posiłki, przez ostatnie trzy dni nie miałam okazji jeść chleba, bo poprostu do niczego nie pasował i jakoś nie miałam ochoty. Rano przed wyjściem z domu zjadam 4 łyzki płatków kukurydzianych lub musli fitnesna mleku rozcieńczonym z wodą. Staram się zjadać śniadanie póżniej jakiś jogurt następnie warzywa surowe lub gotowane plus jakies białko. Po południu owoce typu dwa jabłka lub jakić cytrus. Ogólnie nie jestem głodna i jakoś ostatnio mnie nie ssie z czego bardzo się cieszę. No i mam ostatnio bardzo dużo ruchu bo od 7 rano do 16 nawet 5 minut nie siedzę....do pewnego czasu czyli do póki organizm się do takiego wysiłku nie przyzwyczai będzie ok .
    Dzisiaj rano się kontrolnie zważyłam i jest 83.100 czyli mniej o 90 deko od wagi na suwaczku. Ciekawe ile waga pokaże w dniu prawdy (poniedziałek). Jak narazie jestem cierpliwa i wieżę, że pomalutki ślimakowymi kroczkami waga będzie spadać.
    Napewno nie zaprzepaszczę swojej walki to .....już sobie obiecałam.
    Za dużo wysiłku mnie to kosztuje, za dużo wyrzeczeń .........CHCĘ SCHUDNĄĆ....i to się dla mnie liczy.
    Rewelko z tym komplementem, chyba przesadziłaś, ale wywowłałaś uśmiech na mojej twarzy. Wszystkie kobiety są piękne, tylko zdarzają się te troszkę zaniedbane do któerych ja się zaliczam....bo i wiek już nie ten.

    Wszystkim Wam życzę udanego weekendu, momimo, że pogogda ma być nie zaspecjalna. Odpoczywajcie, czynnie i dietkowo.

    Pozdrawiam.

  5. #2045
    flakonka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Gdańsk
    Posty
    3

    Domyślnie

    widzę teściówka, że ostro się wzięłaś do roboty to mi się podoba

  6. #2046
    Awatar agema4
    agema4 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    09-04-2004
    Mieszka w
    Twardogóra
    Posty
    23

    Domyślnie

    Tak, tak.....wzięłam się do roboty. Na nabrałam wiatru w żagle nie wiem na jak długo, ale narazie staram się ten wiatr wykorzystać na maxa

    moje puntky, które staram się wdrażać w życie.

    koniec z taryfą ulgową
    nie rozczulam się nad sobą
    nie usprawiedliwiam
    staję z boku i staram się krytycznie podchodzić do swojego dietowania
    chcę zobaczyć 7 i nie popuszczę.

    Wiem, ze u mnie chudnięcie idzie w ślimaczym pępie, ale nie chcę sobie odpuścić, nie mogę na to pozwolić. Dlatego liczę na Was, że mi w tym pomożecie.

    Pozdrawiam i lecę pośmigać na roweku nie pada trzeba wykorzystać ten czas.

  7. #2047
    flakonka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Gdańsk
    Posty
    3

    Domyślnie

    apomożemy pomożemy a wy towrzyszko pomóżcie też nam, bo my też chcemy 7 zobaczyć bardzo bardzo i właśnie idziemy na zalupy, żeby coś kupić mało kalorycznego i zdrowego na obiadek

  8. #2048
    Awatar agema4
    agema4 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    09-04-2004
    Mieszka w
    Twardogóra
    Posty
    23

    Domyślnie

    Wycieczka rowerowa trwała 2 godzinki i przypominała pedałowanie pod prysznicem ale deszczyk cieplutki, milutki tylko troszkę mokry
    Po powrocie musiałam zmienić całą garderobę na suchą i teraz piję gorącą herbatkę i jestem baaardzo przyjemnie zmęczona. I co najciekawsze wcale nie jestem głodna

    Pozdrawiam i polecam jazdę na rowerku pod prysznicem

  9. #2049
    katharinkaa jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    09-06-2004
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    235

    Domyślnie

    hej hej Agemko
    rowerkowanie pod prysznicem powiadasz mój rower tego by nie wytrzymał chyba psychicznie...wystarczy ze czasem wjedziemy na jakąśkałuze a on już krzyczy i piszczy - zwłaszcza przy hamowaniu- ze aż gołębie z dachów sie podrywają
    ja też miałam w planach pedałowanie- jak jeszcze świeciło to piękne słonko...niestety- nie zdążyłam...rozlało się na dobre ale za to wybrałam się na cudny spacerek---co prawda w ślimaczym tempie bo ot takiego jak nigdy mi sie zachciało, ale za to miałam czas na przemyślenie wielu spraw

  10. #2050
    Awatar agema4
    agema4 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    09-04-2004
    Mieszka w
    Twardogóra
    Posty
    23

    Domyślnie

    Witajcie....
    Dzisiaj poniedziałek, moja chwila prawdy czyli ważonko.
    Przesuwam suwaczek na 83 kilogramy jest mnie mniej o 1 kilogram -1 baaardzo się cieszę. Jak dla mnie to ogromny wynik. Mój slimaczek na suwaczku przesuwa się raz do przodu raz do tyłu ale średnio pomalutku w prawą stronę. Jestem z siebie bardzo zadowolona. Do mojej upragnionej 7 jeszcze sporo czasu......może uda mi się przez maj dobrnąć do 7, ale to tylko może, nie zakładam sobie, że mi się uda. Nie chcę się rozczarować. W duchu liczę na to ot i wszystko.....
    Dziękuję, Wam, że mogę sobie tutaj popisać o moich zmaganiach a Wy to poczytacie lub nie....skomentujecie lub nie.....wiem, że jest to dla mnie jakaś tam mobilizacja, dziękuję rewolucji mojej córci, że tak bardzo mnie wspiera pomimo, że jestem taka oporna....i dziękuję mojej połówce, która ma tyle cierpliwości dla mnie i tak dzielnie mi pomaga w moich syzyfowych zmaganiach Dziękuję Wam wszystkich drogie współodchudzaczki.

    Taka mnie naszła refleksja, liczę na to, że dojdę do swojego wyznaczonego i wymarzonego celu prędzej, czy póżniej. Bo z mojej wybranej drogi nie ma już odwrotu. To mój ostatni dzwonek (z uwagi na wiek) doprowadzenia się do normalnej wagi.
    Zdaję sobie sprawdę, że już do końca życia muszę pozostać przy kontrolowanym odżywianiu. nie mogę się zapomnieć......Muszę pamietać, że jestem grubasem, bo wystarczy, że powrócę do kompulsywnego jedzenia i jojo gotowe. a tego sobie nie życzę...o nie....Jestem jak alkoholik....który może nie pic i 20 lat, ale zawsze wie, ze jest alkoholikiem bo wystarczy jeden kieliszek i wraca do nałogu. Mam świadomość, że jestem grubasem......i będę nim do końca życia. Gdy o tym zapomnę nigdy nie utrzymam osiągniętej już wagi....

    Pozdrawiam i miłego 1-go maja.

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •