-
OJJJ...ja raz w życiu miałam 40...pamiętam stare dobre czasy
nie ma co wspominac I trzeba dążyc do tego co było...
A JA DZISIAJ JESTEM BARDZO SZCZESLIWA BO NIE ZGRZESZYŁAM NA IMPREZCE
BUZIACZKI I DO JUTRA
-
taaaaaaaaaaaa ja 40 nosiłam chyba w podstwówce
:mrgreen :
-
cześć, cześć, cześć!!!!!!!!
Wleciałam tylko na momencik. Na dłużej wejdę później. Chciałam się tylko pochwalić, że mam baaardzo grzecznę wagę
Właśnie pokazała pół kilo w dół
-
no gratuluje Jesi
zaraz 6 zobaczysz
gratuluje...
-
No kochana, to za chwile swietujemy szosteczke!
Wzielabym ta Twoja uzywana siodemke ale chyba nie zdaze...
Co do rozmiarow... grubaskiem chyba caly czas sie jest w glowie, ja zawsze zaczynam przymiarke od 46 chociaz juz od roku wiem, ze jest za duzy
ciagle mi sie wydaje ze tylko mi sie zdawalo, ze schudlam
Durne, nie?
-
to nie waga tylko Ty jestes bardzo grzeczna
:P :P :P :P
-
Nnnooo staram sie być grzeczna, ale wiecie jak to jest wieczorami...jak TO łazi za człowiekiem i czasem go dorwie
:P Chciaż wczoraj nie musiałam nawet specjalnie się wysilać. Myślałam, że będzie gorzej. Do tego 1100cal dojadłam tylko jogobelkę light i słoiczek grzybków marynowanych na trzy podejścia. Dałam radę.
A MY DZISIAJ JEDZIEMY DO OOOOPERYYYY!!!!!!!! Na Madame Butterfly. Bardzo się cieszę, że się trochę "odchamię"
Ostatnio byliśmy w filharmonii, ale to było dawno - w październiku 2007.
Mam nadzieję na miły wieczór we wspaniałej oprawie.
Dziś znowu rybny dzień. Na śniadanie makrela wędzona 100g + pieczywo, na obiad śledź w jogurcie naturalnym z ziemniaczkami 100g. O 17-stej wyjazd do Bydgoszczy, więc już wiele nie wciągnę. Pewnie jakiś jogurt, jabło i podczas antraktu jakąś malutką kawę. Mam ochotę na lody... może sobie pozwolę...
ZACHCIEWAJKI............
Lisia pamiętasz, że czekam na Ciebie i razem wskakujemy do szósteczek !!!!!?????? RUSZAJ Z KOPYTA !
-
Hej hej, jak ja bym chciała mieć taki problem jak Ty
Pozdrawiam i lece bo czas goni.
-
Wpadam z rewizytą ,dziękuje za odwiedzinki i słowa wsparcia
,przeczytałam cały twój wątek i jestem pod wrażeniem
też tak chce
ale co tam też kiedyś dojdę to takiej wagi(tak marze po cichu).Czytając twój post nabtałam nadziei że mi tez się uda
, nie zostaje mi nic innego jak brać przykład i pozbyc się tego balastu ...pozdrawiam cieplutko
-
Jesi,
Miłej opery. Kurcze Madame Butterfly jest świetna. Widziałam ją kilka razy. CUDO! A zachciewajki ludzka rzecz, lepiej czasem zjeść niż gryźć się z tym tygodniami
Aaa własnie, gratuluję też grzecznej i posłusznej wagi.
Pozdrawiam i serdecznie ściskam,
Isolde z Drugiej Strony Monitora
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki