Ja również chcę schudnąć. Przyznam, że dokłądnie rok temu ważyłam około 8-10kg mniej. Ponad rok temu wzięłam się za siebie. Od stycznia do kwietnia chodziłam na areaobic, 2 razy w tyg i przez okres postu nie jadłam słodyczy. Odchudzałam się przed moim wyjazdem do Egiptu. Wiadomo, słońce i plaża... czyli bikini. I wieci co... schudłam, pięknie się opaliłąm i czułam się super... wazyłam jakieś 66 kg... wydaje się, że dużo... ale u mnie ważyły mięśnie... ogólnie jestem grubokoścista, ale wyglądałam jędrnie i naprawdę ok. Czułam się pewna siebie, mogłam zdobywać góry. Miałam bodziec... tak, tak bodziec jest najwazniejszy... noi jeszcze jednak druga osoba dla której to robimy, wiadomo,ze przee wsyzstkim dla siebie...ale u mnie byl oczywiscie chlopak, na którym chcialam zrobic super wrazenie.... i udało sie,, wakacje udane... piekny wyglad i oplalenizna. ale juz zaczelo sie psuc w okolicach sierpnia.. pofolgowalam... nie chodzial na cwiczenia, kiepska dieta i tak wrocilam do starej wagi w okolicach pazdziernika.. jak prownuje fotki z kwietnia i maja ... z tymi z wrzesnia i pazdziernika.. to widac duza roiznice... przede wszystkim twarz..taka spasiona..,. noi brzuchol!!!! BASTA.... MOGE DLUGO PISAC. MUSZE SCHUDNAC... ZYC ZDROWO.. RUSZAC SIE !!! NIE MOWIE OD JUTRA... ALE W TYM TYG. NOI ZERO SLODYCZY... ONE SA MOJA ZGUBA.... DUZO RUCHUUUUU.... a ja taka leniwa...ale WIEM ZE ROK TEMU MI SIE UDALO... UDA SIE I TERAZ... 3 MAC KCIUKI ZA MNIE KOCHANI ))))))))))))))