Majonez mniam, mniam.....
Ja dzię uciekam na działeczkę na weekend - siac pietruszkę![]()
Majonez mniam, mniam.....
Ja dzię uciekam na działeczkę na weekend - siac pietruszkę![]()
Etap I start 2-01-2014 koniec......- odchudzanie SEZON NA ODCHUDZANIE ......
Etap II ..... wychodzenie z diety
Etap III ..... stabilizacja wagi i pilnowanie się do końca życia
WITAJ KOCHANIE![]()
![]()
NIE BYLO MNIE BO NIE MIALAM INTERNETU
![]()
![]()
ALE JUZ BEDE
![]()
![]()
KOCHANIE NIE PRZEJMUJ SIE WAGA
![]()
![]()
TERAZ SOBIE TROCHE PRZYCISNIESZ PASA I WSZYSTKO WROCI DO NORMY
![]()
![]()
POZDRAWIAM I ZYCZE MILEGO DZIONKA :P :P :P CALUJE
Niestety, taki licznik mają w brzuchu tylko chudeusze. My musimy cholernie uważać. Pozdrawiam serdecznieZamieszczone przez krysial
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
KRYSIA TO CI SIĘ NAROBIŁO.
NAPEWNO POWOLI WSZYSTKO WRÓCI DO NORMY.
MUSISZ ZACIĄGNĄĆ PASA. HIHIH./
MIŁEGO WEEKENDU ŻYCZĘ.
![]()
Krysialku -witaj serdecznie
![]()
Dobrze ze juz jestes
![]()
![]()
Apropo kuchni,a moze za malo w niej przebywasz i stad brak treningu w odmawianiu sobie co nie co![]()
![]()
![]()
Ja jestem wlasnie tego zdania.W kuchni spedzam duzo czasu i czesto serwuje moim ludziom roznosci /oni moga wszystko szamac -takie sa chudeusze![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
/
Totez nauczylam sie byc wstrzemieżliwa ,czego jednak nie moge powiedziec o kontakcie ze slodkosciami.Tym razem jednak /po mojej ostatniej wpadce /zawzielam sie ,niepowiem balam sie tych swiat,ale poszlo dobrze.Nie powiem poprobowalam ,ale tylko poprobowalam i byly to bardzo male ilosci.Jeszcze w zamrazalniku mam sernik i jablecznik.I utrzymalam wage na poziomie sprzed swiat,czyli 79,5![]()
![]()
![]()
![]()
Pozdrawiam Cie serdecznie i zycze z calego serca szybkiego spadku tego co nadrobilas i jeszcze dalszych zgubnych kiloskow.
![]()
![]()
![]()
110/79,5![]()
![]()
licznik to sobie może sygnalizować dość,jeszcze potrzebne coś coby paszczę zamknęło.No nie![]()
witajcie
Ja dzisiaj sobie porzadki poświateczne robiłam - zdradliwe słońce
w kazdy kat i półke zagląda .
Jutro wybieram sie na dłuższą wycieczke nad Odre -chyba pójdziemy z
z koleżanką -szkoda takiego pieknego dzionka w chacie marnowac.
Dzisiaj juz zrobiłam sobie inwentaryzacje w szafie --Jest tego badziewia
ale bladego pojęcia nie mam co jutro na siebie włoże.
żakiety przydługie ,pasują tylko do spodni . Bardzo chciałabym wyjśc w spódnicy
Jeszcze pomyśle -moze rybaczki ubiore i sweterek
Julisia -jak by mi dzwoniło to bardziej wierze w technike niż w siebie-
bo ja niby zapisuje -ale rano zawyżam kalorie ale pod wieczór mam na uwadze tamte superaty -więc bezkarnie zawsze cos dorzuce -bo jestem taka zmizerowana
tymi ograniczeniami :P
Podstolinko ,ja u mamy to najwięcej jestem w kuchni -az mnie diabli biora -skad tyle garów do mycia sie bierze .
Nie będe sie chwalić ,ze jestem zaradna bo juz dzieci nie mam więc
wychodze z wprawy. w domu nauczyłam sie gotować proste dania
bo mniej liczenia pokus .i przebywania w kuchni . Mimo wszystko potrafie sobie coś
dodatkowego dołozyć - niezmarnować resztek albo tak kosztowac
,ze dla mnie porcji do obiadu brakuje![]()
Hii -musze naprawde złapać motywacje -bo jak narazie to sernik jeszcze
w lodówce -dobruteńki -wezme reszte nad wode i od pojutrza zaczne asceze.
Pantanal![]()
te chudeusze o wiele więcej zjadają i jeszcze mają
czelnośc mówić ,ze nie maja apetytu -znam takich.
jak ciebie zobaczyłam to mi sie przypomniało o herbatce
musze sobie zapisać -bo jak narazie to zwoji na mózgu ubywa zamiast opony.
witaj Franelciaczasami dobrze zrobić sobie rozwód z kompem bo za bardzo sie uzależniamy -ale mnie tez na dłużej nie mozna odstawić -bo nerwacji dostaje.
Waszka -no to miłego działkowania ,ja sobie myśle natke na balkonie
w skrzynki wysiać.
Krysia, to zapowiada Ci się piękna sobota. Jak nad wodę to i opalisz buźkę , bo słońce już daje że hej
I co mówisz, że od jutra asceza? W takim razie trzymam kciuki
Pozdrawiam
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
Krysialku, ja Ciebie normalnie uwielbiam!Masz ekstra pomysły, czaderskie - rzekłby mój synusiowaty
.
Powiem w punktach, co mam powiedzieć:
1. Fajnie, że już wróciłaś!!!!!![]()
![]()
\
2. Jeżeli Ty jadłaś sernik i nic, to oni się struli czym innym, albo złapali jakiegoś żołądkowego wirusa.
3. Rybaczki na taką pogodę, to świetny pomysł. Włożyłaś je?....
4. Też uwielbiam majonez....(wiem, że piszę niechronologicznie).
5. Też bym mojego zamieniła na lepszy model....ale lubię Go trochę, to mogłabym mieć kurczę wyrzuty sumienia....![]()
6. Też przytyłam po świętach, ale robi się piękna pogoda i szybko to zrzucimy spędzając dużo czasu na świeżym powietrzu.
7. Pomysł z licznikiem kalorii na rękę jest ok, ale zgadzam się z Julisią, że nam by się przydała bardziej blokada na szczękę, bo myślę że my dobrze wiemy kiedy trzeba przystopować, ale łakomstwo nam karze jeść.....
Czyli 3 razy "też".....![]()
Papapapapapapapapapapapapapapapapa
KRYSIA KAŻDY SPOSÓB DOBRY BY PRZECIĄGNĄC DIETKOWANIE.
WIEM JAK TO JEST .TEŻ KIEDYŚ TAK MIAŁAM .
TERAZ MI SZKODA W SIEBIE WPYCHAĆ TO PO CZYM SADEŁKA PRZYBYWA.
MIŁEJ NIEDZIELI SKARBIE.
![]()
Zakładki