Strona 38 z 121 PierwszyPierwszy ... 28 36 37 38 39 40 48 88 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 371 do 380 z 1203

Wątek: Dieta

  1. #371
    Awatar misiala
    misiala jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    14-11-2005
    Mieszka w
    Toronto
    Posty
    1,291

    Domyślnie

    Toshi milego wypoczynku na wakacjach wypocywaj, a jak wrocisz porzadnie bierzemy sie za odchudzanie
    caluje

  2. #372
    franelcia1 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    10-03-2007
    Posty
    8

    Domyślnie

    TOSHI POZDRAWIAM.

  3. #373
    krysial jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Głogów
    Posty
    722

    Domyślnie

    witaj
    Ja też zauwazyłam ,ze dziewczyny juz kapitulują -bo ileż razy mozna chudnąc i jeszcze szybciej nabierać . Mnie tez jakaś handra już wzięła -
    cały tydzien licze ,cwicze i waga w miejscu Niechbym tylko zjadła ciastko
    jaka to niesprawiedliwośc .
    Miłego dnia

  4. #374
    ruda67 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    20-11-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    żadnej kapitulacji zakazane, walczymy dalej mimo wiatru w oczy
    Tosiczku piszesz że troszkę Ci przybyło, może to te dni w miesiący kiedy to robimy sie podwójne i zaczynamy wątpić w swoje możliwości - uśmiechnij sie jutro będzie lepiej
    Pozdrawiam

  5. #375
    Toshi jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    10-11-2007
    Mieszka w
    Międzyzdroje
    Posty
    1,916

    Domyślnie

    Historia mojego wypoczynku, to dobra nauka dla nas w pocie czoła się odchudzających wię skrobnę kilka zdań na ten temat.
    Właśnie wróciłam, było wspaniale, nastrój mam świetny ale wcale nie schudłam a nawet trochę przytyłam. Nie zmieniam suwaka - wyrównam, mam nadzieję.
    Pojechałam z mężem, bez 15 - letniej córki bo myślałam, że nie ma śniegu więc na nartach nie pojeździ a zanim bym ja wyciągnęła w góry to bym się nieźle zmordowała. Została z radością z babcią i zwierzakami a ja mam wyrzuty sumienia, że nie zapewniłam jej wysiłku
    Ale za to wypoczynek miałam super. Zawsze jeździłam przynajmniej z dwójka dzieci a teraz luz. O 7 - 8 pobudka i basen - wybraliśmy ośrodek z basenem, bo zaoszczędzilismy na córce, nartach, instruktorze itp. Minimum 40 minut pływania . Śniadanie, niestety bardzo dobre - szwedzki stół. A potem hajda w góry - mąż nie jeździ na nartach (jak się okazało, niektóre wyciągi jednak były czynne). Pogoda przez pierwsze 3 dni była wspaniała - podejście we mgle i chmurach, słońce na szczytach, morze chmur pod nogami. Potem niesamowicie wiało, ale że nie mieliśmy dzieci więc jakoś przetrwalśsmy drogę ze słonecznika do chaty śląskiej.Wycieczki kilkugodzinne - o 16 - 17 byliśmy z powrotem. W czasie wycieczek w zasadzie nic nie jadłam. Herbata w schronisku, ewentualnie kanapka. Nawet na słodycze nie miałam chęci bo jak spalam to nie chcę jeść, zaspokajam się własnym tłuszczykiem. Potem znów około 40 minut pływania i wreszcie zasłużone jedzonko. Spotkaliśmy znajomych więc nie obywało się bez piwa, no i w czeskim schronisku nie obywało się bez trunku. Słodycze umiarkowane jak na takie spalanie - przez cały czas 1 ciastko w cukierni, trzy wafelki. Zważyłam się po powrocie - brak sukcesów a nawet nadwaga Gdzie tkwi przyczyna? Może piwo? Ale przecież nie wypiłam go tak dużo - średnio by wyszło po 1 piwie dziennie. Chociaż gdzieś słyszałam, że piwo to równowartość 14 kostek cukru Ponownie zgubiło mnie przekonanie, że jak spalam to moge jeść więcej - bogate śniadanka. Organizm przywykł do braku śniadań lub płatków. A ja mu zafundowałam jajka, paróweczkę i kanapki. Na obiad kasza gryczana z warzywami a tu pozwoliłam sobie np. na gulasz z knedlikami. Czy to taka zbrodnia Okazuje się że w moim przypadku tak. A może tłuszcz zamienia mi się w mięśnie - cha, cha
    Z tej złości właśnie zjadłam paczkę ciasteczek i resztki czekolady, które były w domu. Ale ogólnie jestem dobrej myśli i wypoczęta. Acha - kupiłam sobie kijki, chodzi się z nimi świetnie nie bolą kolana. Tylko czy na naszych nizinach mi sie przydadzą? Pozdrowienia

  6. #376
    Awatar misiala
    misiala jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    14-11-2005
    Mieszka w
    Toronto
    Posty
    1,291

    Domyślnie

    Toshi super mials wypoczynek i tyle ruchu wspaniale a przyczyna tego ze nie schudlas to wieczorne jedzenie niestety,,,, pozno i kalorycznie ale co tam, nie ma co zalowac, teraz tylko scisnac pasa
    pozdrawiam

  7. #377
    Awatar podstolina
    podstolina jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    18-03-2007
    Mieszka w
    Poznan
    Posty
    833

    Domyślnie

    Oj ciezko nam bedzie Toshiku zrzucic te nasze kilosy Wlazi szybciutko nieproszone to cosik ,ale jakie walki musimy prowadzic zeby sie tego pozbyc Do tego jeszcze wiosna sie zbliza i tez nam da popalic . oj da . Musimy uwazac .
    Misiala ma racje -ze wszystkiemu jest winne to wieczorne podgryzanie . Ja osobiscie wieczorami nie jem ,ale w ciagu dnia lubie skubnac TYLKO slodkiego . Chociaz ostatnio to prawie wogole nie trzymalam sie diety,ale to z powodu zatrucia pokarmowego nie moglam wogole jesc . Pozdrawiam Cie serdecznie i zycze i Tobie i sobie duzo wytrwalosci w dietkowaniu .

  8. #378
    krysial jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Głogów
    Posty
    722

    Domyślnie

    witaj
    Toschi -masz racje -tłuszcz niezabardzo zamienia sie w mięśnie ,tylko
    przy dużym wysiłku jest przyrost mięśni . To bardzo ładny i zdrowy objaw bo napewno
    wymiary ci sie zmniejszyły . Piwo jedno -nie ma dużo kalorii i podejrzewam
    ,że skrupulatnie liczyłaś .knedliczki mogłas sobie darować na korzyść parówki ,jajecznicy albo mięsiwa ,bo tobie tam było potrzeba wiecej białka .
    Po za tym zastój w odchudzaniu zawsze jest i to trwa ok tygodnia ,bo organizm
    niezabardzo lubi pozbywać sie zapasów -broni sie ,to tylko oznaka zdrowia .
    Miłego dnia

  9. #379
    Awatar misiala
    misiala jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    14-11-2005
    Mieszka w
    Toronto
    Posty
    1,291

    Domyślnie

    no i jak tam Toshi wrocilas na droge dietki czy jeszcze sie ociagasz

  10. #380
    Awatar Tamira
    Tamira jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    17-02-2008
    Mieszka w
    Kielce
    Posty
    449

    Domyślnie

    Świetnie czyta się wasze rady. ja właśnie zaczynam. Potrzebuję 12 kg. Oczywiście żywię nadzieję,że mi się uda. % lat temu może 6 zrzuciłam 20kg.Nawet nie było tak ciężko, ale byłam 6 lat młodsza. Teraz w tym roku kończę 40, i to jest bardzo męczące. Ale trzymam się, chociaż to dopiero 3 dzień.Dziwne tylko to nie mam potzreby jedzenia slodyczy. Czasem powącham sobie, gdy mąż się objada paskudnie. Ale nie robi to na mnie wrażenia. Pozdrawiam

    TU MNIE łATWIEJ ZNALEŹĆ Na nowej drodze życia z ........dietką!!!!!! - Grupy Wsparcia Dieta.pldukan od17.01.2010-waga 80

Strona 38 z 121 PierwszyPierwszy ... 28 36 37 38 39 40 48 88 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •