Strona 31 z 924 PierwszyPierwszy ... 21 29 30 31 32 33 41 81 131 531 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 301 do 310 z 9234

Wątek: Kitolki przygód ciąg dalszy :D

  1. #301
    Kitola Guest

    Domyślnie

    witam Xatia faktycznie już kiedyś pisałas, ja na zmiane piszę w moim wątku i Aniolecka , u ciebie też chyba byłam ale będe wpadać regularnie

    NO a u mnie ok, nadciąga najgorsza godzina, Kuba zasypia a ja rzucam się na jedzenie, ale nie dam się, muszę to tłumaczenie zrobić, to może nie będę myślała o tej lodówce Nie mogę zaprzepaścić tego kolejnego kilograma, o nie!!!

    Nic mi się chyba nie śniło, bo nie pamiętam.

  2. #302
    Kitola Guest

    Domyślnie

    Dzien pod względem diety to srednio udany, dużo rzeczy nadprogramowych, chociaż udało mi się nie rzucić na słodycze.

    15 min na stacjonarnym
    30 minut z Cindy Crawford.

    Przed chwilą kupiłam na allegro stepper, za 64 zł, używany, ale mi zależy zeby był dobrej jakości i tani. A taki to dostanę tylko używany. Już nie mogę się doczekac kiedy go dostanę. Wydaje mi się, że będę na nim ćwiczyć, że to nie jest jednak słomiany zapał. Ale jak ja już wydam na coś dużo pieniędzy to na pewno tego używam.

    Zmęczona jestem idę spać
    dobranoc

  3. #303
    Kitola Guest

    Domyślnie


    Plan na dzisiaj:

    Śniadanie: płatki z mlekiem
    II śniadanie: activia
    Obiad: nie wiem
    Deser: nie wiem
    Kolacja: płatki z mlekiem

    Dzień za dniem obiecuję sobie, że nie będzie już więcej podjadania, obżarstwa żadnego, i za każdym razem chociaż trochę odbiegnę od planu, ale na szczęście niewiele.
    Wygrałam aukcję i kupiłam stepper, ale przyjdzie chyba dopiero w poniedziałek, a ja się już doczekać nie mogę kiedy go wypróbuję. Na razie to na rowerku jeżdżę codziennie, i ćwiczę codziennie, bo ta moja figura jest fatalna i bez ćwiczeń mój wygląd się nie poprawi.

  4. #304
    Anczyskovelzimna jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    24-03-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Mój obiad i kolacja przedstawiają się podobnie jak twój obiad. Normanie nie mam pomysłów ! :]
    Piękna pogoda się zrobiła.

  5. #305
    Kitola Guest

    Domyślnie

    Anczyskovelzimna witam u siebie
    Mój obiad wczorajszy i kolacja to porażka, zresztą dzisiejsze śniadanie też. Oj ten gril, nie dość że wczoraj bez opamiętania mięsko jadłam, to jeszcze dzisiaj na śniadanie dokonczyłam grila.

    Śniadanie: dwie kiełbaski z grila zimne, dwie kromki chleba słonecznikowego z masłem.
    II śniadanie: dwa plasterki szynki, trochę serka waniliowego, pierniczek, dwa lentilki.
    Obiad: w planie, kotlety sojowe mielone, ryż brązowy, warzywka.
    Deser: kupiłam czekolade mleczną bez cukru, więc na deser chyba jej spróbuję.
    Kolacja: w planie są płatki z mlekiem.

    Na szczęście waga się nie zmieniła, jest identycznie jak wczoraj, równe 66,6kg. A tak bałam się, że może znowu podskoczyć po wczorajszej fieście. I te lody, dużo, za dużo. Ale dzisiaj już nawet dobrze mi idzie, nie ciągine mnie do lodówki, do szafki ze słodyczami też. Mam nadzieję, że do końca dnia tak już pójdzie

  6. #306
    Guest

    Domyślnie

    No, no, Kitola! O grillu juz zapomnij i wracaj do dietki. Kotlety sojowe, to dobry pomysl, sama musze sprobowac Nie daj sie, buzka

  7. #307
    Kitola Guest

    Domyślnie

    witaj xatia
    wiem że przesadziłam z tym grilem, ale ja tak bardzo lubię grilowane mięsko, że no, nie mogłam się opaować, ale wiem, że jadłabym dalej, tylko że wyciągnęłam męża i synka na spacer , tam , hmm znowu lody. Hehe tak źle, tak niedobrze. Dzisiaj już grzecznie, zaraz napiję się kawki , uwielbiam kawusię.

  8. #308
    Guest

    Domyślnie

    No tak, kawusia super sprawa. Ja sie nauczylam pic ja ze slodzikiem i mlekiem, bo przy tej ilosci jaka wypijam dziennie (3 lub 4), to samego cukru byloby jakies 300kcal.

  9. #309
    Kitola Guest

    Domyślnie

    Xatia ja się odzwyczaiłam od słodzenia napojów, do kawy leje mlleko 0,5% i też mi smakuje, nie chce się przyzwyczajać do słodzików, skoro bez cukru tez mi smakuje. Chociaz jeszcze w lutym to nie umiałam wypić herbaty bez cukru, teraz znowu słodkiej nie przełknę, zwyczajnie nie przechodzi przez gardło. I jest mi z tym dobrze, że przynajmiej od tego nałogu się uwolniłam.
    Woda się zagotowała idę zrobię sobie kawusię i herbatę La Karnita.

  10. #310
    shiz80 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    18-08-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    witam;
    widze Kitolku, ze wytrwale dazysz do celu i nepewno ci sie uda;
    nie przeprowadzasz tego drastycznie, od czasu do czasu mozna sobie na cos pozwolic; ja pamietam ze jak silna wolna mi na chwile oslabla to potem tanczylam albo biegalam przez godzine i od razu bylo mi lepiej; naprawde dziala; wystarczy wyrownac bilans;
    jezeli zj sie wiecej to nadwyzke nalezy jak najszybciej spalic;
    mi w tamtym roku udalo sie schudnac 10 kilo w 2 miesiace a potem przez 3 miesiace zwiekszalam ilosc jedzonych kalorii;naprawde bylo super....; przytylam w okresie 6 ostatnich miesiecy kiedy to jadlam bardzo pozno i bardzo niezdrowo; take away-e(chipsy, pizza,chinszczyzna smazona na glebokim oleju)
    za 2 miesiace bede w Polsce wiec pewnie nie bede sobie zalowac; ale napewno zrobie to z glowa; w polsce warzywka sa lepsze i tansze...to samo z owocami;

    trzymam kciuki za ciebie i bede tu ciebie odwiedzac

Strona 31 z 924 PierwszyPierwszy ... 21 29 30 31 32 33 41 81 131 531 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •