Strona 117 z 157 PierwszyPierwszy ... 17 67 107 115 116 117 118 119 127 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1,161 do 1,170 z 1561

Wątek: Biegiem (od strony 113 do końca ;) )

  1. #1161
    tagotta Guest

    Domyślnie

    dziekuje

  2. #1162
    Awatar 123mr
    123mr jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Mielec
    Posty
    308

    Domyślnie

    Aniu, to głównie dzięki Twojemu bieganiu w końcu się ruszyłam.
    Alek brak energi był innego rodzaju, raczej taki usiedzeniowo - domowy, miałam urlop, z lekka przeziebione dziecię zostawiłam w domu i kisłyśmy w domu straszetnie. Ale w końcu się zmusiłam do myślącego siedzenia nad książką. Chociaż czytałam ją trochę na zasadzie "ile stron zostało do końca"?

    OK. Tyle, mam byle jaki humor po wizycie u Tag. Los jest niesprawiedliwy.
    Stare dzieje odchudzania
    Dzieje najnowsze
    Monika

    ...Jestem zbyt niska na idealne BMI...

  3. #1163
    tagotta Guest

    Domyślnie

    dobrze, ze nie musimy na codzien o tym pamietac byloby ciezko jak diabli.

  4. #1164
    Awatar aniakuleczka
    aniakuleczka jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    30-06-2006
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    5,525

    Domyślnie

    moja znajoma ma klimakterium
    wiec przychodze do niej a ona mowi:
    Ania, z Klimą to przerąbane jest
    mam siedziaka (siedze na łóżku i nie moge sie ruszyć i nagle interesuje mnie mój sufit)
    albo mam nudziaka

    a ja miewam po prostu lenia - bez klimy jako wytłumaczenia
    Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że jego osiągnięcie wymaga czasu. Czas i tak upłynie

  5. #1165
    Awatar 123mr
    123mr jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Mielec
    Posty
    308

    Domyślnie

    Tak, Gosia dobrze, że nie musimy na codzień, ale tym bardziej nas uderza jak już się trafi

    5,6 km dzisiaj. Biegło mi się źle, chyba głównie dlatego, że już po kilometrze złapała mnie kolka. A pod koniec zgaga (tak myślę, że to zgaga, bo takie coś mam pierwszy raz w życiu). Winne jest albo wczorajsze wino, albo dzisiejsza kiełbasa swojska. Niby nic przed biegiem nie jadłam ze 2-3 godziny, ale coś wcześniejszego mi zaszkodziło widocznie.

    Mimo fatalnego samopoczucia i tak pobiegłam lepiej niż ostatnio. Czas sobie mierzę w sumie tylko, żeby było z czego wykresy robić, bo wyniki żadne to nie są, nie mniej fajnie jak widać, że słupki zmierzają w słusznym kierunku

    Lenia, ja tam lenia nie mam Aniu, ja się robię od razu śmiertelnie śpiąca. Jeszcze kilka lat temu uważałam za zbrodnie niemal spanie w dzień, a teraz wystarczy chwila nic nie robienia i muszę, MUSZĘ iść spać, bez względu na porę doby
    Stare dzieje odchudzania
    Dzieje najnowsze
    Monika

    ...Jestem zbyt niska na idealne BMI...

  6. #1166
    Awatar AleXL
    AleXL jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    30-05-2007
    Posty
    1,228

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez 123mr
    ...
    5,6 km dzisiaj. Biegło mi się źle, chyba głównie dlatego, że już po kilometrze złapała mnie kolka. A pod koniec zgaga (tak myślę, że to zgaga, bo takie coś mam pierwszy raz w życiu). Winne jest albo wczorajsze wino, albo dzisiejsza kiełbasa swojska. Niby nic przed biegiem nie jadłam ze 2-3 godziny, ale coś wcześniejszego mi zaszkodziło widocznie.
    Bardziej ta kiełbasa niż wino ale może też być, że organizm jest zmęczony i może przetrenowany i potrzebuje odpoczynku?

    Mimo fatalnego samopoczucia i tak pobiegłam lepiej niż ostatnio. Czas sobie mierzę w sumie tylko, żeby było z czego wykresy robić, bo wyniki żadne to nie są, nie mniej fajnie jak widać, że słupki zmierzają w słusznym kierunku
    I dobrze! To ty musisz rządzić statystykymi a nie na odwrót i robić tak by to Cię motywowało

  7. #1167
    Awatar puellcia
    puellcia jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    31-07-2006
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    298

    Domyślnie

    Myślę sobie, że w spanie w ciągu doby to może być przemęczenie, chociaż dla mnie jest to bardzo charakterystyczne dla diety. Chyba jest to też związane jakoś z wahaniami cukru na diecie, bo pamiętam, że jak sobie robiłam dni oczysczające na warzywach i owocach to spać mi się bardzo chciało w ciągu dnia, a normalnie nie mam takich zachcianek.
    A co do niemiłych przypadłości podczas biegu to ja 2 dni temu przez 10 minut biegu miałam czkawkę. I żadnego picia pod ręką. Próbowałam biegać kiedyś z butelką jako dodtakowa praca dla rąk ale niewygodne to jest.

  8. #1168
    Awatar 123mr
    123mr jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Mielec
    Posty
    308

    Domyślnie

    No spanie w dzień pojawiło się u mnie faktycznie ze zmęczenia (w ciąży i parę miesięcy po ) , a teraz mi tak zostało, że potrafię usnąć w dzień. I każdą okazję kiedy nic się nie dzieje, mam ochotę na to wykorzystać. Początkowo miałam jeszcze gorszy zwyczaj, każdą wolną chwilę wykorzystywać na zjedzenie czegoś - moje dziecię było dość absorbujące na początku. Z czasem współpraca z dzieckiem się unormowała, a ja nadal coraz liczniejsze wolne chwile wykorzystywałam na jedzenie.
    Ale to już dawne dzieje
    Teraz przemęczona już raczej nie jestem. Nawe wysiłkiem fizycznym, bo te +/-2 godziny tygodniowo, to wcale nie jest za dużo ruchu.
    Możliwe, jednak że wczorajsze samopoczucie to był bunt organizmu, który już zaczynała męczyć choroba... (Kto to widział takie zimno we wrześniu )
    Stare dzieje odchudzania
    Dzieje najnowsze
    Monika

    ...Jestem zbyt niska na idealne BMI...

  9. #1169
    Awatar 123mr
    123mr jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Mielec
    Posty
    308

    Domyślnie

    Lepiej mi, zamówiłam sobie pulsometr w ramach prezentu biegowego
    Może jutro pójdę pobiegać już. Zobaczę rano jak się będę czuła. Ewentualnie zrobię coś innego.
    Z dzisiejszego biegania zrezygnowałam. Pomyślałam, że fajnym uzupełnieniem do biegania byłaby joga. Ale jakoś nie mogę się zebrać na ćwiczenia w domu...
    Trzeba jeszcze trochę popracować nad charakterem
    Stare dzieje odchudzania
    Dzieje najnowsze
    Monika

    ...Jestem zbyt niska na idealne BMI...

  10. #1170
    Awatar AleXL
    AleXL jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    30-05-2007
    Posty
    1,228

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez 123mr
    Lepiej mi, zamówiłam sobie pulsometr w ramach prezentu biegowego
    Pulsometr to ja tez lubię choć mój pierwszy był o kitu i pokazywał 200+ puls od czasu do czasu ...

    Może jutro pójdę pobiegać już. Zobaczę rano jak się będę czuła. Ewentualnie zrobię coś innego.
    Z dzisiejszego biegania zrezygnowałam. Pomyślałam, że fajnym uzupełnieniem do biegania byłaby joga. Ale jakoś nie mogę się zebrać na ćwiczenia w domu...
    Trzeba jeszcze trochę popracować nad charakterem
    Poszukaj instruktora i zorganizowanych zajęć - najlepsza motywacja i łatwiej zacząć!

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •