Strona 195 z 207 PierwszyPierwszy ... 95 145 185 193 194 195 196 197 205 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1,941 do 1,950 z 2069

Wątek: Zamknięty

  1. #1941
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Przyszedł misiek, okazało się, że spacerował beze mnie .

    Xixa- pewnie tak, ale i tak mnie nie przekonasz , ubieram je w wyjątkowych sytuacjach, np. pójście nad wodę..

  2. #1942
    Guest

    Domyślnie

    może mniejszy rozmiar?
    ja sobie życia bez tamponów nie wyobrażam. ten, kto je wymyślił, ma u mnie Nobla

    Nan, jak robiłaś ten sos marchewkowy?

  3. #1943
    Awatar DAGMARA7
    DAGMARA7 jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    08-07-2004
    Posty
    284

    Domyślnie

    Cześć Nan
    Czytałam Twój wpis o pysznej czekoladzie studenckiej . Nigdzie jej nie ma . Dlaczego jest taka pyszna ?

    Każdy może upaść, ale po co się od razu wylegiwać ?

  4. #1944
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Dagmaro- bo to typowo czeska czekolada, tak jakbyś chciała kupić wedla w Czechach- ja tam widze na targach albo gdzieś przy drodze co ludzie sprzedają żarcie z Niemiec i Czech. No a studencka jest taka pyszna, bo ma w sobie dużo bakali, orzechów, chrupek, ciastek, galaretek i w ogóle jest pyszna .

    Tofciku- zrobiłam sos a'la Bolonese, ale bez mięsa....gdybym dała pieczarki wyszłoby lepsze...a ja nawet cebuli nie miałam .

    Jestem po steperze...nie spociłam się ani zadyszałam, ale jakoś tak się słabo czuje...ledwo co palcami ruszam .

  5. #1945
    Guest

    Domyślnie

    puknij się w łepek, Nan, żeby przy okresie się stepperem zamęczać, jak się źle czujesz! <kop_w_dupkę> !!!

    czekolada studencka!!! aaaach - pamiętam ją bardzo dobrze, jako że studiowałam i mieszkałam 10 minut piechotą od przejścia granicznego Polska-Czechy

  6. #1946
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Puknięta w łepek Nan ze skruchą wkleja swoją ulubioną gorzką studencką

    Toft- na szczęście dla mnie za drogo w Polsce a do Czech za daleko


    [/list]

  7. #1947
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Co żeście tak zaniemówiły na tą studentską? .

    Musze się wam pochwalić: zjadlam 200g. makaronu z jogurtem+ troszkę surówki ze wczoraj i jestem pełna jak bąk , dla was, chudzinki to pewnie dużo, ale ja tyle makaronu wpierniczałam na obiad i wcale się najedzona nie czułam, a teraz pękam w szwach :P co to oznacza?? Ano mniejszy żołądeczek , teraz dietka będzie o wiele przyjemniejsza .

    Aha...i dziś zważyłam tą surówkę i wyszło, że wczoraj zjadłam jej ok. 100g. a dziś nawet tyle nie wcisnęłam bo ok. 50g...może taka pełna jestem bo jest tam sok cytrynowy i ocet jabłkowy?? Może one regulują apetyt??

    Dobra, zaraz lece szukać fajnego przepisu na kurze cycki i lece na zakupy , a potem do psychologa...wczoraj nie poszłam, bo siedziałam w pracy za koleżankę, ale nie było problemu, dziś mogę przyjść, trzymajcie za mnie kciuki!

  8. #1948
    Guest

    Domyślnie

    trzymam mocno! napisz, jak poszło!

    ściskam :*

  9. #1949
    Awatar olinka81
    olinka81 jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    26-06-2006
    Posty
    700

    Domyślnie

    Nan, Ty uparciuchu jeden, jednak ćwiczyłaś ???

    Ja też trzymam kciuki, będzie dobrze, zobaczysz!

    A ja takiej czekolady nie jadłam nigdy ;( Za to mama mi własnie jakieś litewskie wiezie, więc w weekend sobie spróbuję cząsteczkę, a co


    Wiosenno-letnia mniejsza ja - Strona 3
    "Why on earth would you expect anything to change, when you aren't doing anything differently?" Andre Agassi

  10. #1950
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Ano jestem jestem . Po pierwsze: wróciłam od psychologa i mi się podoba , nie czułam jakbym mówiła do obcej osoby, tylko do koleżanki, w ogóle zero stresu, luzik . Na razie będziemy się spotykać raz w tygodniu (tak w głębi duszy to nie mogę się doczekać :P ), a po paru miesiącach będziemy wydłużać czas . Nie chce mi się pisać o czym gadałyśmy, głównie o rodzinie, ale, co bardzo mnie cieszy, porozmawiamy też o tym, jak zmienić nawyki żywieniowe na dobre, a ja lubie o tym rozmawiać , w ogóle anioł nie kobieta .

    No i teraz jestem po obiadku, taka szczęśliwa, że nie dojadlam makaronu (który miał być nadproramowy, żeby pasowało do obiadu), więc z kaloriami wszystko ok .

    A obiadek zrobiłam pyszny: marchewka+ cukinia pokrojona w słupki+ zmiażdżony czosnek i cebula pokrojone w kostkę- podduszone z sosem winno-koncentratowym_ kurzy cyc owinięty w szynkę wędzoną.

    Niebo w gębie :>

    A wino dostałam od jakiegoś winiarza co ma słynne, drogie wina, no niby słynne dobre wino, ale wytrawne, a ja takie nie lubie, więc będe je dodawać do jakiś potraw takich jak jw

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •