Strona 155 z 207 PierwszyPierwszy ... 55 105 145 153 154 155 156 157 165 205 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1,541 do 1,550 z 2069

Wątek: Zamknięty

  1. #1541
    Awatar Usiak
    Usiak jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    10-10-2005
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    789

    Domyślnie

    Masz rację Nan - szkoda czasu, szkoda życia
    Słodyczom mówimy zdecydowane NIE!!!

    To Twoja babcia ma jeszcze niezłą ikrę
    Ale racja - porozdawac rodzinie, co jest do porozdawania, a potem można sobie spokojnie pożyć
    Moja babcia tak zdrobiła - co miała, to podzieliła między dziećmi (cześć jeszcze za życia dziadka), nawet dom w którym mieszka jest własnoscią jednej z córek, która i tak jego połowę (piętro) zajmuje, tylko z adnotacją, że połowa do śmierci należy do babci, tzn. nie mogą jej wykopać, gdyby im nagle odbiło.
    I teraz nic właściwie nie ma, wiec kiedys tam nie bedzie żadnych spraw spadkowych i kłótni rodzinnych
    Bo nawet pieniądze, co poodkłada to zaraz zakłada lokatę z upoważnieniem na jedno z dzieci (na zmianę i po kolei).
    I ma świety spokój

    Buziaki
    Ula
    Tutaj jestem: O marzenia trzeba walczyć, czyli: USIAK CHUDNIE!


    NA ROWERZE - DOOKOŁA ŚWIATA

  2. #1542
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Ufff...z babcią już mamy rozwiązanie .

    Okazało się, że ona wie o tym, że nie możemy pojechać na dłużej niż dwa dni i myśli o domu opieki. Chwała Bogu

  3. #1543
    Awatar Usiak
    Usiak jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    10-10-2005
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    789

    Domyślnie

    Z jednej strony to smutne, ale z drugiej - takie jest życie, a tam przynajmniej bedzie miała całodobowa opiekę. Byle tylko normalny dom opieki.
    Tutaj jestem: O marzenia trzeba walczyć, czyli: USIAK CHUDNIE!


    NA ROWERZE - DOOKOŁA ŚWIATA

  4. #1544
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Fakt- smutne , ale sama jest sobie winna, ma olbrzymie długi bo swojego kochanego synka nie wydała w świat a on właśnie narobił tyle długów .

    My mieszkamy od siebie ok 200km, więc nie ma szans na jakąkolwiek dłuższą pomoc, a wziąść ją do siebie nie możemy bo nie ma miejsca w domu .

  5. #1545
    Awatar Usiak
    Usiak jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    10-10-2005
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    789

    Domyślnie

    Tylko ciekawe co teraz synek zrobi?
    Ech czasem rodzice nieświdomie z miłości robią najwiekszą krzywdę dzieciom, nie pozwalając im dorosnąć... Czasem trzeba wręcz zmusić do dorosniecia i wziecia odpowiedzialności za swoje życie, bo potem właśnie są takie duże dzieci...
    Mam nadzieje, ze ja takich błedów nie popełnię, jeszcze nie mam dzieci, a już sie boje, czy uda mi się byc dobrą matką

    A 200km to faktycznie daleko...
    My sie zajmowaliśmy dziadkiem - tatą taty - po tym jak miał amputowaną nogę. Bo rodzeństwo taty sie wypięło całkowicie. Tata pracował wtedy na wyjazdach (u męża kuzynki za psie groszę zresztą, tamten wywalił dwie chałupy, w tym jedna ponad 200m2, a mój tata... ale nieważne). I jeździliśmy - jak taty nie było - ja i mama na zmianę (ja miałam 15-17 lat, bo to przez dwa lata było), a mój brat nie jeździł bo był za mały - miał 9-11 lat. I meczące to było bo trzeba było codziennie mu zawieźć jedzenie (albo co dwa dni na dwa dni), posprzatać, posiedzieć, pogadać, a przecież praca, szkoła, własny dom... A dziadek mieszkał zaledwie pół godziny drogi autobusem, wiec blisko.
    200 km to nie ma szans dojeżdżać.
    Tutaj jestem: O marzenia trzeba walczyć, czyli: USIAK CHUDNIE!


    NA ROWERZE - DOOKOŁA ŚWIATA

  6. #1546
    Triskell jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    12-08-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    Mam nadzieję, że Babci będzie w Domu Opieki dobrze. Tutaj naprawdę "wesołe jest życie staruszka". Znam trochę osób po 80-tce z grupy tańców ludowych, ci ludzie tańczą, jeżdżą na rolkach, w ogóle żyją pełnią życia. Mamy tu takie osiedle Panorama City, w którym mieszkają starsze osoby. Są różne standardy - od mieszkań po domki - osiedle ma stałą opiekę lekarską, ogrodnika dla tych, którzy nie mogą zajmować się ogródkiem (pozostali oczywiście mogą sobie sami w nim babrać, jeśli wolą). Naokoło pełno sklepików, związanych z rozmaitymi hobbies, od wędkowania poprzez szycie, sport, fotografię po malowanie - i praktycznie wszystko pomiędzy. Organizują tam sporo wyjazdów i imprez na miejscu, działają wszelakie kółka i stowarzyszenia. Mieszkańcy sami zorganizowali giełdę używanych sprzętów (za bezcen kupiłam tam moją maszynę do szycia). Aha, no i oczywiście mozna mieć zwierzęta. Bardzo mi się podoba taki sposób rozwiązania sprawy.

    A tak w ogóle to gratuluję megamotywacji i trzymam kciuki, żeby trwała.

    Uściski

  7. #1547
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Triss- o takich luksusach to ja nawet nie marze , chciałabym żeby znalazła coś, gdzie ludzi się szanuje, bo po przeczytaniu Zielonej Mili Kinga to się zaczęłam sama o siebie bać, gdybym wylądowała w czymś takim....

    Jestem po obiadku, jeszcze troszkę poleniu****e przed komputerem i lece steperować

    A i jeszcze musze się wam wyżalić , pokłuciłam się ze swoją siostrą...o pieniądze ta zaczęła mi wyliczać, że jej ziemniaki zjadam (a była umowa, że ziemniaki ona gotuje dla wszyskich), kiedy jej to przypomniałam to powiedziała, że wtedy 1kg ziemniaków kosztował 60gr a nie jak teraz 1zł...żebym to ja jadła jakieś zastraszające ilości ziemniaków...ostatnio ugotowałam dla chłopaka ze 3 większe i jeszcze zostało, no ale niech ma co chce, będe sobie osobno gotować. Ja jej zapytałam się, czy chce marchewkę to ta mi, że dała obiad dla chłopaka, bo ja w pracy byłam. W końcu nie słuchałam jej, bo uszy więdną .

  8. #1548
    Awatar Usiak
    Usiak jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    10-10-2005
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    789

    Domyślnie

    Straszna ta choroba Twojej siostry - dla niej i dla otoczenia

    A Twój chłopak z Tobą mieszka? (nie wiem, jakos tak mi się wywnioskowało z różnych wypowiedzi).
    Tutaj jestem: O marzenia trzeba walczyć, czyli: USIAK CHUDNIE!


    NA ROWERZE - DOOKOŁA ŚWIATA

  9. #1549
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Tak on mieszka ze mną w pokoju , obydwoje pracujemy (hyh od 2-tygodni ja też ;p ) no i robimy sobie jeść itp.

    Dobra lece steperować

  10. #1550
    Awatar Usiak
    Usiak jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    10-10-2005
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    789

    Domyślnie

    Czyli dobre wnioski wyciągam

    Ale fajnie macie
    I rodzice się bez problemu zgodzili?

    Moi by sie w życiu nie zgodzili, a przecież bez sensu, bo jak chodzi o sypianie ze sobą, to nie trzeba ze sobą mieszkać, zreszta nawet nocy nie trzeba
    Tzn. kiedys by sie nie zgodzili, teraz to wiadomo - nie ma o czym mówić
    Chociaż mój dziadek nie pozwolił mojemu tacie z mamą spać, jak byli po ślubie cywilnym
    To było tak, że ze względów formalnych musieli wziać wcześniej kilka miesięcy cywilny (chodziło o mieszkanie, wtedy jakieś takie głupie przepisy były, coś tam można było dopiero jak byli małżeństwem). I ten slub brali w grudniu, a kościelny w kwietniu dopiero. I po cywilnym mieszkali osobno, ale na Sylwestra tata przyjechał do mamy i miał potem nocować, bo daleko mieszkał. A dziadek sie nie zgodził, zeby w jednym łóżku spali, mama miałą spać na górze, a tata na dole. To się ojciec wkurzył i wrócił na nogach do domu
    No cóż - co pokolenie to i obyczaje sie zmieniają powoli.

    Miłego stepperowania
    Tutaj jestem: O marzenia trzeba walczyć, czyli: USIAK CHUDNIE!


    NA ROWERZE - DOOKOŁA ŚWIATA

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •