-
fatuś, bardzo się ciesze,że tak Cii dobrze idzie i masz się czym chwalić!!!
Super,oby tak dalej.
A z kolankami to uważaj, lepiej na razie zluzuj przy ćwiczeniach,bo po co masz nabawić się jakiejś niepotrzebnej kontuzji,prawda?!!?
I powiem Ci,że np w Szczecinie znów nie będzie dziś więcej niż z 16 stopni, więc rozgrzewająca osoba płci męskiej jest jak najbardziej wskazana:] Informuj nas na bieżąco o postępach rozwijania znajomości
:>
-
Z ta znajomoscia to jest akurat teraz taki problem ze on jest z Krakowa a ja obecnie jestem w Tarnowie w domq ...i wlasciwie to spotykamy sie tylko jezeli ja jade do krakowa cos zalatwic no ale za miesiac jak zacznie sie rok akademicki to juz bedzie inaczej...tylko czy cos wtedy jeszcze bedzie to juz nie wiem
CO do dzisiejszego dnia 3 DZIEN SB zaliczony !! mialam mala wpadke bo zjadlam troche wiecej orzechow niz jest dozwolone ale to wszystko przez to ze mialam ochote rzucic sie na karpatke ktora wczoraj zrobilam i ktorej juz dzisiaj niewiele zostalo juz nawet otworzylam lodowke z talerzykiem w rece ...ale powstrzylam sie ...
juz lepiej zjesc za duzo zdrowych orzechow niz skonczyc na kompulsie i niewiadomo jakiej ilosci jedzenie ale mimo wszystko mialam pozniej wyrzuty sumienia i duzo pocwiczylam 
1h roweru
20 min brzuszki
15 min hula hop
1h cwiczen z plytka shape ostatnia
nawet fajne cwiczonka aerobic z cwiczeniami na wszystkie partie ciala
)
no i mysle ze dzien byl ok
dziwi mnie jedno ...bo teraz nie czuje sie slabo stosujac SB
a to jest calkiem mile zaskoczenie.. i pewnie ze strasznie chce mi sie zjesc jakiegos owocowego jogurta albo chocby razowego chleba ale jeszcze troche wytrzymam !!
-
miesiąc minie szybko, więc badźmy dobrej myśli!!!

Fatti,miałas już talerzyk w ręku i się nie skusiłaś!?!?
BRAWO!!!!
Ale dzielna z Ciebie dziewczyna, tak trzymaj!! I ile ćwiczeń na Twoim koncie dzisiaj! Nic tylko bym Cię chwaliła,ale wiem,ze czasem bywa to zgubne, więc już siedzę cicho:]
No i namawiam do dalszej walki
Oby była tak ładna,jak dziś!!
Buziaki
-
Fatti, ja też miałam dziś wpadkę z SB i to znacznie większą. Oczywiście nie odrobiłam jej taki ćwiczeniami jak Ty
(leniuch ze mnie straszny...). Tak jak Ty najbardziej marzę o razowym chlebie z ziarenkami...ech.. I dziwi mnie to, bo ja zazwyczaj mam ochotę na słodycze... Widać, jednak trochę to SB działa
bo mnie czekolada nie dręczy
Gratuluję silnej woli z karpatką
-
O widze ze osoba o prawie podobnych przejściach heh,
ja własnie też od zawsze byłam gruba, ale potem schudlam, no moze nie az tak drastycznie bo z 79 zeszłam do 63 (160cm) i udało mi się to utrzymać przez 3 lata i tez potem się rzuciłam na żarcie, ale ... znalazłam sposób najgorszy z możliwych i wplątałam się w bulimię 
Nie przytylam duzo ale jakim kosztem ....
Ale teraz chcę się dalej odchudzać - zdrowo
Oczywiście gratuluję zrezygnowania z karpatki 
-
Jejku tyle ćwiczeń. A robisz je w ciągu czy rozkładasz na cały dzień? Musze też się zabrać do roboty bo coś mnie straszny leń złapał i muszę się zmuszać do ruszenia tyłka.
-
hej fatuś,jak mija dzień!?
-
Co do cwiczen to rozklad mam mniej wiecej taki sam codziennie tzn rano zaraz jak wstane przed sniadankiem robie 20 minut jogi i 15 min na brzuch pozniej tak przed obiadkiem godzinka na rowerku i pod wieczor tez jakies cwiczenia np tak jak dzisiaj hula hop a wczoraj ten aerobic...sama nie wiem skad ja mam na to jeszcze sile 
ale dzisiaj mialam straszna motywacje ...cos z ta SB jest bo po pierwsze czulam sie calkiem dobrze a to juz 4 dzien , po drugie nie bylam glodna i jakos tak jak na mnie niezbyt wiele zjadlam , po trzecie nie mysle o slodyczach !! jedynie jakiegos owoca bym przekasila ale nie dam sie tak latwo !!
)
cwiczenia dzisiaj zaliczylam zgodnie z planem jestem zadowolona a jutro mam zamiar sie zwazyc po 1 wrzesnia ...hmmm no kto by pomyslal jeszcze 3 misieace temu wydawalo mi sie ze przez te wakacje uda mi sie schudnac a wrzesien to juz bedzie takim koncowym etapem a tu jestem wlasciwie na poczatku calej tej drogi...hmm tak bardzo chcialabym jutro zobaczyc jakas ladniejsza liczbe niz 67
ale nic na sile
-
fatti,to zupełnie tak,jak ja,też niestety na poczatku drogi:/
Pięknie Ci idzie z tymi wiczeniami,naprawdę
Mam więc nazieję,że waga Cię jutro za nie wynagrodzi!!!
Fati kochana,obyśmy tylko dobrze wykorzytsały ten wrzsień do odchudzania,by za 30 dni znow nie tkwic w martwym punkcie...:*trzymaj się tak,jak do tej pory,a na pewno Ci to nie zagrozi!
-
Fajnie ze tyle ćwiczysz, ja jakos nie mam ostatnio motywacji, no ale już jutro tak 1 wrzesnia to rusze się coś :P
A kiedyś ćwiczyłam po 7-8 godzin tygodniowo i to tak na maxa, tylko ze wogóle w domu nie ćwiczyłam, bo ja nienawidze ćwiczyc w domu
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki