Strona 42 z 129 PierwszyPierwszy ... 32 40 41 42 43 44 52 92 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 411 do 420 z 1288

Wątek: my fight...!!

  1. #411
    sycia jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    07-03-2007
    Mieszka w
    Szczecin
    Posty
    135

    Domyślnie

    hej,ja też fatuś ponownie zaczynam od dzisiaj
    I póki co ładnie sie trzymam i też mam zamiar poćwiczyć
    Buziaczki

  2. #412
    Guest

    Domyślnie

    ambitny cel tym rowerem

    a ja sie tak zastanawiam, i w sumie dobrze że nie schudłam przez wakacje... bo jakbym taka chuda wróciła, to zaraz by były komentarze, "jak ona schudła" i takie tam i ludzie by mnie zaczęli obgadywać, a czemu a po co i takie tam... a tak, będą miec mnie na codzień, wiec bedą przyzwyczajeni do mojego widoku i się nie zorientują szybko ze schudłam (jesli schudnę) i zawsze bedę mieć alibi - stres maturalny

    jak to sie mówi
    nie ma tego złego...





    ______________
    ”Świadomość, że nie jest godzien ideału, który dręczy jego duszę. Oto zbrodnia i kara.”
    F.Dostojewski




    Tu walczę z kompulsmami. I przegrywam ale się nie poddaję

    dieta 1200kcal od 1 października 2007
    UDA SIĘ, UDA SIĘ, UDA SIĘ, UDA SIĘ !!! (grunt to autosugestia)

    wzrost: 175cm
    waga start: 73kg
    cel I: 68kg ?
    cel II: 63kg ?
    cel III: 58kg ?

  3. #413
    Ninti Guest

    Domyślnie

    do Paryza jak do Paryza, ale kiedy ty stamtąd wrócisz xD
    jakkolwiek... powodzenia na nowej drodze odchudzania

    bucik ale czemu tak chcesz ukryć swoje odchudzanie, przeciez to ze ktos o siebie dba to zaden wstyd, wstyd to mi jest jak się upasłam jak prosiak :/

  4. #414
    Awatar fatti
    fatti jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    19-12-2006
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    2,093

    Domyślnie

    Ninti ma racje !! pokozac nowa super figure to sama przyjemnosc raz to juz przerabialam wtedy w wakacje schudlam prawie 15 kg a roznica byla kolosalna...wszyscy mnie tylko chwalili i wogule bylam z siebie taka dumna...a teraz szkoda gadac
    no ale dzisiaj ladnie sie 3malam moze kiedys uda mi sie jeszcze zrobic na kims takie pozytywne wrazenie !!
    ehhh mam plan zajec i zalamalam sie totalnie codzinnie koncze o 19:45 !! od mniej wiecej 11:20 ...spodziewalam sie ze plan nie bedzie cudowny ale nie sadzilam ze bedzie az tak tragicznie...i szczerze powiem nie mam teraz zadnej koncepcji na cwiczenie, odchudzanie sie i wogule to bedzie dla mnie drastyczna rewolucja...bo ja jestem raczej osoba ktora nie lubi sie uczyc po nocach ...a taka 20 to juz dla mnie pozno, za nim wroce do domu o pozbieram sie do kupy...a kiedy cwiczenia ??
    hmmm od 4 lat jem kolacje najpozniej do 19:15 a teraz co bedzie ?? wogule nie wiem jak bede jesc i co ...przed wyjsciem ani to pora na sniadanie , ani na obiad...no nie wiem sama ...strasznie sie zalamalam ...;(
    1 cel 68.5kg-> 65kg osiagniety!!

    tutaj walcze ja: http://www.dieta.pl/grupy_wsparcia/s...inear#post3915

  5. #415
    sycia jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    07-03-2007
    Mieszka w
    Szczecin
    Posty
    135

    Domyślnie

    No pewnie,ja też popieram

    Nie ma to jak słyszeć pochwały,ze sie schudło/wypiękniało...
    Tez już kiedyś to przerabiałam i też to zaprzepaściłam,niestety

    Ah,fatti,u mnie też te zajecia namieszały:/ Ale musimy coś wykombinować.Przecież jakos trzeba znaleźć czas na wsyztsko.Chociaż jak ja np w czwartek mam na 8,ze 2 cwiczenia,a potem jeszcze na 18 do 20....a dojazd zajmuje mi ok godziny Beznadzieja.

  6. #416
    Guest

    Domyślnie

    no plan beznadziejny...
    ja cała 2 klase miałam na południe a że też dojerzdżałam to między 9 a 17 byłam w budzie... jeszcze jak mi prawko potem doszło to jak się zwlekłam o 20 do domu to był cud...
    a nauki multum ...

    to tak se rozwaliłam w ogóle "zewgar biologiczny" ze jak przychodziłam ze szkoły to szłam spać i wstawałam o 2 w nocy żeby się uczyć...

    masakra to była totalna

    oczywiście dieta to był napad raz dziennie i hektolitry kawy...


    ______________
    ”Świadomość, że nie jest godzien ideału, który dręczy jego duszę. Oto zbrodnia i kara.”
    F.Dostojewski




    Tu walczę z kompulsmami. I przegrywam ale się nie poddaję

    dieta 1200kcal od 1 października 2007
    UDA SIĘ, UDA SIĘ, UDA SIĘ, UDA SIĘ !!! (grunt to autosugestia)

    wzrost: 175cm
    waga start: 73kg
    cel I: 68kg ?
    cel II: 63kg ?
    cel III: 58kg ?

  7. #417
    Ninti Guest

    Domyślnie

    fatti hmm u mnie na pierwszy rzut oka wszystko przedstawiało się dość tragicznie ale teraz troszkę zaczyna się klarować i nie będzie az tak źle. Chociaz ciągle jeszcze niez aczełam rosyjskiego bo pewnie jeszcze grupę gromadzą. Ale moze spróbujcie sobie poprzesówac jakos niektóre zajęcia. U nas wykładowcy często się na to zgadzaja pod warunkiem ze znajdziemy salę :P

    No a z jedzonkiem .. cóż, będziesz jadła późnijsze kolacje, ale napewno bierz sobie cos na uczelnię

  8. #418
    etnomaniak Guest

    Domyślnie

    No widzę, że nie tylko mi plan przeszkadza Fatti, trzymam kciuki, żebyś wypracowała dobry dla siebie rozład posiłków i znałazła czas na ćwiczenia. Coż, nie zawsze się wszystko pięknie układa, ale przecież trzeba żyć dalej i robić swoje Powodzenia!

  9. #419
    Awatar fatti
    fatti jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    19-12-2006
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    2,093

    Domyślnie

    Uwaga oglaszam ze mam postanowienie...bede wstawac i rano cwiczyc !! konkretnie jezdzic na rowerq bo to jest chyba jedyne mozliwe wyjscie ...bo jak bede wracac tak pozno to juz chyba tylko pod prysznic i do spania...jutro pierwszy dzien ...zobaczymy jak ja to przetrwam ale bez kawy sie nie obejdzie ...
    1 cel 68.5kg-> 65kg osiagniety!!

    tutaj walcze ja: http://www.dieta.pl/grupy_wsparcia/s...inear#post3915

  10. #420
    Guest

    Domyślnie

    no się nie obejdzie bez kawy
    a te ćwiczenia to też ambitny plan
    ja czasami o 4 rano wstawałam, żeby ćwiczyć jak miałam jakieś mocniejsze napady... a starsi akurat w pracy

    ale z reguły jak się już przestawisz to będzie ok.
    i ponawiam pytanie co studiujesz :P

    ______________
    ”Świadomość, że nie jest godzien ideału, który dręczy jego duszę. Oto zbrodnia i kara.”
    F.Dostojewski




    Tu walczę z kompulsmami. I przegrywam ale się nie poddaję

    dieta 1200kcal od 1 października 2007
    UDA SIĘ, UDA SIĘ, UDA SIĘ, UDA SIĘ !!! (grunt to autosugestia)

    wzrost: 175cm
    waga start: 73kg
    cel I: 68kg ?
    cel II: 63kg ?
    cel III: 58kg ?

Strona 42 z 129 PierwszyPierwszy ... 32 40 41 42 43 44 52 92 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •