Strona 52 z 118 PierwszyPierwszy ... 2 42 50 51 52 53 54 62 102 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 511 do 520 z 1178

Wątek: porzucenie zbędnych kilosków na zawsze... damy radę!

  1. #511
    ninka86 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    19-07-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    No dzisiaj sobie trochę potańczyłam przy vivie, ale nie wiem ile bo nie liczyłam czasu. Zawsze to jakaś forma ruchu. :P A teraz się wykąpałam i wysmarowałam balsamami i będę się szykować do tych znajomych. Muszę sobie kiedyś kupić te olejki i spróbować foliowania. Niby to moja ciałko takie ciut ubite i skóra nie wisi, ale cellulit jeszcze widać. Dodatkowo mam bardzo suchą skórę. Mam nadzieję, że to foliowanie cokolwiek pomoże...

    BlackRosee - nie cierpię upałów :P

    Carolll - ja też jestem pizzomaniakiem. Ale może jak skończymy nasze dietki to sobie razem skoczymy na jakąś malutką, żeby uczcić zwycięstwo?

    Asq - zobaczymy co z tą pizzą, narazie nie chcę nic mówić, bo powiem, że nie zjem a będzie na odwrót albo coś a boczki faktycznie głupie, po co się opierają, kiedy ja mam ich już dość i nie chcę ich więcej u siebie? :P I tak się ich pozbędę, nie wygrają ze mną.

  2. #512
    Owieczka09 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    02-07-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    Ja na początku swojej kariery odchudzaczki miałam obsesję na punkcie boczków... Ajj Jak chcesz się ich pozbyć to oprzyj dłonie na podłodze pupa do góry i rób wymachy nogami w tył i w przód, tzn tak przeskakuj... Nie wiem jak to wytłumaczyć Ale działa i to bardzo, tyle że męczące, ale da się to robić, bo ja robiłam po 200 dziennie. A cellulit niedługo zniknie zobaczysz!

  3. #513
    PepperMint Guest

    Domyślnie

    hej kochana kazda forma aktywnosci jest dobra ja dzisiaj sie troche nalazilam w pracy jakies 5 godzin bedzie ehhh ale myslama ze przez ten upal, wyzione ducha hehe, czy ktos tu wspominal o boczkach ? nie nawidze swoich brzucha niby nie mam az tak duzego, ale te cholerne boczki zawsze mi one przeszkadzaly, nawet jak wazylam, troche ponad 60 kg eh nio coz milego dzionka kochana

  4. #514
    Kopciucha jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    19-08-2007
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    0

    Domyślnie

    Dziewczyno ! viva rullez

    no i weider ...

    bedzie doobrze, bedzie coooooraz lepiej
    Mam ochote na truskawki...skad ja teraz wezme truskawki ..

  5. #515
    basik25 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    15-03-2006
    Mieszka w
    Kielce
    Posty
    0

    Domyślnie

    cze kochana, ja mam za soboą 45 minut skakanki, 1,5 godziny chodzenia po łąkach z dzieckiem, no i byłyśmy nad woda, gdzie nie obyło sie bez opicia sie wody przez Majke. Na szczęście nic sie nie stało, troche strachu. Śpi, pdała jak mucha, a Ty dzielnie się trzymaj u tych znajomych. Do jutra na porannej kawce.

  6. #516
    selva19 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-07-2005
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    0

    Domyślnie

    Ha! I znowu mi uciekasz...
    Dobrze, dobrze, tym bardziej się sprężę, żeby Cię gonić.
    Miłego wieczoru.

  7. #517
    Awatar carolll
    carolll jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    1,944

    Domyślnie

    cześć
    jestem za uczczeniem naszych nowych figur pizzą
    tylko kiedy to nastąpi????
    mam nadzieję, że w końcu się doczekamy
    a wtedy to dopiero będzie smakowało
    miłego wieczoru
    c.

  8. #518
    ninka86 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    19-07-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    Witajcie Dziewczynki. Wróciłam ze spotkania ze znajomymi baaardzo zadowolona. Wypiłam na nim całą szklaneczkę soku jabłkowego i na tym poprzestałam! Pizzy na szczęście nie było, ale za to było sporo innych smakołyków. Czuję się zwycięzcą, ale to tylko jedna bitwa, a jeszcze długa wojna przede mną!

    Owieczko - ja chyba też mam obsesję bo to pierwsze co widzę, jak patrzę na siebie w lustrze. A no i te grube uda. Może nie tyle co tłuste, ale umięśnione. Grube w każdym razie! Wiem o jakie ćwiczenie Ci chodzi, postaram się jutro je porobić.

    Pepperku - ja lubię zmieniać formy aktywności wtedy jest ciekawie a boczkami sobie damy radę musimy!

    Kopciucho - musi być lepiej! a truskaweczki znalazłaś? jeśli tak to podziel się wirtualnie, chętnie też bym pojadła

    Basik - dobrze, że Majce się nic nie stało. Wystarczy się obejrzeć w złą stronę, a te dzieci mogą się wpakować w różne kłopoty. Widze to po mojej chrześnicy. Zapraszam rano na kawkę.

    Selva - muszę ciut uciekać, inaczej nie byłoby zabawy :P zresztą po 2-tygodniowej przerwie należy mi się jakiś spadek i tak lada chwila mnie dogonisz/przegonisz

    Carolll - to jesteśmy umówione mam nadzieję, że to nastąpi już wkrótce - Tobie to i tak mało zostało do celu, a mi jeszcze sporo ale musimy dać radę, w końcu uczczenie pizzą nowych figur - bezcenne

    Kalorycznie to chyba dzisiaj nie dobiłam limitu, bo nie jadłam kolacji i zostawiłam sobie miejsce na ewentualne smakołyki. Na szczęście bez nich się obyłam, a te kilka kcal mniej jednorazowo mi nie zaszkodzą. Dobranoc wszystkim i zapraszam rano na weiderka i kawkę/herbatkę.

  9. #519
    basik25 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    15-03-2006
    Mieszka w
    Kielce
    Posty
    0

    Domyślnie

    cze, już jestem na kawce, Maja wcześniej wstała, no i nie ma przeproś, dlaa Maji mleko a dla mnie mocna kawa. U nas w nocy straszna burza przeszła. I jeszcze jakiś gnojek pod balkonami się wydzierał. Takze się dzis nic a nic nie wyspałam.

  10. #520
    ninka86 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    19-07-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    Dzień dobry wszystkim! Jak waga stała to stała, a jak teraz ruszyła od razu poranki stały się przyjemniejsze i aż się chce wskakiwać na wagę. Dzisiaj rano: 67,5 Mam nadzieję, że jak wrócę w niedzielę z domu to ta waga nie wzrośnie. Muszę się po prostu dzielnie trzymać w domu, a ta waga mnie jeszcze bardziej mobilizuje. Coraz bliżej do 66,9.

    Basiu - witam z rana i serwuję mocną kawkę, żebyś mogła normalnie funkcjonować po tej ciężkiej nocy. Współczuję tej burzy i gnojka, co się wydzierał, mnie o dziwo dopadł w nocy katar i też długo nie mogłam zasnąć. Ale cieszę się, bo dzisiaj jest piątek. A ja nawet w wakacje lubię piątki.

Strona 52 z 118 PierwszyPierwszy ... 2 42 50 51 52 53 54 62 102 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •