-
No i wczoraj niestety troszkę przesadziłam z jedzeniem - ale to pewnie dlatego, że jestem przed okresem..."za karę" spaliłam 1100 kcal na rowerku!!!
dzisiejsze plany:
śniadanie: kanapka z ciemnego pieczywa
przegryzka: jabłko
lunch: jogurt z otrębami
obiad: znowu nie mam pojęcia, bo muszę coś zjeść na mieście, przed angielskim...
ruch: pewnie dzisiaj już nie będę miała kiedy, ale postaram się chociaż pobrzuszkować
-
Graziu - dobry masz plan na dzień dzisiejszy!
Ja od dziś zaczęłam dietkować bo muszę 5kg jeszcze zgubić!
Dziś do tej pory to wypiłam 1szkl kawy i cały litr soku tymbarka.
O 16 zmykam do domu i lazanię zrobię bo chodzi za mną i prasowanie mnie czeka.
Pozdrawiam
-
zazdroszczę zmykania do domu o 16-tej, ja ledwo wyrabiam się przed 18-tą...
plan wczorajszy był dobry, ale poległ, bo obiad musiałam zjeść na mieście i była to kanapka z mc donalda i dwie kulki lodów....ale wczoraj się dużo nastresowałam na angielskim ( może stres też powoduje większe spalanie kaloriii......) i dwie kulki lodów ( ale jedna to sorbet
)
dzisiejksze plany:
śniadanie: bułka jogurtowa
przegryzka: jabłko
lunch: zupka
obiad: znowu nie wiem, ale tym razem jem w domu, więc postaram się coś lekkostrawnego
na ruch mam nadzieję dzisiaj znajdę czas - 1h rowerku? może się uda...
pozdrówki :P
-
GRAZIU,JEST DOBRZE!!! RADZISZ SOBIE ŚWIETNIE!!
STRES POWODUJE SZYBSZE SPALANIE ,WIEM COŚ O TYM .
MAM NADZIEJĘ ,ŻE DZISIAJ BYŁO ZGODNIE Z PLANEM.
DOBRANOC!!!
-
Cześć Graziu!
Pamiętam jak byłam na studiach to przy pierwszej sesji schudłam 7 kg. Taki miałąm stres, a potem się wyluzowałam i ładnie zaokrągliłam
A jako, ze ostatnimi laty raczej w życiu mi się układa i nie mam powodów do stresu, więc ta forma odchudzania u mnie odpada
Ja też juz marzę o chwili, gdy będę mogła wyjść z pracy o 16.00 z myslą, ze cały wieczór moge poświęcić na odpoczynek... a tu nici! jeszcze parę tygodni i mam nadzieję, ze bedę miała spokój.
POzrawiam
-
dokładnie tak Kaczorynko - wczoraj było wszystko zgfodnie z planem, trochę może za dużo na obiad, ale spaliłam 1000 kcal na rowerku i zribłam 100 brzuszków.
dzisiejszy plan:
śniadanie: kanapka z ciemnym pieczywem
przegryzka: jabłko
lunch: jogurt
obiad: u przyszłej teściowej, więc nie wiem co zjem...
hurrraaa piąteczek!!!!
-
Celebrianno, fajnie, że mnie odwiedziłaś, ja dzisiaj mam ambitny plan wyjść 16:30....zobaczymy czy się uda; bo jeszcze trochę tak popracuję i zamiast ślubu będzie rozwód
-
Graziu, co u ciebie?? Ślub, czy jednak rozwód??
Żartuję, oczywiście - skrobnij coś, bo jestem ciekawa jak ci idzie Dieta???!!!
-
Żyję, Żyję!!!!
Odchudzanie zawieszone, ale utrzymuję wagę, to najważniejsze...
dzisiaj udało mi się zajrzeć, ale normalnie nie mam czasu...PRACA!!!
A w domu nie chce mi się już nawet patrzeć na komputer....
Obawiam się tylko Świąt i wszystkich związanych z nimi pokus, ale to chyba wszytskich dotyczy...
A co u Was, odchudzaczki
-
CZeść Graziu!
FAjnie, ze zajrzałaś! Doskonale cię rozumiem - praca, ostatnio przez 3 tygodnie nie wchodziłam na to forum, bo normalnie nie miałam czasu. A w domu nie mam internetu... ale teraz już spokojniej. U mnie dietka się ciągnie dalej - od poczatku listopada schudłam 3 kg. Ważę teraz 55 i mam nadzieję, że do świąt zejdzie kolejne 3 kiloski. A jeszcze większym marzeniem jest nie obeżrec sie do nieprzytomności w trakcie świąt, boszsz, żeby się udało!
Buziaczki, pisz jak ci leci!
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki