Strona 4 z 5 PierwszyPierwszy ... 2 3 4 5 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 31 do 40 z 41

Wątek: jestem zła na siebie...

Mieszany widok

  1. #1
    basterka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Szczecin
    Posty
    7

    Domyślnie

    Strobi!
    Ja zazwyczaj robię trochę na mięśnie rączek (biceps, triceps, naramienny, mięśnie klatki piersiowej, brzucha, grzbietu, pas, zwen i wewn. uda) tak po troszku różnych ok 15 min w tej chwili daje to jakieś 30 powtórzeń każdego z ćwiczeń. Jest wiele stron z ćwiczeniami, jak będę w domu to sprawdzę parę i prześlę Tobie linki, bo po przeinstalowaniu windowsa nie ma nic w pamięci

    Dziś już 5 dzień ćwiczonek... oby nie zapeszyć... ale chyba bakcyl powraca

    Co prawda wczoraj z dietką było bardzo krucho, ale dziś dalej się pilnuję

    Zrobiłam chłodni Wkry... po południu będę go jeść...
    Dziś mam zabiegany dzień jutro troszkę odpocznę... może uda mi się spędzić go w romantycznym nastroju? Zobaczę niestety nie zależy to tylko odemnie ale od ... pracy mojego mężczyzny, trzymajcie kciuki

  2. #2
    wkra jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    02-06-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    O! Koniecznie napisz jak ci smakował! No i oczywiście życzę by praca pozwoliła na wspólne spędzenie czasu. Tylko nie zapomnij w tym wszystkim o ćwiczeniach. Dobrze, że zaczęłaś, fajnie, że już wpadasz w rytm. To bardzo przyjemne, prawda?

  3. #3
    basterka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Szczecin
    Posty
    7

    Domyślnie

    Właśnie dziś doszłam do wniosku, że tempo mam wolne ale chyba dość skuteczne i bez dużego wysiłku. Jeśli jeszcze uda mi się zrobić coś z weekendami to będzie świetnie...

    Jest strasznie ciepło, dusznie wręcz parno... jak mam otwarte drzwi to jest przeciąg, jak zamknę to robi się duszno... a gdzie złoty środek?

    Dziś ćwiczonka były 15 min. Czuję, że naprawdę znowu poranna gimnastyka jest dla mnie ważna, dziś z pełną świadomością, że spóźnię się do pracy ćwiczyłam mimo tego.

    Bilansik weekendowy - nieciekawy ale choc moja waga mnie nie zawiodła... mniej niż w piątek choś gdybym trzymała się dzielniew sobotę i niedzielę byłoby duzo lepiej. Cóż małe grzeszki będą mi m\wybaczone, choc mam kaca moralnego... naszczęście przejdzie.

    Dziś dzień słodyczowy... zjadłam już wafelki w czekoladzie... dobreeee

    Pozdrawiam i miłego dnia.

  4. #4
    wkra jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    02-06-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    No no, chudniesz mimo grzeszenia w weekend? Zazdroszczę

    To strasznie mfajne uczucie wiedzieć, że powoli, acz systematycznie dochodzi się do celu, prawda?

  5. #5
    basterka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Szczecin
    Posty
    7

    Domyślnie

    Oczywiście, że cudownie jest mieć takie uczucie.

  6. #6
    basterka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Szczecin
    Posty
    7

    Domyślnie

    Wczoraj odreagowałam stres w dawny sposób - słodycze... możecie dać mi kopniaka w dupsko... zasłużyłam. Ale dziś przykładnie liczę kalorie

    Nie wiem jak wy ale ja jakoś ostatnio nie mogę zebrac sił, niedługo bede miec kilka dni wolnego, odpoczne i zbiore sie... teraz musicie mi wybaczyc ale jakos dzi snie mam nastroju na pisanie o diecie, dni tak wolno mijają...

  7. #7
    wkra jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    02-06-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    Kopa w tyłek nie będzie, bo po co skoro już się zebrałaś? Jak strasznie ci zazdroszczę tych kilku dni urlopu, ja tak tęsknie za wyjechaniem gdzieś, gdziekolwiek. Byle było poza warszawą, z Mężczyzną, żeby była pogoda i coś w czym się da pływać. Och jak bardzo!

  8. #8
    basterka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Szczecin
    Posty
    7

    Domyślnie

    Wkra! Kopa powinna dostac wieczorem zawaliłąm całóść zapału... A dziś rano zaspałam i nie ćwiczyłam jak wróce z pracy to postaram sie poćwiczyć... dziś mam cały czas dla siebie i nawet już dziś nic więcej nie jem, bo inaczej oszaleję. Wczorajszy dzień był paskudny... pokłóciłam się z facetem i jesteśmy na siebie obrażeni, ja wiem, że to nie jest metoda ale skoro on tak postępuje i zachowuje się jak dziecko (nie chce rozmawiac) to ja nie bede nalegac, moze jak ochłonie to bedzie w stanie porozmawiac ale chyba mi juz nie zalezy za bardzo wcoraj chcialam aby byl blisko mnie, aby mnie po prostu przytulił i pocieszył... coz mężczyźni to inna nacja...

    Dziś liczę i proszę trzymać za mnie kciuki i to mocno...

  9. #9
    basterka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Szczecin
    Posty
    7

    Domyślnie

    Cóż życie zaskakuje ale jedno jest pewne... godzenie się tez jest miłe... Jakie to dziwne emocje kierują naszym życiem, a moim to na 200%. Uwielbiam gdy jest ok.
    Dziś rano ćwiczyłam, teraz liczę kalorie: jak na razie kawa z mlekiem bez cukru i mały kawałeczek ciasta od koleżanki (imieninowe) ok 150kcal.

    milego dnia

  10. #10
    wkra jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    02-06-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    Cieszę się, że tak się wszystko ułożyło. Powodzenia w dietowaniu i ćwiczeniach. Taka kłutnia czasami scala, byleby nie za często

Strona 4 z 5 PierwszyPierwszy ... 2 3 4 5 OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •