Witaj Pris!!
Ciesze sie że jestes. Zawsze świetnie potrafisz wszystko opisac . Prawda łatwiej jest dac sobie te 100 kcal i ja tak robie . Ciezko jest codzień walczyc z pokusa ale póki co to mnie czeka , bo nie mam zamiaru sobie odpuścic. bilans bilansem , ale mnie nie spada waga juz prawie od trzech miesiecy , odkąd weszłam na 1200. Prawda jest jeszcze jedna - NIE cWICZE i może tutaj tkwi błąd, ale jakoś ciężko mi sie zmobilizowac. Pomyślałam ostanio żeby sobie codzień poskakać , bez skaknki , bo takowej nie posiadam, ale tak samemu. Hantelki tez mi w domu leżą więc moze w końcu je wykorzystam. Chyba nawet zaraz sobie zrobie jakąś mała sesje.
A jak tobie idzie?
Pozdrowionka!!
Zakładki