pije wodę, jem arbuza i pije sok pomaranczowy, po południu będe miała troche czasu to może jakąs zupke ugotuje. Małam właśnie taki poniedzielny przesyt jedzeniowy![]()
pije wodę, jem arbuza i pije sok pomaranczowy, po południu będe miała troche czasu to może jakąs zupke ugotuje. Małam właśnie taki poniedzielny przesyt jedzeniowy![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
witajcie dziewczyny --znowiu sie nie udało --wrócilam z pełnymi worami owoców ,
więc dzisiaj musiałam cześć przerobić -- nawet robiłam sok z gruszek
bo troche mi sie w drodze rozmiękły,a że mam troche z centuski więc ratowałam
![]()
Tak ,że dzisiejszy dzień raczej owocowo warzywny![]()
Nijak to sie ma do mojego zywienia optymalnego,,i obiecanych głodówek
eeeeeeee---chyba nigdy nie zwale tego sadla![]()
![]()
Jado --no pewnie ,że trzeba z rozsądkiem zwłaszcza jak jest sezon na dobre żarło![]()
tylko nie moge sie pogodzić z tym ,ze od owoców sie tyje![]()
![]()
![]()
Batorku --ale chyba kiepska pogoda ci sie zapowiada![]()
![]()
![]()
u nas pompa![]()
aaaaaaaa Ajka wszystkiego najlepszego,meża wyrozumiałego ,
cudownej figurki---życzą ci przyjaciółki
żebym umiała to bym ci kwiatka wysłała.
narazie ---wieczorkiem wpadne --bo stary coś juz na mnie warczy![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Joko ,Ajka ---wiem co to znaczy trudne rozmowy--zwłaszcza z rodzicami![]()
Moi ,są troszke starsi bo i ja juz nie młoda -ale niestety ,lepiej kamienie tłuc niz
do czegokolwiek przekonać moją matke----u nas nie ma takiego złomu co by sie nie przydał w domu.
wiecie jaki to problem ukradkiem wyrzucać![]()
Witajcie![]()
Ja dziś nie "wodniczkowałam", zrobię to może w inny dzień. Kurcze tak mi jakoś wszystko ostatnio idzie do tyłu.
Niby sobie planuję, układam a potem jeden telefon potrafi wszystko rozwalić. Ech szkoda gadać.
Nie będę wam psuć humorków, marudzeniem. Wszystkim nam się przytrafiają momenty lepsze i gorsze. Najlepiej przeczekać.
Krysial fajnie , że już wróciłaś![]()
Oj wena mnie opuścila, znikam bo robię się nudna
![]()
Dobrej nocy, jutro będzie lepiej![]()
Witajcie!
Krysial!!!! Wreszcie jesteś w swoim, jakby nie było wątku (ale pełnym lokatorek)
Owoce są raz w roku takie piękne i nie należy ich lekceważyć. Dziś się tuczyłam wysokokalorycznymi śliwkami. Zresztą mnóstwem innych rzeczy też. Ok.1800kcalWrrrr - to na pewno ten KSIĘŻYC, bo widzę, że kryzys nie tylko mnie dopadł. Jutro będzie lepiej!
OD JUTRA WRACAM DO SPISYWANIA JEDZENIA
Asia40 - Ty przynajmniej ratujesz honor z tym arbuzem i wodą. Gratuluję woli i wytrwałości.
Rowerzystki - a ja wolę stacjonarny rowerek ! Siodełko mam wygodne, mogę czytać, albo oglądać TV, jazda nie jest uzależniona od tego czy dziecię mam z kim zostawić, nie muszę się bać tirów, motocykli i skrętów w lewo na skrzyżowaniach. I mogę zsiąść kiedy chcę :P
To oczywiście wymówki, bo gdybym miałam możność (CZAS!) to bym pedałowała wśród pól i kniei. ALe jak sie nie ma co się lubi, to się lubi co się ma
dobranoc
Jak juz napisalam u siebie w pamietniku dzsiaj mam roz(s?)troj zoladka.
A dlaczego?
Bom....nierozsadna,zeby nie powiedziec dosadniej![]()
![]()
Wczoraj postanowilam dac sobie spokoj z zarciem (raczej z liczeniem kalorii) i zjesc to na co mialam ochote.
Wiele tego nie bylo,tyle,ze bez pomyslunku,bowiem po ciescie rodzynkowym z kremem,nastapil hamburger(wlasnej roboty,wiec bez sera i majonezu i takich tam dodatkow niepotrzebnych),a potem stos...krewetek(no te krewetki to sie jadlo cos kolo 9 wieczor...bo wtedy sobie o nich przypomnialam).
A potem dokladna rewolucja w moich trzewiach,ktora trwala az do dzis 7 wieczora.
Moj zoladek zostal juz przyzwyczajony i przestawiony na zupelnie inne jedzenie i co wiecej materia tez.
I obu to sie bardzo podoba(mnie zreszta tez),a tutaj taka wojna,nagle.
Wiec chyba mam dokladnie to na co sobie (tymczasem) zasluzylam.
W czwartek moj maz bedzie na wyjezdzie,wiec postanowilam Wodnikowac(nie ma obiadu,nie ma gotowania).
Krysia,fajnie,ze nareszcie wrocilasZamieszczone przez krysial
![]()
Jezeli chodzi o moja matke to spoko i jej wyslu****e i robie swoje.
A teraz uwaga!
Zarabiam wlasne pieniadze,a przed nia czasami ukrywam to co kupilam,zeby nie uslyszec sakramentalnego"...i po co Ci to?Przeciez tyle juz tego masz..." albo cos w podobnym stylu.
Nowe buty zostawiam u siostry(mieszka ze 200 czy 300 metrow od rodzicow,wiec to zaden klopot),a bizuterie...czesc pokazuje,a czesc nie.
W Polsce moge jeszcze ewentualnie nabyc torebke(i) i Cd o czym mama moze sobie wiedziec.
Reszta...to moja tajemnica,a jej spokoj ducha,serca i czegos tam jeszcze :P![]()
![]()
![]()
Pomimo zoladkowej niedyspozycji maszerowalam przez 45 min i zrobilam ze 60 brzuszkow.
Wiecej nic sie nie zdarzylo.
Zerzarlam za ok. niecalych 1000 kalorii(dokladnie to z bieda za niecale 800,ale trudno taki mialam dzien i ten rozchybotany zoladek)![]()
![]()
Jutro lepiej sie postaram
ps.jeszcze 4 dni do tej lewej roboty
Jest naprawde niewdzieczna i nie warta zarobionych pieniadzy,ale slowo sie rzeklo....
Dobrze,ze piatek juz tuz tuz![]()
Witajcie Dziewuszki!
Ostatni dzień lata - podobno "dziewczyny płaczą, bo skończyło się już lato" - a ja nie, a ja lubię jesień! No wreszcie minęła pełnia i mam nadzieję na zdrowszy tryb życia. Mąż wyjechał, to sobie bez komentarzy poćwiczęNa razie jem śliwki na czczo, bo coś przemiana materii mi szwankuje. Co już widać nawet na cerze - buuu...
Hehe - ależ dajesz mi wsparcie,Joko! To ostatnia wymiana zdań dotyczyła właśnie butów!!! Których już przecież tyle mam~!!!! Dziś idę na rajd po sklepach poprzymierzać i nabyć jakieś kolejne, buty jako symbol rozpasanego luksusu i mojego utracjuszostwaZarabiam wlasne pieniadze,a przed nia czasami ukrywam to co kupilam,zeby nie uslyszec sakramentalnego"...i po co Ci to?Przeciez tyle juz tego masz..." albo cos w podobnym stylu.
Nowe buty zostawiam u siostry(mieszka ze 200 czy 300 metrow od rodzicow,wiec to zaden klopot),a bizuterie...czesc pokazuje,a czesc nie.
I wyznaczyłam sobie nagrodę - jeśli do 15.09. spadnie mi waga do 66kg (moja) albo do 64 (apteczna) to kupię sobie wpatrzony kostiumik z krótką spódnicą z godetami. Albo coś innego, ale jakaś nagroda musi być!
zbuntowany anioł![]()
WitajcieNo nie wiem ale chyba od diety kopenhaskiej troche mi organizm sfixował, bo na klimakterium to jeszcze za wczesnie? Czekam i robie się coraz bardziej zła i napuchnięta
![]()
![]()
![]()
Miałyście takie problemy przy bardzo restrykcyjnych dietach?
Zakładki