-
Oj to bedziesz zarobiona, ale znowóż z drugiej strony parę groszy wiecej się przyda 
A czemu tow deszczowa pogode nie mozna spacerować, hmm?
Ja mogę na rowerze jeździc - to i spacerowac sie da - od czego kalosze, parasole, peleryny?
Ja wprawdzie w sandałach (bo lepiej, żeby mi gołe stopy zmokły niż skarpety - nogi łatwiej osuszyc) i bez parasola (cobym sie nie wywaliła na rowerze) i bez peleryny (nie mam).
Uśmiech proszę natychmiast przywdziac na twarz! 
Buziolce
Ula
-
No w sumie to masz rację, ale chciałam pospacerkować z psem, a boje się, że mi się biedaczek rozchoruje, bo on taki domowy jest
.
-
To weź smycz i wyobrażaj sobie, ze idziesz z psem
Żartuję oczywiscie. A co do psa - mój robił zawsze to samo - lazł prawie na palcach - siknął i ciągnął do domu. Jakby z cukru był
-
To bym wyglądała jak wariat :P.
No, dobra, odpisze jeszcze wam na wątki i lece sprzątać
-
E tam, od razu wariat - po prostu osoba roztargniona, która wyszła z psem na spacer, ale zapomniała psa...
Nie smiej się - mnie sie tak zdarzyło - na szczęście zawołali mnie - a pies??! No to wróciłam po psa
-
Nan, a ta praca to na wakacje tylko? czy jak zacznie się rok akademicki to też będziesz sobie tam dorabiać?
będziemy tęsknić jak nie będziesz się długo odzywać!
-
Heh, Ulciu- uśmiałam się jak nigdy ;p.
A humor mi się poprawił, już wiem czego to była przyczyna-> bałągan w pokoju
, jeszcze nie skończyłam, bo musze się podłogą zająć, ale mały relaks nie zaszkodzi
. A właśnie, żebym nie zapomniała iść do biblioteki po zapas książek, specjalnie nie będe czytać dziś, żeby mi starczyły na caaały tydzień, bo żadna nie pracuje wcześniej niż o 10 i później niż o 18
. Wezme z 5 super wypas grubych książek po 500 kartek
.
Toft- no właśnie nie wiem, chciałabym tam pracować także w roku, bo luzy są i można się nawet uczyć, ale sklep jest w upadłości, może dzięki mojemu nowo- odkrytemu talentowi do sprzedaży, wstanie na nogi ;p.
Mmm..zjadłam słodziutką brzoskwinkę
, a siostra robi tłuste naleśniki
ale ja się nie dam
-
Nan trzymam kciuki za to żeby Twój talent postawił sklep na nogi 
Szkoda, ze nie mieszkasz bliżej - mam sporo ksiażek - mogłabym posłużyć jako biblioteka, może by sie znalazło coś co nie czytałaś
-
Aj Usiaczku, mój tata też ma sporą bibliotekę, bo kiedyś książki były tańsze, tylko, że on preferuje sf no i heroic fantasy (hyhy Conan barbażyńca
), a wszystkie książki, które mogłyby mnie zaciekawić to przeczytałam
.
A jednak okazało się, że pracuje przez cały miesiąc
. Jak ja to wytrzymam??
I kiedy będe obiady robić
i do biblioteki chodzić!!
i pisać, że schudłam
!!
-
Dobrze wiedzieć że pracować będziesz cały miech
Ale żeś natłukła tego całego forum... przez całe 9h jak mnei w domu nie ma to gada z wami 
Ale przynajmniej mam bezcenne źródełko wiedzy o mojej Nantosvelcie i samym sobie patrząc z tej damskiej strony 
Jak na razie przeczytałem trochę z początku i końca, środek będę sączył po trochę...
Deszcz pada - a ja siedze w pracy i czytam temat swojej Lubej 
Co do cegieł, jak widzicie na dole postu - nie dam się!! (looknijcie do dziłu z odchudzającymi sie facetami) JAK OBIECAŁEM TAK ZROBIĘ!! i bedę miał te cegły choćbym miał sobie flaki łyżeczką stołową wypruć
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki