-
Nanku, nie zmieniaj tytułu, zapomnij już o tym dzisiejszym jedzeniu 
Z efektami terapii jest róznie, u jednych są szybciej u innych wolniej, nie ma zasady. Bądź dobrej myśli, zobaczysz, że bedzie dobrze! Ja w to wierzę!
Trzymaj się dzielnie, ściskam, młej nocki.
-
Nie chciałam zmienić tytuł, tylko zamknąć ten wątek i zacząć prowadzić drugi
, ok zapominam o dzisiejszej wpadce (a przynajmniej próbuje) a jutro rano wstaje i obmyślam na jutro plan.
-
Tak jak mowi Olinka, to indywidualna kwestia, zalezna zarowno od fachowosci lekarki, twojej wspolpracy i twojej psychiki. Widze, ze nastawienie masz dobre.
Jesli chodzi o diete, to tez nie moze byc zbyt radykalna, bo zbyt szybko pociagnie Cie do grzechu. Ustal taka, ktorej bedziesz sie trzymac, 1100 czy tez 1200. Wazne jest tez co jesz, ale mysle, ze juz o tym bardzo dobrze wiesz.
Postaraj sie moze na kolacje zapchac sie owocami? czyms niskokalorycznym? pij wode, oszukuj zoladek, ja pije i pije i w moim przypadku to naprawde pomaga.
Dzisiaj wieczorem prawie zgrzeszylam, wysylalam mojego faceta po cos slodkiego, juz prawie poszedl, ale go wrocilam. Zrobil mi za to kromala chlebka (pieczywa chrupkiego) z dzemem, miodzio i tysiaka nie przekroczylam, bo wczesniej wypilam tylko kawe.
Dzisiaj mi nadskakuje, bo ja bidulka juz jestem "chora na okres", brzusio boli, marudna jestem i sily tez nie mam.
Trzymam za Ciebie kciuki, pozostajemy w kontakcie
do jutra!
Bernadeta M.
-
Też mi się wydaje, że nastawienie mam dobre, ale terapii jeszcze nie zaczęłam, może okaże się, że zacznę ją wyklinać
. Szczerze mówiąc dla mnie tysiak nie jest zbyt restrykcyjny, tylko rozbestwiłam się na 1200kcal, bo wtdy to czułam głód dopiero o 21-22
-
Nanuś, jesteś bardzo dzielna, a kryzysy zdarzają się każdemu. naprawdę podziwiam w Tobie to, że potrafisz analizować, zastanawiać się nad przyczynami i wyciągać wnioski. nie zamykaj wątki, bo za dużo ciekawych rzeczy tutaj się działo 
ściskam Cię mocno i wiem, że dasz radę! buziak!
-
Hyh, może masz rację Tofciku- każdy kto nie chce przytyć po schudnięciu niech tutaj wejdzie...w sumie to byloby fajnie, gdybym mogła napisać: pomimo wielu nieudanych prób- udało się, sprawdźcie jak się nie odchudzać i jak się odchudzać
.
Ehh...ide robić śniadanko chlopakowi, sobie jeszcze nie, bo mam kolacje w brzusiu ze wczoraj 
A tysiaka pociągne do końca miesiąca. Dziś na obiadek kus kus :P
-
Nan
Jestes dzielna! Dasz rade! Przeciez szukasz przyczyn, wiesz, ze chcesz zmienic obecny stan, powinno sie udac, troche samozaparcia.
Teraz za kazdym razem jak Cie cos zdenerwuje, zasmuci, nie lec do lodowki, wywal wszystkie jedzenie z pokoju, a odetnij sie od wszystkiego siadajac do komputera.
Ale tez nie za dlugo.
Wlasnie wstalam, wypilam poranna wode z cytryna i czeka na mnie muesli, musze isc na zakupy, bo naprawde nie ma juz nic w domu do jedzenia. I jeszcze tyle rzeczy dzisiaj do zrobienia 
z pozdrowieniami
Bernadeta M.
-
Właśnie obmyślam plan co by tu zjeść, mam fajny przepis na kus kus z owocami, ale troszkę go zmodyfikuje i zamiast avocado i migdały dam: jabłko albo śliwki i orzechy włoskie
..
Kleines- sęk w tym, że ja nie czułam zdenerwowania czy coś, dopiero jak coś zjem nagle okazuje się, że coś jest nie tak i w ryk
, no cóż...ciężka praca mnie czeka.
Ja też musze lecieć na zakupy, bo nawet nie mam co do chleba, dżem się skończył, a tłustego sera nie wolno
-
Nanek, jak się ten kuskus robi? ze świeżymi owocami? bo mam kuskus i nie wiem, co z nim zrobić, a na słodko jeszcze nie próbowałam
-
Ja właśnie też nie wiedziałam jak się to cudo robi, a to się gotuje i pasuje do wszystkiego: na słono i słodko, a ja akurat nie mam w lodówce mieska więc robie z owocami suszonymi (morele, rodzynki i gruszki), winogrono też sobie daruje
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki