-
Kulciu- ma 24lata, w lutym będzie miała 25
. Rodzice nic nie robią, tzn. wysłali ją niby do najlepszego szpitala w Warszawie i jedyny był z tego pożytek, że zwiedziłam Warszawę (piękne miasto,a może poprostu z założenia piękne
), a że to straszna choroba to wiem.
Do sklepu nie pobiegłam, bo jak się dałam żądzy jedzenia
to właściwie szłam spać. Zjadłam z 3 kromki (w tym jedna z kiełbachą) i jogurt (ale śmietankowy) z dżemem. Byłam wściekła, chociaż teraz już wiem, że nie płakałam z powodu zeżarcia tego wszystkiego (na bank nie przekroczyłam 2000kcal, a mój organizm się przyzwyczaił do wybryków, więc nie powinnam przytyć), ale ze wściekłości do siostry, dziadka, rodziców, psa wszystkiego!! Dlaczego?? Bo siostra ciągle chodziła do kibla, robiła tzw. płukanko (chyba naraz z 1l. herbaty) i znów do kibelka, na dziadka: bo jemu to chyba alkohol wypalił mózg i się wydzierał jakby w całym domu wszyscy byli głusi, pies: bo szczekał (podobno psy nienawidzą pijanych ludzi)...
Wiem, niezbyt optymistyczne, ciągle użalam się nad sobą, chce jaknajszybciej stąd zwiać, bo 1. jeszcze nie zaraziła mnie ich głupota 2. Nigdy nie schudne 3. chce normalnie żyć!!
Jak sobie przypomne niedzielne śniadania, świerze bułki, jajecznica, kakao to mi się płakać chce, nie dlatego, że miałam pyszne bułeczki, tylko dlatego że tak przyjemnie się rozmawiało z rodziną, na każdy temat, a teraz? Ostatni wspólny posiłek to na święta, chociaż i podczas nich się kłucili
Dziś powstrzymałam się od kupna wafelków, mogłam być w domu gdzieś o 12, ale byłam o 14.30, siedziałam cały czas w bibliotece, bo bałam się że z nudów pójde sobie coś kupić. Już prawie to zrobiłam, ale pomyślałam: wczoraj nic nie przytyłaś, to dziś musisz??
-
* szpitalu oczywiście
- a mówią, ze z polskiego dobra jestem
-
Nantosvelta...czytalam wstęp do Twojego postu i...jestesmy strasznie podobne,błędne koło.Ciesze sie bardzo,ze udało Ci sie przełamać ten omen (jojo) i ze idzie Ci tak dobrze
Pozdrawiam słonecznie i życze sił!
-
Sun- no niestety kilogram znów do przodu, ale...na szczęście nie rozpaczałam z tego powodu, jak wiadomo wczoraj był dzień babci więc trzeba było spróbować wypieku babci
. Oczywiście teraz jest 71kg. ale myśle, że jutro znów będzie 70...
Wiem, że to niesprawiedliwe, ale dlaczego (do cholery) waga tak chętnie wzrasta a nie maleje?? ;(
przedwczoraj prawie, że się rzuciłam na żarcie, ale nie...:] mam nadzieje, że dziś też będzie "nie"
Ok, musze wziąść się w garść i robić maturę ustną z polaka. Jak ktoś zainteresowany wampirami i na ten temat się zna, to błagam o kontakt...
-
NAN, będzie dobrze, pamiętaj -MATURA JEST DO ZDANIA (tak,wiem,tak mówią mądrale co już ją zdały...
)
Trzymaj się dzielnie i chudnij dzielnie, a przede wszystkim, daj sobie spokój z codziennym ważeniem się! To prowadzi do obłędu!! Ja ważę się raz w miesiącu i zawsze mam miłą niespodziankę 
Pozdrawiam. Lecę na egzamin z prawa bilansowego. Buziol
-
Nandunia- powodzenia na egzaminie, tylko nie dziękuj
.
Ja jako, że jestem panikara to żadne "matura jest do zdania" ani tym bardziej "dla ludzi" do mnie nie dociera. Wybrałam sobie temat "zjawy, upiory i wampiry w literaturze wysokiej i niskiej. Dokonaj interpretacji porównawczej na wybranych przykładach" No super...miałam już teże (bez sensu to się pisze, ja jak pisze pracę to nie myśle o tezach
) ale zapomniałam, że zjawa to nie wampir ;(, a taką ładną miałam...;( ;( ;(, teraz szukam coś o zjawach (=duch?)
-
Ale masz ciekawy temat
A to chodzi o ogolna literature czy polska ?
-
No tak ciekawy, ale i kłopotliwy, czasami żałuje, że nie wybrałam temat: o miłości albo czymś takim
.
Aha- to o twórczości całego świata, jakby była tylko polska to nie wiem co...sapkowski?:P
-
Witaj !!!
Pytałaś się mnie ile schudłam
Już ci piszę, rok temu na tej diecie schudlam 7kg a teraz 5 kg ale jutro ostateczne wazenie więc może być więcej :P
Trzymaj się !!!
-
O Mamuniu! Alez temat, niech to kaczka... No cóż, nie mam o tym pojęcia, ale pogadam z koleżanką z filologii polskiej, może ona coś mi podpowie, a ja zaraz powiem Tobie 
Egzamin był... no nie wiem... wstyd się przyznać, ale sciągałam, aż strach, mam nadzieję, że będzie do przodu, bo już na sam dzwięk słów "prawo bilansowe" zbiera mi się na wymioty...
Pozdrawiam.
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki