-
Moniu- mój do tej pory też był nietańczący
, ale muzyka była świetna, więc było się przy czym bawić
.
Spaliłam 1000000kcal i schudłam 0,5kg
-
no tak...ale to widac nie tak zle z nim...moj to beidny ma totalny bark wyczucia w nozkach...szkoda szkoda, ale popracujemy nad tym
-
Nażarłam się czekolady i jest mi niedobrze.
Schudłam 0,5kg, teraz waże 71kg, ale pewnie jutro znów będzie 72, ale chyba zakapowałam, mi się chce czegoś słodkiego jak widze, gdy ktoś je coś słodkiego, albo mam to...np. dziś moja koleżanka dała mojej siostrze ogromniastą czekolade za to, że pożyczyła jej kosmetyki na 100-dniówkę....była pyszna...
-
No a dziś już lepiej, co prawda na obiad zjadłam 3 kanapki (z kotletem mielonym
i serem) ale myśle że wyjdzie góra 1100kcal, chyba że coś pominęłam??
Głowa mnie boli...
-
Dziś dzielnie się trzymam, chociaż to co zobaczyłam na wadze nie za bardzo mi się podobało...72 z tendencją na 73kg :/, czyżbym aż tak ucierpiała po tej czekoladzie?? Wczoraj przecież nie przekroczyłam 1100kcal a dzis nawet mniej jak 1000kcal (980coś) a jutro się nie zważe bo mam na 7 do budy a waga jest u siostry- nie będę jej budzić
.
-
No dobra to ja kontynuuje swój monolog
.
Ze szkoły wróciłam wcześniej i do tego w domu nikogo nie było (syndrom jedzenia w ukryciu) ale nie rzuciłam się na jedzenie bo nie było na co
, jeden cały chleb a jak bym zjadła troche to odrazu by było widać i głupie uwagi: to już się nie odchudzasz?
wkurza mnie moja siostra, bo gada na mnie, nawet nawrzeszczała jak wzięłam kakao
bo to na ciasto, nieważne że tego kakaa zostało ledwo co na dnie
, i jak tu być zdrowym na umyśle??
-
od jutra rusza moja akcja
CHUDNE SKUTECZNIE Z ĆWICZENIAMI
wszyscy chętni mile widziani
szczegóły na
http://forum.dieta.pl/forum/viewtopi...5007&start=780
mozna włączyć sie w każdej chwili....wystarczy chcieć
pozdrawiam
-
Zważyłam się: 70/69kg
. Obiecałam sobie, że jak schudne do 70kg to zwiększe dawkę kalorii do 1200 a potem jak będe ważyć 65 to 1500 aż to 60kg/2000
, miałam taki świetny humor, ale teraz mi się pogorszył, bo zrobiłam zadanka (próbne matury z 2002r. z hs i wiecie co...zrobiłam 10/30p!! to niby zaliczone, ale jak??
33%! Przecież nikt mnie z takim wynikiem nie weźmie ;(, ale pocieszam się jednym: to co do tej pory się nauczyłam jakoś zrobiłam, a że jestem w środku wydażeń
No dobra biore się w garść.
AAAA!! A jutro nas kursie facio chce nam zrobić mini maturę ;( przecież on mnie wyśmieje ;(
-
Nanuś - właśnie nadrobiłam zaległości w czytaniu Twojego wąteczku
Cieszę się, że juz waga się ustabilizowała
Z tym zwiększaniem kalorii to naprawdę super pomysł !!!! :P
A z ta historią hmmm
Wiesz ja też pisałam matrurę z historii i powiem Ci szczerze, ze mało się uczyłam, a zdałam całkiem całkiem
Także - nie stresuj się tak ! Ja w każdym razie - trzymam mocniutko kciuki za Ciebie !!!!
-
Witaj Nan!!!
Kolejne 2kg w dol!!! Idziesz jak burza!!! Moje gratulacje. Ja mam taka wage jak Ty na poczatku. Nastepny przystanek wyznaczylam sobie na 85kg, a pozniej jeszcze dalej i jeszcze dalej i tak mam nadzieje do 65, a pozniej jeszcze dalej.
Mam pytanko. Przez ile czasu stracilas te 24kg i moze po krotce co robilas i jak sie mobilizowalas, bo to najtrudniejsze. Przeciez wiemy co powinnysmy jesc aby ladnie i szczuplo wygladac, ale jak to zrobic. Tobie sie to udalo w znacznym procencie, wiec juz masz doswiadczenie!
Pozdrawiam niedzielnie!!!
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki